Justyna Kobojek - zdjęcie główne

Razem walczmy o normalne życie Justyny❗️Prosimy o wsparcie❗️

Cel zbiórki: Leczenie, zakup peruki

Organizator zbiórki:
Justyna Kobojek, 14 lat
Stoczek Łukowski, lubelskie
Łysienie plackowate
Rozpoczęcie: 29 kwietnia 2025
Zakończenie: 3 listopada 2026
48 231 zł
WesprzyjWsparły 323 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0807842
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0807842 Justyna

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Justynie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie, zakup peruki

Organizator zbiórki:
Justyna Kobojek, 14 lat
Stoczek Łukowski, lubelskie
Łysienie plackowate
Rozpoczęcie: 29 kwietnia 2025
Zakończenie: 3 listopada 2026

Aktualizacje

  • Leczenie przynosi efekty, ale bez Waszego wsparcia nie będziemy w stanie go kontynuować❗️

    Minął już ponad rok, od kiedy założyliśmy tę zbiórkę, dlatego koniecznie chcemy Wam opowiedzieć, co u nas słychać. Mamy dobre wiadomości!

    Justynka od września 2025 roku przyjmuje leki biologiczne. Do września 2026 roku leczenie mamy refundowane. Później będziemy musieli ponownie rozpocząć walkę o jej zdrowie na własny koszt. Najważniejsze jednak, że wiemy już, że terapia przynosi efekty – włoski odrastają!

    Justyna Kobojek

    Lek jest bardzo drogi, a przez kolejne dwa lata będziemy musieli opłacać go samodzielnie, ponieważ właśnie tyle czasu potrzeba, aby utrwalić efekty leczenia. Do tego dochodzą regularne badania kontrolne oraz witaminy, które również nie są refundowane.

    Justynka jest obecnie w trakcie leczenia wszystkich zębów, ponieważ ich stan znacznie się pogorszył po lekach. Skutkiem ubocznym terapii są także problemy z cerą.

    Justyna Kobojek

    Mimo wszystkich trudności Justynka nie traci optymizmu. Znosi wszystko bardzo dzielnie. Ma bardzo dobre wyniki w nauce, jest empatyczna, kocha zwierzęta. Niestety, niedawno pożegnała swoją psią przyjaciółkę. Mamy nadzieję, że to nie wpłynie mocno na jej stan psychiczny.

    Dziękujemy za całe wsparcie, jakie okazaliście nam do tej pory. To dla nas niezwykle ważne. Tylko dzięki Wam możemy kontynuować leczenie córki, dlatego prosimy – bądźcie z nami dalej!

    Rodzice Justyny

Opis zbiórki

To nie skutki walki z rakiem, to łysienie plackowate… Choroba niszczy życie naszej biednej córki Justyny. Prosimy o pomoc w tej nierównej walce! Po wielu latach walki, wydatkach liczonych w setkach tysięcy złotych, koszty nas przygniotły...

Pierwszy placuszek wielkości monety pokazał się na główce naszej córeczki w czerwcu 2019 roku. Byliśmy jednak pewni, że plamka jest spowodowana brakiem witamin i lada moment zarośnie włoskami. Niestety, w krótkim czasie Justynce wypadło 80% włosów…

Szpital, badania, kłucia… Wyniki nie pozostawiały złudzeń – łysienie plackowate. Nie poddawaliśmy się, robiliśmy wszystko, żeby pomóc naszej córce. Pierwsza peruka kosztowała aż 17 tysięcy złotych! Z NFZ dostaliśmy – uwaga – 200 złotych dofinansowania… Przez kolejne lata próbowaliśmy wszystkiego, wydając ogromne sumy pieniędzy, ale wszystko na nic...

Justyna Kobojek

W 2024 w końcu pojawiło się światełko nadziei. Wszyscy rekomendowali nam zgłoszenie się do badań klinicznych leku na łysienie plackowate. Tak zrobiliśmy. Niestety, Justyna nie została zakwalifikowana… Sponsor nie wyraził zgody, zabrakło nam dwóch miesięcy, ponieważ przyjmowali osoby w wieku 12-18 lat. Musimy więc dalej walczyć sami.

Istnieje lek, który może pomóc córce, ale jego koszt to 22 tysiące na 4 tygodnie. Stosować trzeba go przynajmniej przez rok. Chcielibyśmy też działać kompleksowo i rozpocząć zabiegi laserowe. Seria takich zabiegów kosztuje 5 tysięcy złotych, a potrzeba ich aż 24. Justynka będzie potrzebowała jeszcze dodatkowego, jednorazowego zabiegu za 7 tysięcy. Do tego wszystkiego dochodzi dieta, psycholog, zabiegi rekonstrukcji brwi, rzęs, zajęcia z końmi (redukujące stres). I oczywiście peruki… Peruka naturalna starcza na rok, syntetyczne w przypadku dziecka starczają na miesiąc-czasem dwa.

Justyna Kobojek

Ceny są kolosalne i powoli przestajemy dawać radę. Do tej pory nie prosiliśmy o pomoc, ale niestety już nie dajemy rady finansowo… Mamy pomoc od rodziny, sami pracujemy, wyprzedajemy wiele dóbr materialnych, ale to wszystko za mało. Dodatkowym problemem jest fakt, że tata Justynki musi przejść operację kręgosłupa i przez 6 miesięcy nie będzie mógł pracować. Zostanie jedna wypłata, a oszczędności brak…

Justyna jest dzielną nastolatką, podziwiamy ją za to, ile potrafi znieść. Same ciągłe wkłucia w rękę i głowę to ogromne cierpienie, a córka przez ostatnie lata miała ich setki, jeśli nie tysiące. Justyna jest bardzo dojrzała, dobrze się uczy, lubi sport. Jej wielką pasją są konie. 

Pomoc jednej osobie nie zmieni całego świata, ale może zmienić świat dla jednej osoby. Jako rodziców boli nas, gdy patrzymy na to, co dzieje się z naszym dzieckiem, dlatego prosimy, pomóżcie Justynie w walce o normalne życie!

Rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według