Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Żyć normalnie – tylko o tym marzę! Może to zmienić tylko pilna operacja!

Julita Żylińska

Żyć normalnie – tylko o tym marzę! Może to zmienić tylko pilna operacja!

19 736,00 zł ( 61,53% )
Brakuje: 12 339,00 zł
Wsparło 159 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0172106
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0172106 Julita
Cel zbiórki:

Operacja endometriozy

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Julita Żylińska, 39 lat
Warszawa, mazowieckie
Endometrioza
Rozpoczęcie: 12 Stycznia 2022
Zakończenie: 1 Czerwca 2022

Opis zbiórki

Nie sądziłam, że tak ciężko będzie podzielić się swoją historią. O przyjemnych rzeczach pisze się lekko, ale kiedy trzeba opisać cierpienie, przez jakie przechodziło się latami i sytuacje, w jakiej znajduje się obecnie, nie jest już to takie łatwe. A już na pewno nie jest łatwo prosić o pomoc. Bez niej jednak nie dam rady. To nie jest już walka tylko o lepsze jutro, bez bólu bez cierpienia. To walka o to, aby nie zostać kaleką.

W 2008 roku zdiagnozowano u mnie endometriozę IV stopnia. Pierwszą operację przeszłam 2009 roku. Usunięto ogniska endometriozy i wykonano częściową resekcję jelita. 3 lata później wszystko wróciło jak bumerang. Kolejna operacja i znowu tylko częściowe usunięcie ognisk endometriozy. Jak się później okazało, przebyte operacje nie wyleczyły mnie, a jedynie na chwilę zaleczyły problem. Nikt mi wtedy nie wytłumaczył co to za choroba, nie powiedział, z czym będę żyć i jak żyć.

Przez chwilę było dobrze, kuracja hormonalna, próby starania się o dziecko na chwilę zatrzymały rozwój choroby. Mamą nie jestem (byłam 2 razy... przez chwilę) i już nigdy nie będę. Zabrakło trochę szczęścia.

Później już było tylko gorzej. Z każdym kolejnym miesiącem ból stawał się coraz intensywniejszy i coraz dłuższy. Odebrał mi możliwość normalnego funkcjonowania. Nawet wstanie z łóżka stawało się koszmarem. Prawie już zapomniałam, jak to jest przeżyć dzień bez bólu.

Endometrioza zabrała mi niemal wszystko. Odebrała możliwość bycia mamą, skazała na dni przepełnione niewyobrażalnym bólem, liczne pobyty w szpitalu, po których wiedziałam, że najprawdopodobniej będę musiała wrócić tam ponownie, powoli odbierały mi nadzieję, że jeszcze kiedyś będzie normalnie.

Mój stan bardzo się pogarszał, ale nikt nie był w stanie powiedzieć, co się dzieje, co mi tak naprawdę jest. Dziś już wiem, że wynikało to, niestety, z braku wiedzy o endometriozie i najprawdopodobniej ze strachu lekarzy przed wzięciem na siebie odpowiedzialności za moje zdrowie. Kiedy pojawił się problem z kręgosłupem i nie mogłam chodzić, a parę tygodni później po raz kolejny trafiłam do szpitala wiedziałam już, że jest naprawdę źle.

Z pomocą znajomych trafiłam do specjalisty, który odkrył przede mną prawdę, która mnie sparaliżowała. Płacz, przerażenie, strach i złość, dlaczego zostałam doprowadzona do takiego stanu, emocje, jakie pojawiły się po wyjściu od lekarza i pytania dlaczego nikt nie pomógł mi wcześniej.

Obecnie mam bardzo rozległy IV stopień endometriozy silnie naciekający na inne narządy, ogromny guz na jelicie, umiejscowiony niestety w bardzo niefortunnym miejscu. Muszę poddać się operacji w prywatnej klinice Medicover w Warszawie, ponieważ tego typu zabiegi nie podlegają refundacji. Stopień trudności operacji w skali 1-10 został określony na 10. Obarczona jest dużym ryzykiem i powikłaniami. Pomimo tego i ogromnego strachu, jaki mi towarzyszy, muszę się jej poddać wierząc, że wszystko będzie dobrze.

Koszt operacji, badań, konsultacji lekarskich, leków jest bardzo wysoki. Kwota wynosi około 50 000 zł i niestety, tak jak wspomniałam, nie jest refundowana przez NFZ. Informacja o wysokości kosztów, spadła na mnie jak grom z jasnego nieba, a operacja zaplanowana została na luty tego roku. Walczyłam do samego końca, aby zebrać tą sumę, ale przerosło mnie to. Dlatego zdecydowałam się poprosić o pomoc. Każda złotówka przybliży mnie do tego abym mogła cieszyć się dobrym zdrowiem.

Bardzo dziękuje za każde wsparcie finansowe i udostępnienie mojej zbiórki.

Julita

19 736,00 zł ( 61,53% )
Brakuje: 12 339,00 zł
Wsparło 159 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0172106
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0172106 Julita

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki