Julek Góral - jego serduszko potrzebuje pomocy

Julian Góral
Zbiórka zakończona
Cel zbiórki:

Interwencyjne cewnikowanie serca w Klinice Uniwersyteckiej w Munster

Julian Góral, 10 lat
Częstochowa, śląskie
Rozpoczęcie: 15 Listopada 2017
Zakończenie: 28 Grudnia 2017

Rezultat zbiórki

Julian Góral

Jak widać na załączonym obrazku wszystko poszło bardzo dobrze. Lekarze mówią, że moje serducho jest w bardzo dobrej formie i choć jest go tylko pół to daje sobie świetnie radę  :)

Dziękuję za wszystkie słowa wsparcia od Was i trzymanie kciuków! Moje zdrowie i jego kontrola jest możliwa dzięki Wam i Waszej nieocenionej pomocy!

Julek z rodzicami

Opis zbiórki

Są tacy, którzy zepsute rzeczy wymieniają na nowe, inni starają się je naprawić, żeby służyły przez lata. Jeśli chodzi o rzeczy – mamy wybór - wymienić, czy naprawić - i to jest ogromny luksus. W przypadku "zepsutego" serca – takiego wyboru nie ma, a wymiana na nowe – o nie, to nie wybór, to scenariusz, przed którym uciekamy, którego nie chcemy – bo małych serc do przeszczepu po prostu nie ma…

Julek, nasze pierwsze dziecko – i od początku trochę też Wasze dziecko. Najpiękniejsze momenty oczekiwania na jego przyjście na świat w pewnej chwili stały się oczekiwaniem tysięcy ludzi – Was, którzy pomogliście nam zebrać pieniądze na pierwszą operację serca, potem na dwie kolejne. To były planowane operacje, które zabezpieczyły serduszko Julka na długie lata. Pamiętam podwójny strach, gdy dowiedzieliśmy się o śmiertelnej wadzie serca Juliana. To była mniej więcej ta sama pora, 5 lat temu, kiedy dowiedzieliśmy się, że Julek ma tylko połowę serca. Strach był podwójny, ponieważ baliśmy się, czy w ogóle przeżyje, a gdy pojawiła się nadzieja, że tak – baliśmy się o to, czy ludzie nam pomogą zebrać pieniądze. Pamiętam, jak na brzuchu rysowaliśmy Julka, jak jego kopniaki uspokajały nas, że wciąż żyje.

Julian Góral

Potem uspokajały nas kolejne operacje – przez dwa lata żyliśmy pod ich dyktando, od operacji do operacji, mierząc saturacje, obserwując, czy zmęczenie to już powód do wzywania karetki, czy usta nie są bardziej sine niż zwykle. Ostatnia operacja była w 2015 roku. Od tego czasu żyjemy jak rodzice zdrowego dziecka – a właściwie dzieci – bo Julek został starszym bratem. O sercu przypominają nam kontrole – każda potwierdzała, że wszystko jest w porządku. Połowa serduszka, którą ma Julek, jest najsilniejsza na świecie i daje radę bić za dwie!

Julian Góral

Ostatnie wakacje nie zalały nas falą upałów, ale Julek był jakiś niemrawy. Po tym wszystkim, co przeszliśmy, nie bagatelizujemy żadnych objawów. Julek, jak wiele serduszkowych dzieci, gorzej znosi wysokie temperatury, jednak lato minęło, a on nie wrócił do formy. Jest markotny, zaczyna sinieć. Nie panikujemy, jednak lepiej to sprawdzić. Tym bardziej, że rano Julek budzi się bardziej opuchnięty na buzi, do tego saturacje po spadkach nie wracają na wyższy poziom. Echo serca pokazało, że sercowo jest wszystko ok – ufff, ale krążeniowo jest „coś” nie tak. Tylko pytanie: co? Na echo nie było widać wszystkich naczyń, dlatego potrzebne jest cewnikowanie serca – i to szybko. Termin został wyznaczony na początek 2018 roku, to już za miesiąc. Mamy nadzieję, że to nic poważnego, ale musimy to sprawdzić, bo od kiedy 5 lat temu u Julka zdiagnozowano wadę serca, każda infekcja może przerodzić się w walkę o życie.

Julian Góral

Od samego początku byliście z nami. Nigdy nie zapomnimy, jak wielkie wsparcie od Was dostaliśmy. Prosimy po raz kolejny o Wasze otwarte serca, żeby Julek mógł trafić do Munster - tam gdzie zaopiekują się nim najlepiej.

Ta zbiórka jest już zakończona. Wesprzyj innych Potrzebujących.

Obserwuj ważne zbiórki