Zbiórka zakończona
Julia Kowalczyk - zdjęcie główne

Zadręczona przez rówieśników... Historia Julii, która walczy o życie❗️

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, leki, dieta, czynsz, zakup auta, pomoc społeczna

Organizator zbiórki:
Julia Kowalczyk, 18 lat
Margonin, wielkopolskie
Śpiączka, niedowład czterokończynowy
Rozpoczęcie: 26 maja 2025
Zakończenie: 3 lipca 2025
341 280 zł(106,93%)
Wsparło 7689 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0227132 Julia

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, leki, dieta, czynsz, zakup auta, pomoc społeczna

Organizator zbiórki:
Julia Kowalczyk, 18 lat
Margonin, wielkopolskie
Śpiączka, niedowład czterokończynowy
Rozpoczęcie: 26 maja 2025
Zakończenie: 3 lipca 2025

Rezultat zbiórki

Dziękuję, że byliście z nami 💚

Wasza pomoc dla Julii to więcej niż wsparcie – to nadzieja w najciemniejszym czasie naszego życia.

Po stracie mojego synka Wojtusia i męża – brata i taty Julii – świat się dla nas zatrzymał. W czasie, gdy trudno nawet oddychać, trudno wstać... Julia dalej walczy o powrót do życia sprzed Jej tragedii.

W ciszy, ale walczy.

Julia Kowalczyk

Dzięki Wam możemy dalej Julię wszechstronnie rehabilitować. Dziękuję za każdy gest, każde wsparcie, każde słowo, zwłaszcza w tych ostatnich 66 dniach od wypadku.

Poczucie, że nie jesteśmy same – to promień w ciemności, który daje poczucie, że ktoś jeszcze jest obok. Wsparcie, którego spodziewalibyśmy się jedynie po najbliższych, otrzymaliśmy od zupełnie obcych osób.

Nie wiem, co będzie jutro, ale dziś – dziękuję.

Z wdzięcznością,

Magda – mama Julii

Opis zbiórki

Julka cudem przeżyła próbę samobójczą. Przez uporczywe nękanie rówieśników, córka niestety targnęła się na swoje życie. Przez ponad 3 lata walczyliśmy o Jej odzyskanie całą Rodziną – ja, mój mąż i nasz młodszy synek Wojtek. W Klinice Budzik Wojtuś prawie non stop był z Julką, motywując Ją do wszystkiego, jak i innych podopiecznych. Wszyscy Go kochali. Wojtuś miał Wielkie Serduszko i wszystkim zawsze chciał pomagać. Teraz już Go z Nami nie ma. Dlaczego? Nigdy nie uzyskam odpowiedzi. I nigdy się z tym nie pogodzę.

Julia Kowalczyk

To właśnie Synek znalazł córkę po tym, jak próbowała odebrać sobie życie, zadzwonił na 112, wspomagał reanimację. To On Ją uratował. My Jego nie zdołaliśmy...  29 kwietnia 2025 roku mój świat po raz kolejny runął. W WYPADKU SAMOCHODOWYM ZGINĄŁ MÓJ SYN WOJTUŚ I MĄŻ.

Z Rodziny, którą miałam, została mi tylko Julka. Nadal niestety w stanie śpiączki w minimalnej świadomości. I to dla Niej muszę podnosić się jeszcze z kolan, na które rzucił mnie ponownie los...

Julia Kowalczyk

22 marca 2022 roku – tamtego dnia wszystko się zmieniło, a życie mojej córki prawie się skończyło. Julkę, po tak dramatycznej decyzji, którą podjęła, udało się uratować  jedynie cudem. Skończyło się jednak życie, które znała i które my znaliśmy. Zaczęła się walka o każdy kolejny dzień…

Julka w marcu, w roku zdarzenia, kończyła 8. klasę. Miała plany co do szkoły średniej, zaczynała prawie kolejny etap w swoim życiu, lecz życie napisało całkiem inny scenariusz, niż planowaliśmy…

Julia Kowalczyk

Po zdarzeniu Julka trafiła na OIOM. Lekarze przekazali nam drastyczną wiadomość: stan krytyczny. Oddychał za nią respirator, została wprowadzona w stan śpiączki farmakologicznej, zrobiono tracheotomię, założono PEGa. Nasz normalny, spokojny świat nagle runął.

Julka uwielbiała ciepło, czekała zawsze na lato, wakacje... Niestety, po próbie samobójczej był to już czas bez radości i bez zabaw z młodszym bratem. Z OIOMu Julka została przewieziona do Kliniki Budzik w Warszawie. Byłam tam razem z Córką. Wojtek został z dnia na dzień bez mamy i siostry w domu, przez 15 miesięcy.

Julia Kowalczyk

Walczyliśmy już ponad 3 lata, by Julka do nas wróciła – by mogła jeszcze porozmawiać ze mną, swoim tatą czy Wojtusiem... Dziś wiem, że to się nie stanie. Gdy córka odzyska świadomość, będę musiała jej przekazać, że już nigdy nie pobawi się z młodszym braciszkiem ani nie przytuli taty.

Gdy tylko mógł, Wojtek każdą chwilę spędzał z Julką. Dla Niego nie była osobą niepełnosprawną. Zawsze była Ukochaną Siostrą. I zawsze o Niej pamiętał! Nawet w imieniny Julii, brał cukierki dla dzieci do poczęstowania w Jej imieniu. Taki był Wojtek. Najlepszy Syn. Najlepszy Brat. Najukochańsze Dziecko na świecie. Nigdy nie pogodzę się z tym, że już Go z nami nie ma...

Julia Kowalczyk

Za, i przed Julią ogrom godzin rehabilitacji, przede mną ogrom wydatków na rehabilitację i zakup sprzętu rehabilitacyjnego, i wielu innych rzeczy... Teraz zostałam z tym wszystkim sama.

Fundacja uruchamia tę zbiórkę w Dzień Mamy, to szczególny dzień. Ale ja już nie mam Świąt. Nie mamy ferii, wakacji czy wolnych weekendów... Potrzeba rehabilitacji wielopłaszczyznowej Julii i ciągle coś do zrobienia przy Osobie w takim stanie, jest non stop, przez 24 godziny na dobę.

Julia Kowalczyk

Teraz została mi tylko Córka – i nadzieja, że uda mi się Ją odzyskać, że do mnie wróci... Gdyby nie Julia, gdyby nie potrzeba podania Julii co godzinę przez PEGa leków, wody, jedzenia oraz zajęć rehabilitacyjnych, po stracie Syna i męża, nie wstałabym z łóżka.

Bólu, który rozrywa moje serce, nie da się opisać. Wszystkie słowa tracą znaczenie w obliczu tej tragedii. Niestety, Julka nadal pozostaje w stanie śpiączki w minimalnej świadomości. I to dla Niej już tylko żyję. Proszę, pomóżcie w zabezpieczeniu funduszy na opiekę i rehabilitację Julki. Proszę Was także o modlitwę. Dziękuję, że jesteście – i za każde słowo wsparcia.

Magda, mama

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Julia Kowalczyk dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj