
Synek często pyta: kiedy będzie chodził tak jak my? Kiedy będzie zdrowy? Prosimy, wyciągnij pomocną dłoń i postaw Jasia na nogi!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt ortopedyczny, turnusy
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt ortopedyczny, turnusy
Aktualizacje
Jaś przeszedł poważną operację! Pomocy!
Kochani, 6 maja Jaś przeszedł jedną z najpoważniejszych operacji, czyli odkotwiczenie rdzenia kręgowego. Był to bardzo trudny, kilkugodzinny zabieg, w czasie którego najlepsi specjaliści walczyli o synka i o to, by pomóc mu w odzyskiwaniu sprawności i samodzielności.
Nie mogliśmy dłużej zwlekać z tą operacją, ponieważ skolioza Jasia przez ostatni rok bardzo się pogłębiła. Konieczne będą również operacje samej skoliozy. To kolejny ból i nasz strach o zdrowie synka.
Niestety po operacji okazało się, że w bliźnie jest martwica. Przez ostatnie 5 tygodni obserwowaliśmy, co się z nią dzieje i mieliśmy nadzieję, że czarny scenariusz się nie sprawdzi. Jednak stało się inaczej. Po szybkiej konsultacji z naszym cudownym lekarzem prowadzącym znaleźliśmy się ponownie na oddziale w Szczecinie, setki kilometrów od domu.

Martwica zaczęła brzydko wyglądać, sączyła z niej jakaś wydzielina i to był sygnał, że nie jest dobrze. Szybka decyzja i ponownie jesteśmy w szpitalu. 16 czerwca Jaś miał kolejny zabieg, tym razem usunięcia martwicy i oczyszczenia rany.
Dla niego i dla nas to był kolejny stres, bo przecież tak bardzo chcielibyśmy uchronić go przed tym, co złe, przed bólem i cierpieniem. Ile takie małe ciało jest w stanie jeszcze znieść?

Teraz czekamy, by zobaczyć, jak blizna będzie się goić. Przed Jasiem kolejne szwy i kolejne tygodnie leżenia. Niestety, ten czas odebrał synowi to, co do tej pory wypracował. Dlatego kiedy już stanie na nogi, będziemy musieli zawalczyć o to, by odzyskać to, co przez tyle lat Jaś wypracowywał na salach rehabilitacyjnych.
Będziemy bardzo wdzięczni za pomoc i wsparcie. Nasze serca cierpią razem z synkiem, ale świadomość, że mamy tak cudownych ludzi wokół daje nam nadzieję na lepsze życie dla naszego Janka. Wierzymy, że razem z Wami damy radę!
Rodzice
Opis zbiórki
Jaś urodził się z rozszczepem kręgosłupa. Od urodzenia walczy o sprawność i samodzielność. Potrzebuje bardzo intensywnej rehabilitacji, by mógł w miarę swoich potrzeb być samodzielny.
Za nami już kolejny rok walki o sprawność i samodzielność Jasieńka. Był to bardzo ciężki czas… Dużo się działo: turnusy, wyjazdy i niestety – kolejne diagnozy. No ale cóż, trzeba stawić temu wszystkiemu czoła i iść dalej naprzód dla naszego Wojownika. My się nie poddamy, bo mamy Was, nasi kochani Aniołowie! Wiemy, że razem wygramy tę bitwę i będziemy się cieszyć z upragnionych samodzielnych kroczków. Naprawdę bardzo mocno w to wierzymy.

Choć bardzo byśmy tego pragnęli – choroba Jasia nigdy nie zniknie, będzie towarzyszyć mu przez całe życie. Nawet jako dorosły chłopak będzie potrzebował tego, czego potrzebuje teraz. Dlatego robimy wszystko, by był jak najbardziej sprawny i samodzielny. To nasz największy życiowy priorytet.
Mamy nadzieję, że razem kiedyś przejdziemy się na spacer, z Jasiem za rączkę… Marzymy o tym każdego dnia. Jaś bardzo często zadaje pytanie, kiedy będzie chodził tak jak my? Kiedy będzie zdrowy? Nasze serca wtedy pękają na kawałki, bo przecież inaczej wyobrażaliśmy sobie jego życie. Wtedy tłumaczymy synkowi, że dzięki ciężkiej pracy, w którą wkłada całe swoje serce i wysiłek, nastanie taki dzień, że będzie chodził. Sam na własnych nóżkach!

Jesteśmy Wam niezwykle wdzięczni za całą dotychczasową pomoc! Bez Waszego wsparcia nie moglibyśmy realizować wszystkich planów związanych z rehabilitacją Jasia czy zakupem sprzętu. Wiemy, że bez niego by sobie nie poradził, bo przecież ortezy czy gorset to nierozłączna zbroja naszego dzielnego chłopaka. W gorsecie musi nawet spać…
Niestety, walka o Jasia wciąż trwa i nadal potrzebujemy Waszego wsparcia. Koszty związane z leczeniem, rehabilitacją, zakupem sprzętu i opłaceniem turnusów są bardzo wysokie i trudno jest je udźwignąć samodzielnie…
Jasiek to cudowny chłopiec, który razem z nami jest wdzięczny za wszystko, co dla nas robicie. Prosimy, bądźcie z nami dalej! Niech wszyscy dowiedzą się, że jest taki mały kilkuletni chłopiec o imieniu Jan Paweł, który potrzebuje jak najwięcej dobrych serc, które zechcą go wesprzeć i razem z nim zawalczyć o jego przyszłość.
Rodzice Jasia

- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa5 zł
- Grzesiek4 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
200 złZa lepsze jutro😘
- Tort300 zł