
Klątwa nowotworu, która ciągnie się już 10 lat... POMOCY!
Cel zbiórki: Operacja neurochirurgiczna - re-laminektomia ze stabilizacją kręgosłupa
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Operacja neurochirurgiczna - re-laminektomia ze stabilizacją kręgosłupa
Opis zbiórki
Asia jest ukochaną żoną i mamą czwórki swoich pociech. Ma dopiero 56 lat. Wydawałoby się, że po wychowaniu dzieci czeka ją wiele długich lat szczęśliwego, spokojnego życia. Los jednak miał inne plany. Toczymy walkę o to, żeby to życie w ogóle trwało.
10 lat temu mama zaczęła odczuwać niepokojące objawy. Drętwiały jej ręce i nogi, była coraz słabsza. Codzienne, proste czynności zaczynały sprawiać jej kłopot. Niezwłocznie rozpoczęła badania, które niestety ciągnęły się w nieskończoność. A objawy nie ustępowały…
W końcu, po dwóch latach wyczerpującego diagnozowania musieliśmy zmierzyć się z tą przerażającą informacją, która spadła na naszą rodzinę. Nowotwór złośliwy – wyściółczak. Byliśmy zdruzgotani, ale natychmiast rozpoczęliśmy walkę. Najpierw próba wycięcia guza, długa rehabilitacja, następnie wyczerpująca chemioterapia. Jednak leczenie, choć niezwykle długie, nie przyniosło oczekiwanych efektów. Po 10. latach walki nowotwór urósł do takich rozmiarów, że uciskając rdzeń kręgowy – powoduje niedowład rąk i nóg. Nasza mama w tej chwili nie jest w stanie sama zjeść, ubrać się czy wykąpać. Podstawowe czynności sprawiają jej wiele trudności i wysiłku. Nieustający ból i drętwienie całego ciała powodują, że nawet leżenie jest męczące.
Czy tak powinna funkcjonować kobieta w jej wieku?
Mama jest wspaniałą osobą, uwielbia swoje wnuki, z którymi spędzała cudowny czas, zanim choroba jej to uniemożliwiła. Wszyscy, w miarę naszych możliwości staramy się jej pomóc i ulżyć w tej trudnej, wymagającej rzeczywistości. Na pełen etat opiekuje się nią mąż. Walczymy, bo jej zdrowie jest dla nas najważniejsze.
Do tej pory nikt nie dawał żadnych szans na poprawę. Z dnia na dzień było coraz gorzej. Nagle po tylu latach pojawiło się jednak światełko w tunelu. Długo czekaliśmy na taką wiadomość: „Pacjentka zakwalifikowana do resekcji zmiany przez re-laminektomię ze stabilizacją kręgosłupa C2-5 z dojścia tylnego"
To nasza jedyna szansa i musimy ją wykorzystać. Operacja MUSI się odbyć 12 października. Niestety koszty zabiegu, leczenia i rehabilitacji przekraczają nasze możliwości. Zwłaszcza że na zebranie całej sumy mamy tylko miesiąc, a to jedynie część wydatków związanych z chorobą.
Życie ukochanej osoby zależy w tej chwili od pieniędzy, dlatego nie pozostaje nam nic innego, niż prosić o pomoc. Was – ludzi o ogromnych sercach. Wierzymy, że nie przejdziecie obok historii mamy obojętnie. Dziękujemy za każdą wpłaconą złotówkę!
Mąż, dzieci i bliscy Asi
Wpłaty
- Wpłata anonimowa2430 zł
20 zł- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- Bogdan i Ewa200 zł