Pilne!
Jan Biros - zdjęcie główne

Jaś walczy o życie - PILNIE potrzebny przeszczep, by ratować maleństwo❗️

Cel zbiórki: Transplantacja wątroby i leczenie po przeszczepie w Klinice Saint Luc w Brukseli

Jan Biros, 6 miesięcy
Kraków
Choroba wątroby - atrezja dróg żółciowych, stan po operacji Kasai
Rozpoczęcie: 26 października 2026
Zakończenie: 31 grudnia 2026
50 255 zł(7,27%)
Brakuje 641 235 zł
WesprzyjWsparły 394 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
1023381
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%1023381 Jan

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Janowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Transplantacja wątroby i leczenie po przeszczepie w Klinice Saint Luc w Brukseli

Jan Biros, 6 miesięcy
Kraków
Choroba wątroby - atrezja dróg żółciowych, stan po operacji Kasai
Rozpoczęcie: 26 października 2026
Zakończenie: 31 grudnia 2026

Opis zbiórki

BARDZO PILNA ZBIÓRKA! Jeszcze niedawno sami wspieraliśmy takie zbiórki jak ta i nigdy nie przypuszczaliśmy, że to my znajdziemy się po drugiej stronie... Do czasu, gdy nasz najmłodszy, zaledwie kilkumiesięczny synek, Jaś, okazał się bardzo ciężko chory. Jaś pilnie potrzebuje przeszczepu wątroby, by ratować jego życie, dawcą będzie jego tata... Stan synka pogarsza się - mamy czas do końca roku, nie dłużej... Prosimy o ratunek!

Jaś urodził się 20 kwietnia 2026 roku. Był naszym wymarzonym i wyczekanym trzecim dzieckiem. Od pierwszych chwil otoczyliśmy go ogromną miłością. Nic nie zapowiadało, że zaledwie kilka tygodni później rozpoczniemy dramatyczną walkę o jego zdrowie i życie...

Jan Biros

Zaczęło się od przedłużającej się żółtaczki i coraz jaśniejszych stolców. Lekarz rodzinny, zaniepokojony stanem synka oraz podwyższonymi parametrami wątrobowymi, skierował nas do szpitala. Rozpoczęły się kolejne badania i hospitalizacje. Szukaliśmy pomocy w dwóch szpitalach, wierząc, że lekarzom uda się odnaleźć przyczynę pogarszającego się stanu zdrowia naszego maleńkiego synka.

W końcu trafiliśmy do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Jaś przeszedł liczne badania, dwie biopsje wątroby i spędził wiele tygodni w szpitalu. Mimo to diagnoza nadal była niepewna... Biopsje nie wykazały cech atrezji dróg żółciowych, jednak wobec utrzymujących się objawów lekarze zdecydowali o przeprowadzeniu laparoskopii zwiadowczej. I to właśnie dzięki niej, 3 lipca 2026 roku, poznaliśmy straszliwą prawdę.

Jaś cierpi na atrezję dróg żółciowych – niezwykle rzadką i ciężką chorobę, która prowadzi do postępującego uszkodzenia, a następnie niewydolności wątroby!

Tego samego dnia naszemu małemu synkowi wykonano operację Kasai. Zabieg miał dać wątrobie Jasia szansę na dalszą pracę i podarować mu bezcenny czas. Niestety w przypadku naszego synka okazał się niestety niewystarczający...

Jan Biros

Nie chcąc bezczynnie czekać na moment, w którym jedynym ratunkiem będzie pilny przeszczep, zaczęliśmy szukać dla Jasia najlepszych możliwości leczenia. Trafiliśmy do jednego z najbardziej doświadczonych ośrodków transplantacyjnych w Europie – Kliniki Saint‑Luc w Brukseli. Wykonywane są tam rodzinne przeszczepy wątroby od żywych dawców, również u najmłodszych dzieci. 

Pod koniec lata pojechaliśmy do Brukseli na pierwszą konsultację. Potwierdzono wtedy, że operacja Kasai nie przyniosła oczekiwanego efektu i Jaś potrzebuje przeszczepienia wątroby. Na kolejnej wizycie Jaś miał wykonaną endoskopię górnego odcinka przewodu pokarmowego, USG oraz badania krwi. Wyniki bardzo się pogorszyły od czasu letniej konsultacji i potwierdziły, że uszkodzenie wątroby jest znaczne. Stan naszego synka jest poważny. Oznacza to, że przeszczep musi odbyć się w ciągu najbliższych miesięcy.

Tata Jasia pomyślnie przeszedł kwalifikację i może oddać synkowi fragment swojej wątroby. To dla nas ogromna nadzieja – tata może podarować swojemu dziecku życie po raz drugi. Wstępnie operację zaplanowano na przełom roku, pod warunkiem że choroba będzie postępowała w dotychczasowym tempie.  Jeśli stan Jasia pogorszy się szybciej, konieczne będzie przyspieszenie terminu operacji. Musimy być przygotowani na najgorsze...

Na stole operacyjnym w jednej chwili znajdzie się dwoje najważniejszych dla nas ludzi – maleńki Jaś i jego tata. Wierzymy, że zespół Kliniki Saint-Luc w Brukseli, ma tak duże doświadczenie w rodzinnych przeszczepach, że oboje wyjdą tego bez szwanku... Niestety koszt leczenia i przeszczepienia wątroby wynosi około 140 tys. euro. To kwota, której nie jesteśmy w stanie zgromadzić samodzielnie. Do tego dochodzą koszty kwalifikacji medycznej dawcy i biorcy, specjalistycznych badań, konsultacji, tłumaczenia dokumentacji, leków, dojazdów oraz wielomiesięcznego pobytu całej rodziny za granicą.

Jan Biros

Każdy dzień podporządkowany jest przygotowaniom do operacji. Jaś otrzymuje zwiększone dawki witamin, leki przeciwświądowe oraz specjalistyczne mleko dostosowane do potrzeb dzieci z chorobami i niewydolnością wątroby. Realizujemy również przyspieszony schemat szczepień zalecony przez lekarzy Po przeszczepie będzie przyjmował leki immunosupresyjne, które zapobiegają odrzuceniu przeszczepionej wątroby, ale jednocześnie osłabiają odporność. Dlatego tak ważne jest, aby otrzymał zalecane szczepienia jeszcze przed operacją.

Regularne badania krwi, kontrole lekarskie, podawanie leków, specjalistyczne żywienie i nieustanny lęk przed zakażeniem oraz dalszym pogorszeniem pracy wątroby stały się naszą codziennością. Każdy wynik badań odbiera nam na chwilę oddech... Przeszczep będzie początkiem kolejnego etapu leczenia. Jaś przez całe życie będzie potrzebował opieki specjalistów, regularnych badań i kontroli pracy przeszczepionej wątroby. Mimo tych wyzwań przeszczep daje naszemu synkowi szansę na życie i dorastanie u boku rodzeństwa.

Po operacji Jaś będzie wymagał stałej opieki i częstych kontroli, a jego tata będzie potrzebował czasu na rekonwalescencję i powrót do pracy. Bardzo trudno jest nam prosić o pomoc, ale dla Jasia zrobimy wszystko. Nie chcemy, aby pieniądze stanęły na drodze do leczenia, którego tak pilnie potrzebuje. Prosimy – pomóżcie nam ocalić naszego synka.

Każda, nawet najmniejsza wpłata przybliża nas do zebrania potrzebnej kwoty. Każde udostępnienie może sprawić, że historia Jasia dotrze do kolejnej osoby, która zechce pomóc. Chcemy tylko jednego – aby nasz synek mógł żyć, rozwijać się i dorastać razem ze swoim starszym rodzeństwem, Stasiem i Konstancją. Oni każdego dnia pytają, kiedy ich mały braciszek będzie już zdrowy. Pragniemy móc kiedyś odpowiedzieć: „Już wszystko dobrze”.

Przed nami przeszczep i długa droga do odzyskania zdrowia. Mamy dawcę, zespół lekarzy i plan leczenia. Potrzebujemy Waszego wsparcia, żeby dać Jasiowi szansę na przyszłość. Prosimy o wpłaty, udostępnianie zbiórki i modlitwę.

Z całego serca dziękujemy za każdą okazaną dobroć, każde dobre słowo i każdą formę wsparcia. Dzięki Wam mamy siłę walczyć dalej, walczyć o Jasia. ❤️

Rodzice Jasia 

Wybierz zakładkę
Sortuj według