

Walczę o samodzielność. Tragedia nie może odebrać mi szansy na przyszłość!
Cel zbiórki: Proteza prawej ręki, rehabilitacja
Cel zbiórki: Proteza prawej ręki, rehabilitacja
Opis zbiórki
Wszystko, co jeszcze niedawno było w moim zasięgu, dziś pozostaje marzeniem. Bariery mnożą się w zastraszającym tempie, Nie mogę się poddać rozpaczy! Muszę zrobić wszystko, by zawalczyć o swoją szansę!
Kilka sekund całkowicie zmieniło moją rzeczywistość. Życie, które znałam do tej pory zostało odcięte grubą kreską, jak zamknięty rozdział. To miał być jeden ze zwyczajnych dni. W sezonie wiosenno-jesiennym cały wolny czas poświęcaliśmy z mężem na pielęgnację naszego kawałka ziemi, z którego co rok zbieraliśmy plony. Chwila nieuwagi, zmiana ruchu, nie wiem, nie potrafię tego wyjaśnić. Nagle poczułam ból. Moja ręka została wciągnięta przez maszynę rolniczą. Na chwilę straciłam świadomość. Miałam wrażenie, że mój mózg się wyłączyć… Kiedy odzyskałam możliwość myślenia z całą siłą uderzył mnie widok, który zapamiętam na zawsze. Moja ręka w strzępach, wystające kości… ogrom krwi.
Lekarze jeszcze dawali mi szansę. Ręka została przyszyta, pozostało pytanie, czy organ zostanie zaakceptowany przez ciało. Niestety, okazało się, że to niemożliwe…
Straciłam rękę i sprawność, ale nie straciłam nadziei. Nie chcę trwać w tym stanie, czekając na cud. Dowiedziałam się o możliwości zdobycia protezy, ale koszt zakupu protezy bionicznej dosłownie zwala z nóg. Potrzebuję setek tysięcy złotych, by odzyskać sprawność, ale nie mam możliwości zdobyć takich środków! Tylko Wasza pomoc może mi zapewnić, że odzyskam sprawność i samodzielność!
Walczę każdego dnia o zachowanie resztek możliwości - intensywna rehabilitacja pomaga, ale muszę zrobić kolejny krok. Bez protezy nawet zrobienie kanapki jest dla mnie ogromnym wyzwaniem. Zwyczajne rzeczy, które dla ciebie są naturalne, dla mnie są jak wierzchołek góry lodowej. Nie marzę o niczym innym, jak tylko o namiastce normalności. O możliwości zajęcia się sobą samodzielnie bez konieczności ciągłego proszenia o pomoc.
Patrzę na mój ogród ze świadomością, że już nigdy nie będę mogła go uprawiać. Nie jestem w stanie pracować, bo zawód kucharza wymaga dwóch sprawnych rąk. Marzę o codzienności, w której znów mogę wszystko…
Twoja pomoc to dla mnie iskierka nadziei. Jedyna, której trzymam się z całych sił. Ten tragiczny los można odwrócić. Staniesz ze mną do walki? Jesteś moją nadzieją na przyszłość!
Wpłaty
- Wpłata anonimowa100 zł
- Iwona Tudruj200 zł
- Wpłata anonimowa450 zł
- Kasia M100 zł
- Aleksandra Baranowska100 zł
Trzymaj się kochana 💞
- Wpłata anonimowa100 zł