Pilne!
Kubuś Kuligowski - zdjęcie główne

PILNE‼️ Ratujemy życie Kubusia❗️Ta informacja złamała nam serca!

Cel zbiórki: Pilne leczenie onkologiczne

Organizator zbiórki:
Kubuś Kuligowski, 5 lat
Zabrze, śląskie
Neuroblastoma
Rozpoczęcie: 28 listopada 2025
Zakończenie: 31 marca 2026
1 562 841 zł(56,23%)
Brakuje 1 216 465 zł
WesprzyjWsparło 35 910 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0700161
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0700161 Jakub

21 Stałych Pomagaczy

Dołącz
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Jakubowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
  • Kasia
    Kasiawspiera już 6 miesięcy
  • Dariusz
    Dariuszwspiera już 4 miesiące
  • Agata
    Agatawspiera już 2 miesiące

Cel zbiórki: Pilne leczenie onkologiczne

Organizator zbiórki:
Kubuś Kuligowski, 5 lat
Zabrze, śląskie
Neuroblastoma
Rozpoczęcie: 28 listopada 2025
Zakończenie: 31 marca 2026

Aktualizacje

  • Cierpienie Kubusia przekracza wszelkie granice! Potrzebujemy Waszej POMOCY❗️

    To niesamowite, jak wiele osób pyta o Kubusia… 
    Dziękujemy Wam za to z całego serca.

    Dwa dni temu późnym wieczorem zakończył się bardzo trudny zabieg pobrania płynu z biodra. Udało się pobrać tylko 1 ml. Na pierwszy rzut oka nie wygląda to na infekcję, ale wciąż czekamy na wyniki. Lekarze jednak skłaniają się ku infekcji – CRP zaczęło spadać (z 170 do 110), gorączki są niższe. To daje cień nadziei… bo wszystko jest lepsze niż progresja nowotworu.

    Dziś ponownie pobrano krew – w jednym posiewie pojawiła się bakteria. Jutro rezonans. Nadal nic nie jest pewne. Neuroblastoma znów trzyma nas w strachu...

    Kubuś bardzo cierpi. Każda próba zmiany pozycji kończy się krzykiem z bólu, mimo stałego wlewu morfiny. Prawie nie je, jest wyczerpany.
    Cały dzień powtarzał – Mamuś, biedny jestem…

    Serce pęka, gdy widzi się dziecko, które nie może się obrócić ani usiąść. A jednak on wciąż się uśmiecha, próbuje się bawić, rozmawia… 

    Jakub Kuligowski

    Czekamy. Bo nic innego nam nie zostało. Oby to była „tylko” infekcja, którą lekarze szybko opanują 

    Dziękujemy za każdą myśl, każde wsparcie, każdą pomoc.
    Dzięki Wam czujemy, że nie jesteśmy w tym sami 

  • PILNE❗️Jeśli przerwiemy leczenie moje dziecko umrze!

    Ponad milion za życie dziecka❗️

    Jedno serce mamy. A  cały świat na jej barkach. Może dziś jesteś zmęczona.
    Może masz bałagan w domu, milion spraw na głowie i dziecko, które marudzi bez powodu.

    Może masz poczucie, że już nie dajesz rady.

    Jeśli Twoje dziecko jest zdrowe, to jest to największy cud codzienności, który tak łatwo przeoczyć.

    Są mamy, dla których normalność skończyła się dawno temu...

  • Dramatyczny apel mamy Kubusia❗️POMOCY!

    Nasza rzeczywistość właśnie runęła… RAK WRÓCIŁ ❗️
    Z całego serca proszę o pomoc dla Kubusia.

    Nie potrafię policzyć, który to już raz świat zatrzymał się w miejscu, a ja poczułam, jak nogi odmawiają mi posłuszeństwa. Strach ścisnął gardło, łzy napłynęły do oczu. Choroba znów zaatakowała. Tym razem nowotwór nie jest już tylko w szpiku  – są także przerzuty do kości i tkanek miękkich. Rak ponownie próbuje odebrać mi syna…

    Nawrót jest wyjątkowo agresywny, a tempo rozwoju choroby przeraża. Widzimy to każdego dnia u Kuby.

    Trwa dramatyczna walka o jego życie. Przed nami niezwykle trudny czas – najtrudniejszy, z jakim przyszło nam się zmierzyć. Każdego dnia zastanawiamy się, czy starczy nam sił.

    Błagam — nie zostawiajcie nas samych.
    Mama

Opis zbiórki

Kubuś walczy z agresywnym nowotworem złośliwym! Diagnoza – neuroblastoma z niekorzystnym genem n-MYC, przez który otrzymał leczenie dla grupy wysokiego ryzyka. Diagnoza zmieniła beztroskie życie naszego synka w dramatyczny bój z czasem, chorobą i finansowaniem leczenia. Błagamy o pomoc, żeby ratować życie Kuby, 5 lat to nie czas na umieranie...

Jakub Kuligowski

Nasz 5-letni kochany synek walczy z nierównym przeciwnikiem – neuroblastomą, jednym z najbardziej agresywnych i śmiertelnych nowotworów dziecięcych... Połowa chorujących na niego dzieci umiera. Teraz sytuacja jest wyjątkowo dramatyczna!

17 września zeszłego roku poszłam z synem na umówione wcześniej USG brzucha. Tydzień wcześniej zaczęły się silne bóle brzucha, zaparcia, wymioty i gorączka. Pediatra podczas badania stwierdziła, że albo Kuba ma dziwnie wypełniony żołądek, albo widzi zmianę. Skierowała nas do szpitala na lepsze usg. Zrobiło mi się ciemno przed oczami, serce biło jak oszalałe, żołądek bolał z nerwów. Miałam nadzieje, że to jakaś pomyłka. Niestety, potwierdziło się.

Jakub Kuligowski

Między śledzioną a nerką jest patologiczna masa wielkości 8 cm. Później rezonans magnetyczny stwierdził guz lito-torbielowaty w rzucie nadnercza lewego. Poczułam, jakby cały świat walił mi się na głowę. Padły określenia neuroblastoma – guz złośliwy, co niestety potwierdziły wyniki biopsji. Badanie było robione we Wrocławiu z zamiarem wycięcia guza, Kuba przeszedł skomplikowany zabieg. Jednak po otwarciu okazało się, że guz nie jest do pierwotnego zabiegu, ponieważ otacza narządy wokół.

Jakub Kuligowski


Marzymy tylko o zdrowiu synka, żeby jego cierpienia skończyły się jak najszybciej. Trafiliśmy do onkologicznego piekła. O chorobie Kuby nigdy wcześniej nie słyszałam, nigdy nie myślałam, że przyjdzie nam się mierzyć z taką diagnozą.

Serce mi pęka, gdy Kuba krzyczy podczas kolejnych pobrań krwi, gdy podłączają mu kolorowe kable, w których płynie chemia niszcząca wszystko, nie tylko złe komórki, kiedy muszę go trzymać, bo się wyrywa. Patrzę na niego i jedyne, co mogę zrobić to wspierać go i być silną, aby się nie bał. 

Kubusia przeszedł ogromną drogę i wyniszczające leczenie, ale stało się coś strasznego! WZNOWA!

Teraz Mój synek stoi właściwie przed OSTATNIĄ szansą na przeżycie!

Jakub Kuligowski

Zrezygnowałam z pracy, aby wspierać syna w chorobie. Wydatki związane z dojazdami, pobytem w szpitalach, żywnością specjalistyczną, aby Kuba nie tracił na wadze, stale rosną. 
Nie tak powinno wyglądać dzieciństwo 5-letniego chłopca, w szpitalnych murach, z kablami podłączonymi do ciała, kłuciem igłami, cierpieniem i bólem. Powinien biegać po podwórku, spędzać beztrosko czas na zabawie. Wierzymy, że jeszcze tak będzie! Tak bardzo boimy się o naszego synka.

Zwracamy się do państwa o pomoc w ratowaniu Kubusia. Z góry dziękujemy za każdą wpłatę, udostępnienie, jakąkolwiek pomoc.

 

Jakub Kuligowski

LICYTACJE DLA KUBUSIA –> KLIK (otwiera nową kartę)

BLOG KUBUSIA –> KLIK (otwiera nową kartę)

Jakub Kuligowski

TVP3 KATOWICE –> KLIK (otwiera nową kartę)

Jakub Kuligowski (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według