Zbiórka zakończona
Julek Świderek - zdjęcie główne

Chore serduszko, dwa miesiące rozłąki... Pomagamy Julkowi!

Cel zbiórki: Zakup ortezy czaszkowej

Organizator zbiórki:
Julek Świderek, 5 lat
Piotrków Trybunalski, łódzkie
Nieprawidłowe połączenie komorowo- tętnicze
Rozpoczęcie: 22 kwietnia 2021
Zakończenie: 27 kwietnia 2021
11 556 zł(127,79%)
Wsparło 96 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0127399 Julek

Cel zbiórki: Zakup ortezy czaszkowej

Organizator zbiórki:
Julek Świderek, 5 lat
Piotrków Trybunalski, łódzkie
Nieprawidłowe połączenie komorowo- tętnicze
Rozpoczęcie: 22 kwietnia 2021
Zakończenie: 27 kwietnia 2021

Rezultat zbiórki

W związku z atypowym kształtem głowy naszego Julianka zostaliśmy skierowani na konsultację w sprawie założenia kasku korekcyjnego. 30.04.2021 pojechaliśmy do Kliniki Inova Med w Kielcach na konsultację oraz skanowanie głowy metodą 3D. Na badanie zabraliśmy ze sobą zrobione wcześniej zdjęcia USG i RTG głowy synka. Doktor Radim Lipina (neurochirurg z Czech) po zapoznaniu się z dostarczoną przez nas dokumentacją dziecka i przeprowadzeniu badań stwierdził u syna trójkątny kształt czaszki, hiperostozę zamiast szwu czołowego oraz przedwcześnie zrośnięty szew czołowy.

Zalecił nam operację synka w jak najkrótszym terminie! Doktor podkreślał, żebyśmy nie czekali z tym rok, ponieważ przyniesie to nieodwracalne zmiany psycho-fizyczne dla naszego Julianka. Zalecił nam pilną konsultację z neurochirurgiem oraz polecił pana doktora Dawida Larysza jako osobę, do której powinniśmy się zgłosić. Niestety, termin najwcześniejszej wizyty do pana doktora Larysza (Klinika NZOZ Kangur w Katowicach) jest w październiku. A tyle czekać nie możemy!
W międzyczasie udało nam się przez bliską nam osobę mieszkającą we Włoszech zaangażować w sprawę Julka kilku neurochirurgów z zagranicy. Profesor Gianluca Piatelli jest szefem oddziału neurochirurgii w Genovie - to najlepszy lekarz w tej dziedzinie we Włoszech. Podał nam maila, żebyśmy mu wysłali wszystkie dotychczasowe wyniki Julianka. Postawił diagnozę taką jak doktor Radim Lipina - Julek musi być jak najszybciej zoperowany! Jeżeli nie zostanie zoperowany będzie miał zaburzenia psycho-motoryczne (ruchowe), może nawet stracić wzrok!

Już niedługo uruchomimy zbiórkę na operację synka. Dotychczas zebrane środki również dołożymy do tego celu. W Polsce nie ma możliwości, przeprowadzenia bezpiecznej operacji ze względu na chore serduszko. Ponownie będziemy prosić Was o wsparcie, bo tylko z Wami damy radę pomóc naszemu dziecku!

Rodzice Julka 

 

Opis zbiórki

To miało być zwykłe badanie prenatalne. Szłam na nie pełna nadziei, nie dopuszczając do siebie myśli, że coś mogłoby być nie tak. Cisza w gabinecie nie zwiastowała nic dobrego. Czekałam, aż lekarz wreszcie zacznie mówić, ale czułam, że nie usłyszę nic dobrego. To wtedy dowiedziałam się, że Julek urodzi się z chorym serduszkiem... Byłam zdruzgotana. Nie pamiętam, jak dałam radę wrócić do domu. Czekałam na narodziny synka, zastanawiając się, czy będę w stanie mu pomóc, jednak lekarze uspokajali mnie. Jeśli tylko nie wystąpią powikłania, Julek będzie miał szansę rozwijać się, jak każde zdrowe dziecko. Pozostało mi czekać na dzień porodu, wierząc, że wszystko będzie dobrze...

Julek Świderek

Niestety, rzeczywistość okazała się brutalna. Julek przyszedł na świat z wadą serca pod postacią nieprawidłowych przepływów komorowo-tętniczych. Pierwsze dwa miesiące życia spędził w zimnych murach szpitalnych sal, a ja przez panująca pandemię nie mogłam go nawet odwiedzać. Mimo że przebywałam w tym samym szpitalu, dwa piętra wyżej, dzieliły nas mury nie do pokonania...

Przez 4 tygodnie stan Julka był bardzo ciężki, przeszedł w tym czasie zawał serca, tak naprawdę ledwo przeżył. Wciąż nawracające arytmie i problemy z oddychaniem powodowały, że trudno było lekarzom podjąć decyzję o wybudzeniu go ze śpiączki farmakologicznej.

Po dwóch miesiącach pełni nadziei, że w końcu rozpoczynamy wspólne, szczęśliwe życie opuściliśmy szpital. To wtedy po raz pierwszy jego tata miał okazję wziąć swojego synka na ręce i utulić. Tej chwili nie zapomnę już nigdy, wzruszenie nie miało granic...    

Julek Świderek

Nasz malutki synek, będąc w szpitalu, spędzał niezliczone godziny w wymuszonej pozycji. Wszystko to przełożyło się na deformację główki. Chcielibyśmy dać mu szansę, by jego główka miała piękny kształt, by nigdy nie dać powodu innym dzieciom do tego, by śmiali się z Julka. 

Chcemy dać naszemu dziecku szansę na jak normalniejsze i pełniejsze życie. Mimo że na co dzień nie będzie funkcjonował tak, jak inne dzieci to razem z jego tatą nie chcemy, żeby czuł się gorszy przez to, że będzie wyglądał inaczej niż inne dzieci. Bardzo prosimy o pomoc w uzbieraniu tych środków!

Joanna - mama Julka

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj