Judyta Omieljańczyk - zdjęcie główne

17 lat walki o szczęście – Pomagamy Judycie❗️

Cel zbiórki: Turnusy rehabilitacyjne

Organizator zbiórki:
Judyta Omieljańczyk, 19 lat
Rożental, pomorskie
wada ośrodkowego układu nerwowego, małogłowie, agenezja ciała modzelowatego, uszkodzone nerwy wzrokowe, epilepsja
Rozpoczęcie: 14 grudnia 2023
Zakończenie: 22 marca 2026
17 478 zł(57,65%)
Brakuje 12 842 zł
WesprzyjWsparło 420 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0002246
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0002246 Judyta

Stała pomoc

1 wspierający co miesiąc
Regularne wsparcie daje Judycie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Laura Pstrong
    Laura Pstrongwspiera już miesiąc

Cel zbiórki: Turnusy rehabilitacyjne

Organizator zbiórki:
Judyta Omieljańczyk, 19 lat
Rożental, pomorskie
wada ośrodkowego układu nerwowego, małogłowie, agenezja ciała modzelowatego, uszkodzone nerwy wzrokowe, epilepsja
Rozpoczęcie: 14 grudnia 2023
Zakończenie: 22 marca 2026

Aktualizacje

  • ❗️Bardzo PILNY apel matki❗️Turnus już 1 marca, a nam wciąż brakuje środków! Proszę, pomóż!

    To moja prośba o pomoc. To moje wołanie matki, która pragnie tylko jednego – aby jej dziecko było zdrowe i sprawne. Nie proszę o wiele, tylko o jedno.

    1 marca pragnę wyjechać z Judytką na turnus rehabilitacyjny, jednak jego koszt jest dla mnie nie do udźwignięcia. Muszę uzbierać 10 tysięcy! Proszę, pomóż nam!

    Lekarze jasno mówią, że jedyną szansą, aby zachować to, co zostało już wypracowane, jest rehabilitacja.  Judyta ma postępującą skoliozę, trzeba działać natychmiast! Nie mogę zawieźć mojej córeczki, ale sama nie dam rady. Zostaliście mi tylko Wy i ta zbiórka.

    Judyta Omieljańczyk

    Judytka jest dorosła, ale uwięziona w ciele małego dziecka. Walczę o nią od 19. lat. I będę walczyć o każdy kolejny dzień, każdy kolejny rok. To obowiązek matki, który wypełniam z dumą i wielką miłością. 

    Serce mi się łamie na pół! Moja ukochana córeczka jest już dorosła, jednak nigdy nie doznała typowych trosk nastolatki. Zamiast tego od zawsze musi walczyć o swoje zdrowie i sprawność. Ta walka jest niezwykle trudna, a ja walczę razem z Judytą ramię w ramię. Naszą bronią jest rehabilitacja. Tylko dzięki niej można utrzymać wypracowane efekty. Jeżeli przerwiemy, całe 19 lat ciężkiej pracy pójdzie na marne…

    Judyta Omieljańczyk

    Jeżeli czytasz moją wiadomość, to znak, że jest jeszcze nadzieja. To szansa, że pomożesz mi zebrać 10 tysięcy na turnus rehabilitacyjny. Tylko on jest teraz najważniejszy. Proszę – dzisiaj liczy się każda wpłata, nawet ta najmniejsza. Bo wierzę, że razem nam się uda! 

    Proszę, zatrzymaj się chociaż na chwilę przy naszej historii i pomóż.

    Mama Judytki

Opis zbiórki

Kochani, kolejny raz prosimy Was o pomoc dla Judytki. 

Dzięki dotychczasowej pomocy zakupiliśmy fotelik, wózek i sfinansować kosztowną rehabilitację w postaci turnusów rehabilitacyjnych.

Nasza historia:

Liczne wady, z którymi przyszła na świat Judytka, sprawiły, że każdego dnia muszę walczyć o to, by w jej życiu było jak najmniej cierpienia. Jej choroba jest nieuleczalna, ale są sposoby, by jej pomóc. Dzięki systematyczniej rehabilitacji Judytka robi postępy, a jej organizm lepiej sobie radzi z licznymi schorzeniami. 

Niestety z roku na rok rehabilitacja jest droższa. Robię, co mogę, by pomóc córce – wystawiam licytacje, pisze apele. Dla Judytki to jedyna szansa, by utrzymać to, co do tej pory zostało wypracowane...

Judyta Omieljańczyk

O tym, że Judytka będzie bardzo chora, dowiedziałam się w 30 tygodniu ciąży. Nie miałam siły wstać z łóżka, gdy jak grom z jasnego nieba lekarz poinformował o szeregu wad. Pytania – co dalej? Już wtedy wiedziałam, że kocham ją nad życie i zrobię wszystko, co mogę, żeby była ze mną. Urodziła się malutka, sina, nie płakała. Zaczęła się walka o to, by moje dziecko rozwijało się prawidłowo.

Judyta Omieljańczyk

W pierwszych miesiącach życia Judytka w domu była gościem. Pierwsze cztery lata to ciągłe zapalenie płuc, oskrzeli, niewydolność oddechowa. Byłam wykończona, ale wiedziałam, że muszę być twarda. Wada ośrodka układu nerwowego, małogłowie, agenezja ciała modzelowatego, epilepsja. Lista jest  długa... Każdy dzień przebiega w cieniu rehabilitacji. Na szczęście jest coś jeszcze – praca przynosi rezultaty!

Judyta Omieljańczyk

Pamiętam pierwsze słowo Judytki, wypowiedziane, gdy miała niecałe 3 latka: "mama". Siedziałam i płakałam z radości, bo czego chcieć więcej… Judytka nauczyła się też samodzielnie siedzieć. To wlewa nadzieję w serca, bo kiedy pojawiają się efekty, to znaczy, że nie wolno się poddawać, bo może ich być jeszcze więcej...

Nie dawano jej szans, a jednak walczy już 17 lat. Niedawno przeszła ciężką operację lewej nerki. Cały czas potrzebujemy wsparcia, aby utrzymać to, co zostało wypracowane. Prosimy, potrzebujemy Was!

Mama Judytki

Judyta Omieljańczyk

➡️ Facebook – Judyta Omieljańczyk (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według