Pandemia zatrzymała terapię naszego synka. Prosimy o pomoc!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 85 osób
4 615 zł (92,3%)
Brakuje jeszcze 385 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Intensywny turnus rehabilitacyjny z mikropolaryzacją

Julian Adam Dolata, 11 lat

Suchy Las, wielkopolskie

Autyzm

Na wiadomość, że urodzi nam się drugi syn, zareagowaliśmy ogromną radością.  Wyobrażaliśmy sobie jak cudownie będzie oglądać chłopców wspólnie spędzających czas. Dzielących ze sobą każdą chwilę. Słowa nie były w stanie opisać naszego szczęścia. Kiedy Julek przyszedł na świat, zaczęły się niestety pierwsze kłopoty z jego zdrowiem. Nasz synek urodził się z niedotlenieniem, ale w stanie dobrym został wypisany po kilku dniach ze szpitala. Przez kolejne dwa tygodnie miał jeszcze okropnego krwiaka w główce, który na szczęście się wchłonął. Wydawało nam się, że będzie to ostatnie stresujące wspomnienie ze szpitala. Rzeczywistość okazała się jednak inna. Przez kolejnych kilkanaście miesięcy Julek rozwijał się prawidłowo. Dopiero później zauważyliśmy u synka niechęć do kontaktu z otaczającym go światem. Julek miał puste spojrzenie i nie reagował na nasze wołania. Zupełnie jakby zamknął się w sobie. Godzinami bawił się wirującymi bączkami, wiatraczkami i piłeczkami, które stały się dla niego największą atrakcją. Zaczął też układać zabawki w jednej linii. Nie miał nawet chęci wspólnej zabawy ze starszym o dwa lata bratem Mateuszem. Nasze marzenia legły w gruzach. 

Kiedy Julek ukończył 3 latka, lekarze zdiagnozowali u niego autyzm. Od tego czasu synek uczęszczał na intensywne ćwiczenia i terapie. Praca ze specjalistami znacznie wpływała na jego prawidłowy rozwój. Trwaliśmy przy nadziei, że będzie już tylko lepiej, a Julek będzie miał stały dostęp do opieki. 

Problemy zaczęły się jednak wraz z początkiem pandemii, która uniemożliwiła naszemu dziecku uczestniczenie w zajęciach. Julek po raz kolejny wycofał się do swojego świata i unika społecznych interakcji. Dla naszego synka cały czas trwa walka o zdrowie i sprawność. Prywatna rehabilitacja jest zatem nieodzowna. Chcielibyśmy dać naszemu synkowi możliwość udziału w turnusie z mikropolaryzacją, która pomogłaby mu otworzyć się na otaczający świat i ludzi. Koszty takiej terapii są jednak ogromne i przerastają nasze możliwości finansowe. Wierzymy jednak, że z Waszą pomocą, możemy przywrócić uśmiech na twarzy Julka. 


Rodzice 

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 85 osób
4 615 zł (92,3%)
Brakuje jeszcze 385 zł
Wesprzyj Wesprzyj