Jan Wojna - zdjęcie główne

5 miesięcy w szpitalu, 15 razy na bloku operacyjnym i AMPUTACJA nogi... Pomóż mi odzyskać choć namiastkę sprawności❗️

Cel zbiórki: Zakup protezy i schodołazu, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Jan Wojna, 61 lat
Końskie
Amputacja lewej kończyny dolnej, zakażenie kikuta po amputacji, miażdżyca, stan po licznych zawałach serca, niewydolność serca, napadowe trzepotanie przedsionków, przewlekła choroba nerek
Rozpoczęcie: 14 września 2026
Zakończenie: 14 grudnia 2026
12 970 zł
WesprzyjWsparły 152 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
1016120
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%1016120 Jan

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Janowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Zakup protezy i schodołazu, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Jan Wojna, 61 lat
Końskie
Amputacja lewej kończyny dolnej, zakażenie kikuta po amputacji, miażdżyca, stan po licznych zawałach serca, niewydolność serca, napadowe trzepotanie przedsionków, przewlekła choroba nerek
Rozpoczęcie: 14 września 2026
Zakończenie: 14 grudnia 2026

Opis zbiórki

Moja batalia o zdrowie trwa już ponad ćwierć wieku. Pierwszy zawał serca przeszedłem w wieku zaledwie 35 lat. Od tamtej pory przeżyłem 7 zawałów, wszczepiono mi 14 stentów, stentgraft i kardiowerter.

Długo i naprawdę wytrwale walczyłem z chorobą serca, dopóki w 2022 r. nie uderzyła miażdżyca. Po długim i bolesnym leczeniu 1 kwietnia 2026 r. lekarze musieli podjąć ostateczną decyzję – amputacja lewej nogi.

Jan Wojna

Spędziłem 5 długich miesięcy w szpitalu, walcząc z groźnymi infekcjami i stanem zapalnym. Na bloku operacyjnym lądowałem aż 15 razy! Z kikuta wciąż sączyły się płyny i krew. Konieczna była reamputacja.

Od połowy sierpnia przebywam w domu, ale moje życie przypomina więzienie. Mieszkamy z żoną na 3. piętrze w budynku bez windy. Kikut wciąż boli, z powodu serca zmagam się z dusznościami i stale korzystam z koncentratora tlenu. Nie mam możliwości samodzielnego wyjścia z domu – jedyne, co mi pozostało, to spoglądanie na świat z balkonu z wysokości wózka inwalidzkiego.

Jan Wojna

Sama pielęgnacja skóry i leki to stały koszt, który co miesiąc nadszarpuje nasz domowy budżet. Chcę jednak walczyć o powrót do życia u boku mojej żony i dzieci. Chciałbym móc znów wychodzić na zewnątrz, ale bez schodołazu to niemożliwe. Potrzebuję także protezy. Pierwsze przymiarki są zaplanowane na październik, a na razie skupiam się na przygotowaniu kikuta.

Przez większość życia byłem człowiekiem niezwykle aktywnym i pełnym energii. Grałem w piłkę nożną, biegałem, pracowałem. Przez lata pomagałem innym stanąć na nogi jako prezes Klubu Abstynenta. Dziś sam z pokorą poproszę o wsparcie, bo choroba odebrała mi sprawność i uwięziła w czterech ścianach. Z góry dziękuję za każdy gest życzliwości.

Jan

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Grażyna Kobyłecka
    Grażyna Kobyłecka
    100 zł

    Udostępnij

  • Arek Krakowiak
    Arek Krakowiak
    200 zł

    Udostępnij

    Janku trzymaj się!

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    10 zł

    Udostępnij

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    50 zł

    Udostępnij

  • Sztandi
    Sztandi
    50 zł

    Udostępnij

    Wszystkiego dobrego panie Janku, będzie dobrze ! 😌

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    50 zł

    Udostępnij