Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Mamy czas do czwartku❗️Jonasz potrzebuje leku, by doczekać przeszczepu!

Jonasz Kanicki
Zbiórka zakończona

Mamy czas do czwartku❗️Jonasz potrzebuje leku, by doczekać przeszczepu!

90 445,00 zł ( 116,31% )
Wsparło 776 osób
Cel zbiórki:

Lek przed przeszczepem szpiku

Organizator zbiórki: Fundacja ISKIERKA
Jonasz Kanicki, 6 lat
Poznań, wielkopolskie
Ostra białaczka limfoblastyczna
Rozpoczęcie: 27 Kwietnia 2021
Zakończenie: 29 Kwietnia 2021

Poprzednie zbiórki:

Jonasz Kanicki
117 220,10 zł ( 120,96% )
Wsparły 1184 osoby
22.02.2021 - 08.03.2021

28-dniowy wlew nierefundowanego leku przed transplantacją

117 220,10 zł ( 120,96% )

28-dniowy wlew nierefundowanego leku przed transplantacją

Aktualizacje

Udało się! Jonasz dostanie lek!

Zdążyliśmy! Dziękujemy, jesteście niesamowici!

Gdy we wtorek w nocy startowała bardzo pilna zbiórka dla Jonaszka, nie marzyliśmy nawet, że kolejnego dnia rano pasek pokaże już 100%! Przyczyniła się do tego także bardzo duża wpłata (ponad 50 tysięcy złotych!) od fundacji TipTop, która była możliwa dzięki programowi im. Wiktora Jastrzembskiego.

Mieliśmy krytycznie mało czasu i kolejny raz udowodniliście, że niemożliwe nie istnieje! Jonasz dostanie lek i wierzymy, że tym razem nic już nie przeszkodzi temu dzielnemu wojownikowi w pokonaniu białaczki!

Razem wielką mamy MOC!

Jonasz Kanicki

Opis zbiórki

DRAMATYCZNA SYTUACJA! Jonasz był już przygotowany do przeszczepu. Dzięki poprzedniej zbiórce przyjął potrzebny lek. Teraz okazało się, że dawca szpiku ma COVID! Przeszczep musi zostać przesunięty o kolejny miesiąc! Jonasz na już znów potrzebuje nierefundowanego leku, a kupić go trzeba w ten czwartek! Mamy krytycznie mało czasu, pomocy!

Mama Jonasza:

Wszystko zaczęło się w wakacje 2018 roku, gdy synek miał zaledwie 3,5 roku. Byliśmy właśnie na rodzinnych wakacjach w Trójmieście. Jonasz zachorował. Okazało się, że niewinnie wyglądająca infekcja jest objawem ostrej białaczki limfoblastycznej!

Nie wróciliśmy już do domu, do Poznania. Zostaliśmy w Gdańsku, gdzie na Oddziale Hematologii i Onkologii Dziecięcej w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym zaczęło się leczenie. 

Jonasz Kanicki

Osiem bardzo ciężkich miesięcy później przeszliśmy w leczenie ambulatoryjne i rehabilitację. Chociaż niska odporność (spowodowana kontynuowaną chemioterapią) ograniczała kontakty z dziećmi, wyjście do kina, teatru czy przebywanie na placu zabaw, to jednak możliwość powrotu do domu, spacerów, zabaw i kontakt z najbliższymi, napawały synka optymizmem.

Na początku 2020 roku usłyszeliśmy wymarzone słowa: Jonasz jest zdrowy! Emocje, które pojawiają się w takim momencie trudno opisać. Radość, euforia, łzy szczęścia. Nasze szczęście trwało jednak bardzo krótko...

Na początku listopada 2020 roku Jonasz wrócił do szpitala w Gdańsku. Diagnoza: wczesna wznowa białaczki limfoblastycznej. Szok, załamanie... Konieczny jest przeszczep szpiku, poprzedzony kilkumiesięczną intensywną chemioterapią z linii wysokiego ryzyka, oraz radioterapią. 

To leczenie jest znacznie trudniejsze z wielu powodów. Jest bardziej toksyczne i niesie większe prawdopodobieństwo wczesnych i późnych, poważnych powikłań. To także rozpacz synka, ogromny zawód… Powiedzieliśmy mu przecież niedawno, że jest zdrowy i nie wróci do szpitala! Miał znów pójść do przedszkola, bawić się z dziećmi, pojechać na wakacje… Jonaszek wciąż nas pytał, czym sobie zasłużył? Czy jak skończy się to leczenie, to będzie kolejne? Serce pęka, gdy dziecko musi zadawać tak trudne pytania, gdy musi przeżywać taką traumę…

Jonasz Kanicki

Wierzymy jednak, że tym razem to będzie ostatnia walka z białaczką. Choć jest niewyobrażalnie trudna, musimy zwyciężyć! Nie może być inaczej! Niestety intensywna i długotrwała chemioterapia przynosi wiele skutków ubocznych. Części z nich można zapobiec dzięki odpowiedniej opiece, diecie, ćwiczeniom i rehabilitacji, przede wszystkim zaś lekom. Niestety leki wspomagające, takie jak specjalistyczne płukanki zapobiegające powstawaniu ran w buzi, leki przeciwgrzybiczne, nieustannie podawane antybiotyki, leki osłaniające wątrobę czy środki do pielęgnacji skóry są bardzo drogie. To jednak nie nasze jedyne zmartwienie…

By pokonać białaczkę, konieczny jest przeszczep szpiku. Gdy sądziliśmy, że to już ostatnia prosta i teraz musi być lepiej, los postawił nas znowu przed dramatyczną próbą... Musimy poczekać, aż dawca szpiku pokona COVID. Oby tylko Jonaszek wytrzymał... Bardzo proszę, pomóżcie nam zdążyć, mamy czas tylko do czwartku... Jeśli się nie uda, przepadnie wszystko. Łącznie z życiem mojego synka...

90 445,00 zł ( 116,31% )
Wsparło 776 osób

Obserwuj ważne zbiórki