Janina Prendka - zdjęcie główne

Janina przez 50 lat ratowała zdrowie i życie pacjentów! Dziś jednak to ona potrzebuje pomocy!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Janina Prendka
POznań, wielkopolskie
Udar niedokrwienny mózgu
Rozpoczęcie: 12 września 2025
Zakończenie: 30 kwietnia 2026
Spoczywaj w pokoju
10 164 zł
Wsparło 97 osób

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Janina Prendka
POznań, wielkopolskie
Udar niedokrwienny mózgu
Rozpoczęcie: 12 września 2025
Zakończenie: 30 kwietnia 2026

Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy informację o śmierci Janiny. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia...

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje.

Opis zbiórki

Pięć lat temu w pożarze domu zginął nasz tata. Od tamtej pory każdego dnia wraz z siostrą dzwoniliśmy do mamy. Ten codzienny telefon stał się naszym rytuałem. 27 sierpnia tak jak zawsze zadzwoniłem do mamy. Raz, drugi, trzeci… Sygnał po sygnale. Jednak zamiast głosu mamy w słuchawce wciąż rozbrzmiewała poczta głosowa.

Z każdą minutą, gdy mama nie oddzwaniała, rósł mój niepokój. Kiedy dojechałem do jej domu, świat się zatrzymał. Mama leżała nieprzytomna w łóżku.

Nie było czasu do stracenia, natychmiast wezwałem karetkę. Diagnoza była bezlitosna – bardzo ciężki, rozległy udar mózgu. Pierwsze cztery dni mama walczyła o życie, aż po kolejnej konsultacji lekarskiej zakwalifikowała się do operacji "odbarczania" czyli usunięcia części czaszki.

Teraz bardzo powoli i małymi kroczkami wraca do siebie. Uczy się na nowo przełykać, pisać jedyną sprawną ręką… Natomiast udar dokonał rozległego i nieodwracalnego spustoszenia w ciele. Lewa strona ciała pozostaje sparaliżowana. Rokowania są okrutne: mama nigdy już nie będzie chodzić. Już nigdy nie będzie samodzielna. 

Wiemy jednak, że nie możemy się poddać – bo leczenie, rehabilitacja i sprzęt medyczny dają jej szansę na odzyskanie podstawowych umiejętności. To iskierka nadziei na to, że nie wszystko jeszcze stracone.

Mama przez 50 lat pracowała jako pielęgniarka. Całe życie była dla innych. Wyciągała dłoń do potrzebujących i dawała nadzieję chorym. Dziś to my chcemy być dla niej. Koszty są jednak ogromne… Prosimy o wsparcie. Wierzymy, że Janina ma szansę, by odzyskać choć część dawnego życia. Życia, które tak okrutnie odebrał jej udar.

Syn i córka Janiny

Wpłaty

Sortuj według