
Los odebrał nam jedno dziecko... Drugie walczy o sprawność❗️
Cel zbiórki: Operacja ortopedyczna w Paley European Institute
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Operacja ortopedyczna w Paley European Institute
Aktualizacje
Zwiększamy pasek zbiórki! Koszty rosną...
Kochani!
Jaś dzielnie ćwiczy każdego dnia. Zmieniliśmy metodę rehabilitacji na Vojte oraz zaczęliśmy jeździć na rehabilitacje prywatnie. Przez wadę wzroku synek zaczął nosić okularki. Nawet chętnie je nosi.
Zaczął się też obracać z plecków na brzuszek oraz próbuje siadać, co bardzo nas cieszy, bo wiemy, jaki to dla niego wysiłek. Jaś z każdej wizyty wychodzi z uśmiechem na twarzy. Wszystkich zaraża swoim słodkim śmiechem. Każdy dzień zaczyna i kończy szczęśliwie. Pokazuje nam jak niewiele potrzeba do szczęścia – w końcu nasz syn wygrał życie.

Chodzimy na ciągłe kontrole do specjalistów, robimy kontrolne badania. Na ostatniej wizycie ustaliliśmy termin nefrektomii. Zabieg odbędzie się w październiku. Musieliśmy zwiększyć kwotę zbiorki, ponieważ dostaliśmy drugi kosztorys na wyciągnięcie grotów Kirschnera.
Zabieg odbędzie się 3 miesiące po 1. etapie operacji. Jest niezbędny i kluczowy do dalszych kroków oraz rozpoczęcia rehabilitacji w klinice Paley’a. Da największa szanse na utrzymanie trwałej korekcji z zachowaniem pełnej siły mięśniowej oraz zminimalizuje ryzyko nawrotu.
Opis zbiórki
Jaś, nasz mały skarb jest dzidziusiem z ciąży bliźniaczej. Bardzo trudnej i wymagającej. Raz w tygodniu, czasem dwa musieliśmy chodzić na kontrolę, by sprawdzić przepływy w pępowinach. Ostatecznie ten czas oczekiwania przyniósł nam największe szczęście… I największą tragedię.
Na drugich badaniach prenatalnych lekarze zauważyli, że prawa nerka Jasia nie jest zdrowa. Była wielotorbielowata, dodatkowo pępowiny bliźniaków ciągle się plątały. Lekarze rozkładali ręce, a my byliśmy załamani.
W 30 tygodniu ciąży z groźbą martwicy przez nagłe cesarskie cięcie przyszli na świat Jaś i Julek. Przez ich stan i wady wrodzone, od razu przewieziono nas na oddział neonatologii i intensywnej terapii. Tam bliźniacy zostali rozdzieleni.

Po kilku godzinach stan Julka się pogorszył. Reanimowano go przez 60 minut i w stanie ciężkim trafił znów na oddział. Nad inkubatorami wylaliśmy morze łez, by następnego dnia dowiedzieć się o odejściu Julka.
Nasze serca rozpadły się na milion kawałków. Po tej tragedii Jaś spędził w szpitalu 58 długich, okrutnych dni. Zdiagnozowano u niego wrodzone wodonercze, moczowód olbrzymi, brak kości promieniowej ręki prawej, wadę rozwojową oczodołu, dokomorowy krwotok 1 stopnia… Ta lista zdaje się nie mieć końca.

W tym roku czeka nas jeszcze zabieg nefrektomii, ponieważ nerka Jasia jest sprawna tylko w 1%. Codzienność to walka z licznymi problemami zdrowotnymi, stała kontrola różnych specjalistów i rehabilitacja.
Wiemy, że Jaś również walczy o swoje zdrowie. Marzymy, by pewnego dnia mógł jeździć na rowerze, by jego prawa rączka była choć trochę tak sprawna jak lewa.

Nadzieja pojawiła się w klinice Paley’a. Plan leczenia składałby się z trzech etapów, ale to pierwszy jest najważniejszy. Niestety, koszt zabiegu to ponad 300 000 złotych! To bardzo duża kwota, dlatego potrzebujemy Waszej pomocy. Operacja może być wykonana między 18 a 24 miesiącem życia. Wtedy są największe szanse na powodzenie.
To wielki krok w drodze do sprawności Jasia. Pragniemy, by w przyszłości mógł rozwijać się jak inne dzieci, biegać, bawić, śmiać się… Żyć szczęśliwym, zdrowym życiem nie tylko dla siebie, ale też dla swojego braciszka. Nie poddamy się bez walki, ale bez Twojej pomocy nasze starania pójdą na marne.
Rodzice
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
❤️
- Julek❤️2 zł
Udało się 🥰
- Bóg ojciec ratuje rodzinę1978 zł
- Sylwia50 zł
- Anonimowa PomagaczkaX zł