Janina Prendka - zdjęcie główne

Janina przez 50 lat ratowała zdrowie i życie pacjentów! Dziś jednak to ona potrzebuje pomocy!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Janina Prendka, 71 lat
POznań, wielkopolskie
Udar niedokrwienny mózgu
Rozpoczęcie: 12 września 2025
Zakończenie: 13 marca 2026
10 064 zł
WesprzyjWsparło 96 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0839738
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0839738 Janina
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Janinie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Janina Prendka, 71 lat
POznań, wielkopolskie
Udar niedokrwienny mózgu
Rozpoczęcie: 12 września 2025
Zakończenie: 13 marca 2026

Opis zbiórki

Pięć lat temu w pożarze domu zginął nasz tata. Od tamtej pory każdego dnia wraz z siostrą dzwoniliśmy do mamy. Ten codzienny telefon stał się naszym rytuałem. 27 sierpnia tak jak zawsze zadzwoniłem do mamy. Raz, drugi, trzeci… Sygnał po sygnale. Jednak zamiast głosu mamy w słuchawce wciąż rozbrzmiewała poczta głosowa.

Z każdą minutą, gdy mama nie oddzwaniała, rósł mój niepokój. Kiedy dojechałem do jej domu, świat się zatrzymał. Mama leżała nieprzytomna w łóżku.

Nie było czasu do stracenia, natychmiast wezwałem karetkę. Diagnoza była bezlitosna – bardzo ciężki, rozległy udar mózgu. Pierwsze cztery dni mama walczyła o życie, aż po kolejnej konsultacji lekarskiej zakwalifikowała się do operacji "odbarczania" czyli usunięcia części czaszki.

Teraz bardzo powoli i małymi kroczkami wraca do siebie. Uczy się na nowo przełykać, pisać jedyną sprawną ręką… Natomiast udar dokonał rozległego i nieodwracalnego spustoszenia w ciele. Lewa strona ciała pozostaje sparaliżowana. Rokowania są okrutne: mama nigdy już nie będzie chodzić. Już nigdy nie będzie samodzielna. 

Wiemy jednak, że nie możemy się poddać – bo leczenie, rehabilitacja i sprzęt medyczny dają jej szansę na odzyskanie podstawowych umiejętności. To iskierka nadziei na to, że nie wszystko jeszcze stracone.

Mama przez 50 lat pracowała jako pielęgniarka. Całe życie była dla innych. Wyciągała dłoń do potrzebujących i dawała nadzieję chorym. Dziś to my chcemy być dla niej. Koszty są jednak ogromne… Prosimy o wsparcie. Wierzymy, że Janina ma szansę, by odzyskać choć część dawnego życia. Życia, które tak okrutnie odebrał jej udar.

Syn i córka Janiny

Wybierz zakładkę
Sortuj według