Pilne!
Justyna Kowaluk - zdjęcie główne

Nadzieja jest silniejsza❗️Pomóż mi w walce z GUZEM MÓZGU – glejakiem IV stopnia❗️

Cel zbiórki: Terapia komórkami dendrytycznymi, konsultacje, nierefundowane leczenie, Optune

Organizator zbiórki:
Justyna Kowaluk, 50 lat
Biała Podlaska
Guz płata skroniowego lewego - glioblastoma G4, stan po kraniotomii lewostronnej i resekcji guza, niedoczynność tarczycy, cukrzyca typu 2, insulinooporność
Rozpoczęcie: 27 marca 2026
Zakończenie: 27 czerwca 2026
163 188 zł(5,33%)
Brakuje 2 900 641 zł
WesprzyjWsparły 1834 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0948810
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0948810 Justyna

Stała pomoc

3 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Justynie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
  • RK
    RKzaczyna wspierać co miesiąc

Cel zbiórki: Terapia komórkami dendrytycznymi, konsultacje, nierefundowane leczenie, Optune

Organizator zbiórki:
Justyna Kowaluk, 50 lat
Biała Podlaska
Guz płata skroniowego lewego - glioblastoma G4, stan po kraniotomii lewostronnej i resekcji guza, niedoczynność tarczycy, cukrzyca typu 2, insulinooporność
Rozpoczęcie: 27 marca 2026
Zakończenie: 27 czerwca 2026

Aktualizacje

  • Nowe informacje! Koszty leczenia będą ogromne... Z całego serca proszę o pomoc❗️

    Kochani,

    wracam do Was po operacji z ogromną wdzięcznością i nadzieją. Powoli odzyskuję siły po operacji. Każdy dzień to mały krok do przodu. Uczę się na nowo normalności i zbieram energię do dalszej walki.

    Dziś wiemy już więcej o tym, co przede mną. Leczenie, które daje mi największą szansę, to leczenie Optune. Niestety jego koszt jest ogromny... To około 120 000 złotych miesięcznie, a terapia powinna trwać aż 2 lata.

    To kwota, która znacznie przekracza możliwości moje i mojej rodziny. Mimo wszystko nie tracę nadziei. Wierzę, że z Waszym wsparciem uda się podjąć tę walkę i wygrać kolejne dni, miesiące… życie.

    Dlatego z całego serca proszę Was o pomoc. Każda wpłata, każde udostępnienie, każde dobre słowo ma ogromne znaczenie. Tu naprawdę liczy się każdy dzień. Dziękuję, że jesteście ze mną!

    Justyna

Opis zbiórki

Nazywam się Justyna, mam 50 lat. Jestem mamą i żoną, która kocha swoją rodzinę ponad wszystko – moje córki (20 i 19 lat) są moją dumą, a mąż moim oparciem. To oni są moją siłą, moją codziennością i całym moim światem.

Na co dzień pracuję jako nauczycielka dyplomowana w przedszkolu. Uczę dzieci, wspieram je w trudnościach, rozwijam ich wiarę w siebie. Pracuję także z dziećmi z niepełnosprawnościami. To nie tylko praca, ale moja pasja i ogromna część mojego życia. Zawsze starałam się dawać innym serce, cierpliwość i czas. Dziś to ja potrzebuję pomocy, aby móc dalej być dla mojej rodziny i moich przedszkolaków. To dla nich chcę walczyć, żyć i wrócić do normalności.

Jeszcze niedawno żyłam zupełnie zwyczajnie. Nic nie wskazywało na to, że w mojej głowie rozwija się tak poważna choroba. Nie miałam żadnych objawów, żadnych sygnałów ostrzegawczych. Wszystko zmieniło się nagle.

Justyna Kowaluk

Pierwszym znakiem były dwa napady padaczkowe, które pojawiły się z dnia na dzień. To one zaprowadziły mnie do szpitala. Po operacji i badaniach usłyszałam diagnozę, której nikt nigdy nie chce usłyszeć: glejak IV stopnia bardzo agresywny nowotwór mózgu.

Obecnie zostałam zakwalifikowana do uzupełniającej radiochemioterapii. To jednak dopiero początek drogi. Aby mieć realną szansę na zatrzymanie choroby, potrzebne będzie dodatkowe leczenie w Polsce i za granicą. Niestety koszty terapii są ogromne i całkowicie przekraczają nasze możliwości finansowe, dlatego każda pomoc ma dziś dla mnie znaczenie większe, niż potrafię wyrazić słowami.

Choroba przyszła nagle i odebrała mi poczucie bezpieczeństwa, ale nie zabrała miłości ani nadziei. Dziś staję do najważniejszej walki w moim życiu z przeciwnikiem, który jest bezlitosny i nie daje czasu na przygotowanie. Sama nie dam rady. Wasze wsparcie to moja szansa, moja siła i moja nadzieja. Razem możemy zrobić coś, czego sama nie zdołam dokonać. Wasza pomoc daje mi odwagę, by się nie poddawać i walczyć o każdy kolejny dzień.

Justyna Kowaluk

Z całego serca dziękuję za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde dobre słowo. Dzięki Wam mogę wierzyć, że ta walka ma sens. Każda wpłata przybliży mnie do leczenia i kolejnych dni życia.

Pomóżcie mi zostać z moimi najbliższymi i przedszkolakami jak najdłużej. Dzięki Wam mam odwagę patrzeć w przyszłość z nadzieją. Wierzę, że przede mną jeszcze wiele pięknych dni, uśmiechów, podróży i zawodowych wyzwań. Dziękuję za każdą okazaną pomoc i wsparcie.

Justyna

Wybierz zakładkę
Sortuj według