Zbiórka zakończona
Jaś Bednarz - zdjęcie główne

Ratujemy Jasia! Operacje w USA to jego jedyna nadzieja!

Cel zbiórki: Operacje czaszki oraz rozdzielenia paluszków rąk i nóg

Zgłaszający zbiórkę:
Jaś Bednarz, 6 lat
Karczmiska, lubelskie
Zespół Aperta
Rozpoczęcie: 10 stycznia 2020
Zakończenie: 11 sierpnia 2020
347 348 zł(100%)
Wsparło 7108 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0061234 Jaś

Cel zbiórki: Operacje czaszki oraz rozdzielenia paluszków rąk i nóg

Zgłaszający zbiórkę:
Jaś Bednarz, 6 lat
Karczmiska, lubelskie
Zespół Aperta
Rozpoczęcie: 10 stycznia 2020
Zakończenie: 11 sierpnia 2020

Rezultat zbiórki

Dzięki ogromnym sercom naszych darczyńców, przy pomocy Fundacji Siepomaga oraz naszej fundacji macierzystej udało nam się zgromadzić środki na 3 pierwsze operacje Jasia w Dallas!

Dziś wiemy, że mamy za sobą całą armię aniołów, którzy dali naszemu synkowi szansę na normalne życie i sprawność. Z całego serca dziękujemy za wsparcie finansowe, słowa otuchy oraz modlitwę.

Już 10 sierpnia wylatujemy do Dallas, gdzie Jasio przejdzie niezbędne badania, a 27 sierpnia pierwszą operację rozdzielenia części paluszków u rączek i nóżek. Na podstawie wyników badania główki dr Fearon podejmie decyzję co do terminu kolejnej operacji, tj. operacji poszerzenia czaszki.

Za całego serca dziękujemy wszystkim za pomoc!

Dorota, mama Jasia

Jaś Bednarz

Aktualizacje

  • Znamy termin pierwszej operacji Jasia!

    Mama Jasia pisze:

    Przyszła do nas informacja, na którą długo czekaliśmy - pierwsza operacja Jasia jest wstępnie zaplanowana na lipiec tego roku! 

    W kwietniu dostaniemy szczegółowe informacje co do konkretego dnia i będziemy mogli już szykować się na długą podróż po szansę na zdrowie dla naszego synka.

    Jaś Bednarz


    Dziękujemy Ci za ogromne serce i wsparcie, zwłaszcza to finansowe, które pozwoli Jasiowi przejść operacje ratujące jego zdrowie i życie. 


    Przed nami jednak jeszcze daleka droga, by zazielenić pasek zbiórki, dlatego bardzo prosimy, byś był z nami dalej. Dajesz nam niespotykaną siłę do walki, która - jak wierzymy - będzie wygrana!

    Dorota Bednarz, mama Jasia

Opis zbiórki

PILNE! Do 12 lutego musimy wpłacić zaliczkę (ok. 110 tysięcy złotych), by Jaś mógł być zoperowany! To w USA na naszego synka czeka nadzieja na życie. Dr Fearon może dać naszemu synkowi szansę, jednak koszty leczenia są bardzo duże… Bardzo prosimy, pomóż nam ratować Jasia!

Lekarka była bezwzględna: “Rączki i nóżki można zoperować, ale głowy mu nie przeszczepicie” - usłyszałam. Te słowa o moim dziecku bolały, jednak ja wiedziałam, że nigdy się nie poddam. Jaś ma rodziców, dwóch starszych braci i rodzinę, która kocha go całym sercem. Choć dla nas jest najwspanialszy, wygląda inaczej niż zdrowe niemowlęta. Zdeformowana główka, wysokie, wystające czoło, szeroko rozstawione, wytrzeszczone oczka, zrośnięte paluszki u rączek i nóżek – tak wiele zmian spowodowała mutacja w obrębie tylko jednego genu! Zespół Aperta - na początku sądziliśmy, że to wyrok. Dziś wiemy, że nasz synek może normalnie żyć! Jeśli tylko zdążymy z ratunkiem… Jego mózg rośnie, ale czaszka nie. Pierwsza, najważniejsza operacja uratuje jego życie. Kolejne sprawią, że będzie mógł normalnie funkcjonować. O ile zdobędziemy tak ogromne pieniądze…

Jaś Bednarz

Historia Jasia jest jeszcze krótka, bo nasz synek urodził się zaledwie w sierpniu zeszłego roku. Cała ciąża przebiegała prawidłowo, badania prenatalne nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Nagle niepokój, możliwe wodogłowie, dziwny profil i nóżki. Zaczęliśmy szukać. Gdy mąż zobaczył synka po porodzie, już wiedział… Jaś urodził się z rzadką chorobą genetyczną – zespołem Aperta. Jest on jednym z najcięższych i najbardziej niebezpiecznych zespołów wad  - zrośnięte szwy czaszki, palcozrost u rąk i nóg, nieprawidłowe rozstawienie gałek ocznych. 


Zaraz po porodzie synek znalazł się na intensywnej terapii, miał problemy z oddychaniem, z serduszkiem, przeszedł zapalenie płuc, sepsę. Patrzyłam, jak leży w inkubatorze, podłączony do aparatury ratującej życie i nie mogłam nic zrobić! Nie mogłam go przytulić ani pocałować… Z tej bezsilności i poczucia niemocy nastąpiło we mnie wyparcie, myślałam, że nie mam na tyle siły, aby poradzić sobie z jego chorobą, z tym bezmiarem cierpienia. I wtedy na mojej drodze pojawili się cudowni, życzliwi ludzie, którzy uświadomili mi, że mój synek jest wspaniałym dzieckiem! 

Jaś Bednarz

Wiedziałam już, że mogę dać synkowi ciepło i bliskość, dać mu szansę, by w przyszłości był zupełnie normalny! W Polsce dzieci z tym zespołem traktuje się jak osoby niepełnosprawne. Poznałam rodziców dzieci z tą chorobą. To od nich dowiedziała się, by szukać ratunku w USA. W pierwszym mailu dr Faeron, światowej sławy lekarz, który zajmuje się dziećmi z zespołem Apera, pogratulował mi powiększenia się rodziny i zapewnił, że Jaś może normalnie żyć. To dało mi dodatkową motywację do walki…

Teraz najważniejsze jest to, by Jaś przeszedł niezbędne operacje w USA. Trzeba zrobić miejsce dla mózgu, bo choroba Jasia to jednak nie tylko zmieniony wygląd zewnętrzny, ale również olbrzymie niebezpieczeństwo, które kryje się w środku. Zrośnięcie się szwów czaszki powoduje brak miejsca dla rosnącego mózgu. Jeśli nic nie zrobimy, synek może stracić wzrok i słuch. Może nawet umrzeć… Bezdechy nocne i zwiększone ciśnienie środczaszkowe zagrażają rozwojowi umysłowemu. Palcozrosty powodują deformacje rąk i stóp, co w przyszłości może doprowadzić do ich amputacji. To wszystko można jednak naprawić!

Jaś Bednarz

Obiecałam sobie, że zrobię co w mojej mocy, aby piętno choroby genetycznej nie zniszczyło życia niewinnego, bezbronnego dziecka. Mojego dziecka... Trzy pierwsze, najważniejsze operacje – rozdzielenie paluszków u rączek i nóżek oraz powiększenie czaszki – wyceniono na niemal pół miliona złotych. 

Jeśli jednak nie zdążymy z ratunkiem, dojdzie do nieodwracalnych zmian, na wszystko będzie za późno… Choroba Jasia postawiła na mojej drodze mnóstwo wspaniałych ludzi o ogromnych sercach, którzy dali mi siłę do walki. W walce o życie synka nie jestem sama, wiem to i z całego serca dziękuję. Jednak potrzeba wielu osób o ogromnych sercach, by uratować Jasia. Dlatego dziś pukam do Twoich drzwi z prośbą o pomoc. Los okrutnie skrzywdził moje dziecko, ale swoją miłością i poświęceniem chcę mu wszystko wynagrodzić. W imieniu całej naszej rodziny z całego serca proszę o ratunek...

Dorota Bednarz, mama


***********

Licytując, możesz uratować Jasia: Licytacja dla Jasia Bednarza (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    300 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    360 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    240 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    30 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    25 zł

    TRZYMAJ SIĘ JASIU!!!

Ta zbiórka jest zakończona, ale Jaś Bednarz wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj