Jakub Majzel - zdjęcie główne

Moja choroba zwykle kończy się śmiercią, dlatego proszę o ratunek!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Jakub Majzel, 26 lat
Sosnowiec, śląskie
Dystrofia mięśniowa Duchenne'a
Rozpoczęcie: 28 marca 2022
Zakończenie: 28 listopada 2022
15 455 zł
Wsparło 236 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Jakub Majzel, 26 lat
Sosnowiec, śląskie
Dystrofia mięśniowa Duchenne'a
Rozpoczęcie: 28 marca 2022
Zakończenie: 28 listopada 2022

Aktualizacje

  • Potrzebuję Waszej pomocy!

    Szanowni SIEPOMAGACZE,

    Jednak życie pisze swoje scenariusze i niestety choroba, na którą cierpię kolejny raz zaatakowała. Zmusiła mnie do korzystania na stałe z respiratora i położyła do łóżka. Przeszkodziła mi w kontynuowaniu studiowania, a byłem tak blisko ich końca, pisząc pracę magisterską.

    Jakub Majzel

    Dlatego ponownie chciałbym bardzo prosić Was o pomoc w gromadzeniu funduszy na dalszą walkę z podstępną chorobą, bo mimo wszystko nadal chcę cieszyć się każdym, kolejnym, przeżytym dniem i spełniać swoje marzenia. Pragnę ukończyć przerwane pisanie pracy magisterskiej, a następnie ją obronić. Chciałbym też zgłębiać kolejne tajniki wiedzy.

    Aby wrócić do spełniania marzeń, potrzebna jest kosztowna rehabilitacja usprawniająca aparat mowy i przywracająca sprawność organizmu umożliwiającą próbę powrotu do siedzenia na wózku inwalidzkim.

    Gdyby udało się osiągnąć taki stan ponownie, chciałbym skorzystać z terapii komórkami macierzystymi, bo daje ona szanse na przeżycie kolejnych lat.

    Jakub Majzel

    Na obecnym etapie mojego życia mam trzy marzenia:

    - chciałbym pozbyć się rurki tracheotomijnej, aby samodzielnie oddychać;

    - znowu usłyszeć swój głos;

    - usiąść na wózku inwalidzkim, aby ruszyć na spacer na moją ulubioną trasę wzdłuż Przemszy i obserwować piękno przyrody.

    Siły i determinacji mi nie brakuje, jednak bez wsparcia finansowego nie uda się zrealizować moich marzeń.

    Dlatego Moi Drodzy Siepomagacze proszę Was po raz kolejny o pomoc.

Opis zbiórki

Kiedy zaczął się potykać, nie mógł wstać i nie potrafił biegać, wiedzieliśmy, że jest z nim coś nie tak, że dzieje się coś złego. Nikt jednak nie sądził, że Kubuś wchodzi na drogę, z której nie ma już odwrotu i każdy kolejny rok będzie jego powolnym umieraniem. Miał 2-latka i całe życie przed sobą, ale choroba wybrała właśnie jego...

Kiedy chorują mięśnie, umiera cały organizm i choć Kuba ma już 21 lat, wciąż nie udało mu się zahamować choroby, która po kawałku odbiera mu normalne życie. Kuba wie też, że nigdy nie będzie już w pełni zdrowy, ale chce czegoś innego – chce żyć i cieszyć się z tego, co mu zostało. Jakub jest studentem III roku Indywidualnych Studiów Międzyobszarowych z kierunkiem głównym Socjologia i ciągle chce rozwijać się intelektualnie. Zdobywa wiedzę z przyjemnością, poszerzając swoje horyzonty na wymarzonym kierunku studiów, a z większości egzaminów otrzymuje oceny bardzo dobre.

Jakub Majzel

Zbyt wiele poświęcił, aby teraz się poddać. Godziny morderczej rehabilitacji, godziny nauki, kiedy już lekarze stawiali na nim krzyżyk, setki godzin spędzonych na szukaniu dla siebie szansy. Odwiedziliśmy dziesiątki lekarzy. Kontaktowaliśmy się z klinikami na całym świecie, od Japonii, poprzez Stany Zjednoczone, Włochy, Niemcy, Holandię, aż po Ukrainę – wszystko na nic. Wszyscy rozkładają ręce, bo choroba jest wciąż nie dość dobrze rozpoznana i nie ma na nią cudownego leku.
Pozostało tylko starać się utrzymać na powierzchni i mieć nadzieję, że wkrótce coś się zmieni – pojawi się szansa. Ten moment wreszcie nadszedł. Komórki macierzyste mogą dokonać tego, czego do tej pory nikt nie potrafił – mogą zatrzymać chorobę Kuby.

Działanie tych komórek polega na procesach naprawczych odbywających się bezpośrednio w odpowiednich tkankach organizmu. W pierwszym etapie terapii planowane jest podanie 5 dawek komórek macierzystych w odstępach ok. 4-6 tygodniowych. Ponieważ terapia ta jest bardzo kosztowna, przy diagnozie nieuleczalności choroby, stanowi dla Jakuba jedyną alternatywę i pierwszy w życiu promyk nadziei. W życiu Kuby stało się już zbyt wiele złego.

Jakub Majzel

Najpierw ponura diagnoza, po której wszystko zaczął tracić, dzieciństwo, które jedynie obserwował u innych z wózka inwalidzkiego, później młodość w cieniu walki o życie i godziny spędzone na rehabilitacji, która dawała tylko tyle, że wciąż żył. Jego ciało umierało na jego oczach, a wszyscy tylko rozkładali ręce.

Są na świecie doniesienia o pozytywnych skutkach stosowania takiej terapii, dlatego tak ważne, aby zdążyć, podjąć leczenie. Stan zdrowia Kuby pogarsza się z roku na rok i jeśli się spóźni, lekarze mogą go zdyskwalifikować. Dlatego dzisiaj Kuba prosi Was o pomoc.

Od ponad czterech lat Kuba korzysta z wentylacji mechanicznej  nieinwazyjnej. Zainstalowana została kiedy przebywał w szpitalu i można powiedzieć, że uratowała mu życie. Każdej nocy zakłada maskę i włącza respirator, aby móc przespać noc i wypocząć dostarczając organizmowi solidną dawkę tlenu. Pozwala mu to nabrać siły aby przeżyć każdy następny dzień, bo Jakub musi cieszyć się tym co ma tu i teraz.

Jakub Majzel

Musi zebrać olbrzymią sumę pieniędzy, bez której będzie skazany na pewną śmierć. Kiedy jest się przykutym do wózka inwalidzkiego, można jedynie prosić o pomoc i czekać w nadziei, że znajdą się ludzie, którzy zechcą mu pomóc. Mamy wielką nadzieję, że siły i determinacji wystarczy na bardzo długo...

Wybierz zakładkę
Sortuj według