Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Pilne!
Jarek Kociaba - zdjęcie główne

Pomóż Jarkowi pokonać złośliwy nowotwór mózgu❗️

Cel zbiórki: Kontynuacja leczenia w Niemczech, sprzęt i turnus rehabilitacyjny

Organizator zbiórki:
Jarek Kociaba, 46 lat
Wola Zabierzowska, małopolskie
Nowotwór złośliwy mózgu
Rozpoczęcie: 7 marca 2025
Zakończenie: 11 czerwca 2026
244 412 zł(64,18%)
Do końca: 12 dniBrakuje 136 439 zł
WesprzyjWsparły 3572 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0451070
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0451070 Jarosław

Stała pomoc

2 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Jarosławowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 4 miesiące
  • Kasia
    Kasiawspiera już miesiąc

Cel zbiórki: Kontynuacja leczenia w Niemczech, sprzęt i turnus rehabilitacyjny

Organizator zbiórki:
Jarek Kociaba, 46 lat
Wola Zabierzowska, małopolskie
Nowotwór złośliwy mózgu
Rozpoczęcie: 7 marca 2025
Zakończenie: 11 czerwca 2026

Aktualizacje

  • ❗️PILNE❗️Guz rośnie...

    Kochani, niestety nie jest dobrze...

    Stan Jarka, dzięki intensywnej rehabilitacji, na szczęście się poprawia, ale guz cały czas rośnie! Nie wygląda to dobrze...

    Wciąż brakuje nam pieniędzy na szczepionkę dendrytyczną, która jest niezbędna, żeby mój mąż miał jakiekolwiek szanse!

    Jarosław Kociaba

    Samopoczucie Jarka nie jest za dobre, ponieważ martwi się bardzo o to, czy uda nam się zdobyć fundusze na leczenie. Jedyna rzecz, która go cieszy, to postępy w rehabilitacji.

    Zrobiłabym i oddałabym wszystko, żeby mu pomóc, ale sama jestem bezradna. Bardzo proszę o dalszą pomoc i dziękuję za wszystko, co zrobiliście dla nas dotychczas...

    Agnieszka – żona Jarka

  • Dramatyczne informacje z ostatniej chwili... 💔

    Jarek dostał udaru mózgu! Na naszą rodzinę spada tragedia za tragedią... Jestem jego żoną i jestem zrozpaczona! Błagam o jakąkolwiek pomoc. 

    Mój mąż był świadomy całego zdarzenia. Obecnie przebywa w szpitalu, ponieważ utrzymuje mu się gorączka. Niestety ma ogromny problem ze wzrokiem i z poruszaniem. Nasza walka z guzem mózgu jest teraz jeszcze trudniejsza!

    Muszę zapewnić Jarkowi wyjazd na turnus rehabilitacyjny, bo tylko, jeśli wróci do sprawności sprzed udaru, będzie mógł kontynuować leczenie onkologiczne! To prawdziwy dramat... Musieliśmy zwiększyć kwotę zbiórki i rozszerzyć cel...

    Jarosław Kociaba

    Terminy na NFZ są tak odległe... Jarek nie może tyle czekać!

    Nie wiem już nawet, jak i gdzie prosić o dalszą pomoc. Myśleliśmy, że walka z nowotworem to nasza największa tragedia, ale teraz doszło jeszcze to... Tak bardzo boję się o Jarka i o to, czy jego organizm da radę. Czy to wytrzyma.

    Ile można żyć w obliczu takiego cierpienia i bólu...?

    Ale ja się nie poddam! Będę o niego walczyć na dobre i na złe, w zdrowiu i w chorobie. Nigdy go nie zostawię. Tak bardzo Cię proszę, pomóż mi go ratować...

    Agnieszka – żona Jarka

  • Moja sytuacja znów jest dramatyczna... Błagam, tak bardzo błagam o pomoc❗️

    Niestety, ale po podaniu inhibitorów punktów kontrolnych pojawiły się poważne efekty uboczne w postaci uszkodzenia wątroby. W związku z tym lekarz prowadzący moje leczenie w Niemczech zmienił plan leczenia i zaproponował ponowne przyjęcie szczepionki dendrytycznej.

    Jej koszt to 125 tysięcy złotych...

    Jarosław Kociaba

    Oprócz niej oczywiście będę musiał nadal kontynuować wizyty w klinice, podczas których poddawany jestem kilku innym terapiom. Ponieważ szczepionkę muszę przyjąć jak najszybciej, martwię się, czy w krótkim czasie uda mi się uzbierać taką ogromną kwotę...

    Moje życie nadal jest zagrożone! Glejak 4. stopnia jest bardzo trudnym przeciwnikiem, ale ja nie zamierzam się poddawać. Muszę z nim wygrać, bo tak bardzo pragnę żyć... Być blisko mojej wspaniałej żony, przeżyć z nią jeszcze masę pięknych chwil. Proszę, pomóż mi wygrać. To najtrudniejsza walka w całym moim życiu, ale nie ma dla mnie nic cenniejszego, niż każdy kolejny dzień...

    Bardzo dziękuję za dotychczasową pomoc!

    Jarek

Opis zbiórki

Mam glejaka – złośliwego guza mózgu, w IV najgorszym stadium. W Polsce nie ma już żadnych nadziei na wyleczenie… Moją ostatnią szansą jest bardzo kosztowna i nierefundowana terapia w Niemczech. Bardzo proszę o wsparcie. Sam nie dam rady pokryć kosztów leczenia, a to właśnie od niego zależy moje życie!

Leczenie w klinice w Niemczech trwa od stycznia 2024 roku. Przez ten rok dzięki poprzedniej zbiórce i Waszemu wsparciu, mogłem nieustannie toczyć z powodzeniem tę nierówną walkę z guzem mózgu!

Dzięki Wam mogłem również przyjąć szczepionkę dendrytyczną, dwa rodzaje peptydów oraz kontynuować wirusoterapię. Niestety moja walka się nie kończy, muszę nadal dojeżdżać do Niemiec, bo nie udało mi się jeszcze w 100% pokonać nowotworu…

Jarosław Kociaba

Niestety lekarze nie są w stanie określić terminu zakończenia leczenia, ponieważ jest to zależne od tego, jak organizm będzie reagował na dalszą terapię. Lekarze z kliniki w Niemczech proponują w tym momencie oprócz dalszej standardowej terapii, którą miałem do tej pory, włączyć inhibitory punktów kontrolnych. Niestety każda wizyta to koszt około 40 000 zł. Sam nie jestem w stanie sprostać takim wydatkom…

Myśl o tym, że mógłbym zostawić moją żonę Agnieszkę i pieska Gaję – zupełnie same, paraliżuje mnie każdego dnia. Niestety, bez leczenia mój czas będzie się kurczył!

Lato 2023 – wtedy wszystko się zaczęło. Najpierw od delikatnych drgawek w okolicach klatki piersiowej. Drżała mi też ręka i głowa. Lekarz zdiagnozował niski poziom witaminy B12 i przepisał suplementy. Niestety, choć poziom witaminy z czasem się unormował, objawy były coraz bardziej dokuczliwe. Dostałem skierowanie do szpitala. Tam po standardowych badaniach usłyszałem dramatyczną diagnozę – w mojej głowie jest duży guz! 

Zgodziłem się na operację, choć lekarz przedstawił mi ryzyko. Wysokie… 27 lipca 2023 roku guz został usunięty. Okazało się, że to złośliwy glejak… On bardzo często wraca, niestety – chce odebrać życie… Zacząłem chemio i radioterapię.

Jarosław Kociaba

Operacja mózgu zostawiła po sobie skutki uboczne. Do dzisiaj walczę z niedowładem lewej nogi. Nie mogę już nawet iść z Gają do lasu na spacer… 

W walce z glejakiem trudno mówić o całkowitym wyleczeniu. My – chorzy – walczymy o czas, o jak najlepszą jakość życia. O to, by trwało jak najdłużej…

Chciałbym spędzić jeszcze wiele wspólnych chwil z żoną, z moimi bliskimi. Jeszcze zabrać Gaję na spacer… Niestety leczenie w Niemczech jest koszmarnie drogie. Każda wizyta to około 40 tysięcy złotych! Sam nie jestem w stanie zgromadzić takiej kwoty. Całe życie moje i mojej żony wraz z diagnozą zmieniło się o 180 stopni. Nie myślimy i nie mówimy o niczym innych. Wszystko jest ukierunkowane na jeden cel – bym mógł żyć.

Dlatego dziś bardzo Cię proszę o pomoc. Za każde, nawet najdrobniejsze wsparcie, z całego serca dziękuję.

Jarek

Jarosław Kociaba

➡️ Licytacje dla Jarka ❗️ (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według