Pilne!
Jarek Kociaba - zdjęcie główne

Pomóż Jarkowi pokonać złośliwy nowotwór mózgu❗️

Cel zbiórki: Kontynuacja leczenia w Niemczech, rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Jarek Kociaba, 45 lat
Wola Zabierzowska, małopolskie
Nowotwór złośliwy mózgu
Rozpoczęcie: 7 marca 2025
Zakończenie: 10 marca 2026
199 553 zł(57,19%)
Do końca: 13 dniBrakuje 149 384 zł
WesprzyjWsparło 3014 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0451070
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0451070 Jarosław

1 Stały Pomagacz

Dołącz
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Jarosławowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już miesiąc

Cel zbiórki: Kontynuacja leczenia w Niemczech, rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Jarek Kociaba, 45 lat
Wola Zabierzowska, małopolskie
Nowotwór złośliwy mózgu
Rozpoczęcie: 7 marca 2025
Zakończenie: 10 marca 2026

Aktualizacje

  • Moja sytuacja znów jest dramatyczna... Błagam, tak bardzo błagam o pomoc❗️

    Niestety, ale po podaniu inhibitorów punktów kontrolnych pojawiły się poważne efekty uboczne w postaci uszkodzenia wątroby. W związku z tym lekarz prowadzący moje leczenie w Niemczech zmienił plan leczenia i zaproponował ponowne przyjęcie szczepionki dendrytycznej.

    Jej koszt to 125 tysięcy złotych...

    Jarosław Kociaba

    Oprócz niej oczywiście będę musiał nadal kontynuować wizyty w klinice, podczas których poddawany jestem kilku innym terapiom. Ponieważ szczepionkę muszę przyjąć jak najszybciej, martwię się, czy w krótkim czasie uda mi się uzbierać taką ogromną kwotę...

    Moje życie nadal jest zagrożone! Glejak 4. stopnia jest bardzo trudnym przeciwnikiem, ale ja nie zamierzam się poddawać. Muszę z nim wygrać, bo tak bardzo pragnę żyć... Być blisko mojej wspaniałej żony, przeżyć z nią jeszcze masę pięknych chwil. Proszę, pomóż mi wygrać. To najtrudniejsza walka w całym moim życiu, ale nie ma dla mnie nic cenniejszego, niż każdy kolejny dzień...

    Bardzo dziękuję za dotychczasową pomoc!

    Jarek

  • Guz się zmniejsza❗️Nie możemy teraz przerwać leczenia❗️

    Chcemy podzielić się z Wami wiadomościami, które niosą ogromną nadzieję, ale też przypominają, że nasza walka trwa… I pod żadnym pozorem nie możemy przerwać leczenia!

    Po ostatnim rezonansie usłyszeliśmy coś, na co tak bardzo, tak długo czekaliśmy – jest regresja guza! To dla nas prawdziwy cud! Te informacje ponownie dodały nam nadziei...

    Jarosław Kociaba

    Udało się pojechać na kolejną wizytę i terapię inhibitorami punktów kontrolnych. Mój mąż bardzo dzielnie zniósł kolejne podanie – bez poważnych powikłań, z ogromną siłą i wolą walki. Patrząc na niego, wiem, że nie możemy się poddać.

    Niestety, aby utrzymać ten efekt i dalej walczyć o życie, terapia inhibitorami punktów kontrolnych musi być kontynuowana. To ogromne koszty, które wciąż nas przerastają. Dlatego z całego serca prosimy – bądźcie z nami nadal. Każde udostępnienie, każda wpłata, nawet najmniejsza, ma realne znaczenie i realnie ratuje życie mojego męża.

    Dziękujemy Wam za każde wsparcie, dobre słowo i obecność. Bez Was ta walka byłaby niemożliwa.

    Z wdzięcznością i nadzieją
    Agnieszka – żona Jarka

  • Najnowsze informacje od Jarka❗️Jego walka trwa, potrzebna pomoc❗️

    Witam Was serdecznie. Na początku chciałbym bardzo podziękować wszystkim, którzy nieustannie wspierają mnie w mojej walce o życie. Nie pozwalacie mi się poddać...

    Dzięki Wam udało mi się rozpocząć przyjmowanie inhibitorów punktów kontrolnych w klinice w Niemczech. To ogromny krok do przodu! Moja nadzieja na pokonanie choroby i powrót do normalnego życia wzrosła...

    Niestety nadal bardzo się martwię, czy będę miał pieniądze na kontynuowanie terapii, ponieważ kategorycznie nie można tego leczenia przerywać!

    Mam nadzieje, że moje obawy okażą się nieuzasadnione i nie zostawicie mnie w tej walce samego...

    Jarosław Kociaba

    Terapię inhibitorami rozpocząłem dopiero w tym tygodniu. Liczę, że zadziała ona pozytywnie, ale przede mną długa droga. To dopiero początek, dlatego lekarze nie mają jeszcze żadnych wniosków.

    Zobaczymy, co pokaże kolejny rezonans. Cały czas wierzę, że będzie dobrze i że pokonam chorobę.

    Proszę, bądźcie ze mną dalej...

    Jarek

Opis zbiórki

Mam glejaka – złośliwego guza mózgu, w IV najgorszym stadium. W Polsce nie ma już żadnych nadziei na wyleczenie… Moją ostatnią szansą jest bardzo kosztowna i nierefundowana terapia w Niemczech. Bardzo proszę o wsparcie. Sam nie dam rady pokryć kosztów leczenia, a to właśnie od niego zależy moje życie!

Leczenie w klinice w Niemczech trwa od stycznia 2024 roku. Przez ten rok dzięki poprzedniej zbiórce i Waszemu wsparciu, mogłem nieustannie toczyć z powodzeniem tę nierówną walkę z guzem mózgu!

Dzięki Wam mogłem również przyjąć szczepionkę dendrytyczną, dwa rodzaje peptydów oraz kontynuować wirusoterapię. Niestety moja walka się nie kończy, muszę nadal dojeżdżać do Niemiec, bo nie udało mi się jeszcze w 100% pokonać nowotworu…

Jarosław Kociaba

Niestety lekarze nie są w stanie określić terminu zakończenia leczenia, ponieważ jest to zależne od tego, jak organizm będzie reagował na dalszą terapię. Lekarze z kliniki w Niemczech proponują w tym momencie oprócz dalszej standardowej terapii, którą miałem do tej pory, włączyć inhibitory punktów kontrolnych. Niestety każda wizyta to koszt około 40 000 zł. Sam nie jestem w stanie sprostać takim wydatkom…

Myśl o tym, że mógłbym zostawić moją żonę Agnieszkę i pieska Gaję – zupełnie same, paraliżuje mnie każdego dnia. Niestety, bez leczenia mój czas będzie się kurczył!

Lato 2023 – wtedy wszystko się zaczęło. Najpierw od delikatnych drgawek w okolicach klatki piersiowej. Drżała mi też ręka i głowa. Lekarz zdiagnozował niski poziom witaminy B12 i przepisał suplementy. Niestety, choć poziom witaminy z czasem się unormował, objawy były coraz bardziej dokuczliwe. Dostałem skierowanie do szpitala. Tam po standardowych badaniach usłyszałem dramatyczną diagnozę – w mojej głowie jest duży guz! 

Zgodziłem się na operację, choć lekarz przedstawił mi ryzyko. Wysokie… 27 lipca 2023 roku guz został usunięty. Okazało się, że to złośliwy glejak… On bardzo często wraca, niestety – chce odebrać życie… Zacząłem chemio i radioterapię.

Jarosław Kociaba

Operacja mózgu zostawiła po sobie skutki uboczne. Do dzisiaj walczę z niedowładem lewej nogi. Nie mogę już nawet iść z Gają do lasu na spacer… 

W walce z glejakiem trudno mówić o całkowitym wyleczeniu. My – chorzy – walczymy o czas, o jak najlepszą jakość życia. O to, by trwało jak najdłużej…

Chciałbym spędzić jeszcze wiele wspólnych chwil z żoną, z moimi bliskimi. Jeszcze zabrać Gaję na spacer… Niestety leczenie w Niemczech jest koszmarnie drogie. Każda wizyta to około 40 tysięcy złotych! Sam nie jestem w stanie zgromadzić takiej kwoty. Całe życie moje i mojej żony wraz z diagnozą zmieniło się o 180 stopni. Nie myślimy i nie mówimy o niczym innych. Wszystko jest ukierunkowane na jeden cel – bym mógł żyć.

Dlatego dziś bardzo Cię proszę o pomoc. Za każde, nawet najdrobniejsze wsparcie, z całego serca dziękuję.

Jarek

Jarosław Kociaba

➡️ Licytacje dla Jarka ❗️ (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według