Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Tragiczny wypadek zniszczył mu życie! Choć tracę siły, to nigdy nie stracę nadziei na uratowanie Janka!

Jan Michał Wójcik

Tragiczny wypadek zniszczył mu życie! Choć tracę siły, to nigdy nie stracę nadziei na uratowanie Janka!

18 926,88 zł ( 32,68% )
Brakuje: 38 988,12 zł
Wsparło 369 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0103630
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

3-miesięczna rehabilitacja neurologiczna

Organizator zbiórki: Fundacja Moc Pomocy
Jan Michał Wójcik, 19 lat
Waśniów, świętokrzyskie
Stan po wypadku - śpiączka, niedowład czterokończynowy, padaczka pourazowa, uraz wielonarządowy
Rozpoczęcie: 18 Grudnia 2020
Zakończenie: 26 Marca 2022

Aktualizacje

Alert❗️Kończą się środki na rehabilitację Janka - potrzebne dalsze wsparcie!

Janek walczy, walczy wciąż, by odzyskać namiastkę utraconej sprawności... A my walczymy z nim, by odzyskać ukochanego syna.

Od 2 lat całe nasze życie to rehabilitacja i opieka nad Jankiem.

Jan Michał Wójcik

Po pobycie w Centrum Origin Kraków ustabilizowały się stany lękowe, ustały drżenia, ale niestety nie udało się wypracować lewostronnego porażenia części ciała. Jest jeszcze tyle do zrobienia...

Dziękujemy za wszystko i prosimy o Wasze wsparcie, aby Jaś mógł kontynuować rehabilitację w tym ośrodku.

Opis zbiórki

Nasze życie można podzielić na dwie części, które wyraźnie oddziela od siebie jeden moment... Wypadek Janka. Wydarzył się 2 lata temu, ale skutki tego strasznego dnia odczuwamy do dzisiaj... Powiedzieć, że zawalił nam się świat, to mało. On po prostu runął w gruzach i rozpaczliwie walczymy o to, by go jakoś poskładać...

Janek przed wypadkiem cieszył się życiem, na które miał mnóstwo planów. Był taki zaradny, mądry, sumienny, byłam całkowicie spokojna o jego przyszłość. Chciał rozpocząć pracę w tartaku, gdy skończy 18 lat. Był szczęśliwie zakochany, spotykał się z dziewczyną. Syn miał dopiero 16 lat, miał przed sobą całe życie. Życie, którego omal nie stracił.

Jan Michał Wójcik

Janek tego dnia był pasażerem. Nie zawinił... Po prostu znalazł się w nieodpowiednim czasie, w nieodpowiednim miejscu... Samochód, którym jechał, prowadził pijany kolega. Z auta nie zostało praktycznie nic... Prawie nic nie zostało też z dotychczasowego życia chłopców. Kolega Janka zginął tragicznie, a Janek zapadł w śpiączkę... Mój syn, ten mądry, rezolutny chłopiec, po prostu zniknął...

Z chwilą wypadku zmieniło się dla nas wszystko. Cały świat... Życie kręciło się wokół szpitalnego łóżka, w którym Janek walczył o każdy dzień... Moje dziecko było obok, a jakby go nie było - milczące, nieruchome, podpięte do urządzeń, od których zależało jego życie. Potem naszym drugim domem stała się klinika Budzik. Wszystko zostało podporządkowane jednemu celowi - temu, aby Janek do nas wrócił... 

Jaś spędził w Budziku ponad rok. 14 miesięcy - tyle trwała nasza dramatyczna walka... Jednak jego wybudzenie nie oznaczało końca naszych zmagań, to był właściwie początek. Syn jest już w domu, ale nie przypomina w niczym niezależnego nastolatka... Wciąż wymaga intensywnej rehabilitacji. Nie jest samodzielny i wymaga stałej opieki. Nawet nasz dom, który powinien być dla niego azylem, nieprzystosowany do potrzeb osoby niepełnosprawnej, stanowi niebezpieczeństwo.

Jan Michał Wójcik

Nie wiem, nikt nie wie, czy Janek kiedykolwiek wstanie z wózka... Czy urazy głowy, których doznał podczas wypadku, pozwolą mu normalnie funkcjonować? Zostaje mi tylko nadzieja i tylko ona pozwala mi walczyć. Wiem jednak, że sama tej walki nie wygram, dlatego proszę - pomóż! Musimy przystosować dom do potrzeb Janka, konieczna jest też droga i intensywna rehabilitacja, która jest jedyną szansę Janka na samodzielność. 

Nie da się cofnąć czasu. Gdybym tylko mogła, nie wahałabym się ani chwili... Mogę jednak tylko walczyć o to, co przyniesie przyszłość, aby była jak najbardziej łaskawa dla Janka. Aby wrócila choć namiastka tego, co stracił. Dlatego z całego serca proszę o Twoją pomoc...

Grażyna - mama Janka

18 926,88 zł ( 32,68% )
Brakuje: 38 988,12 zł
Wsparło 369 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0103630
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki