
Nadzieja jest silniejsza❗️Pomóż mi w walce z GUZEM MÓZGU – glejakiem IV stopnia❗️
Cel zbiórki: Terapia komórkami dendrytycznymi, konsultacje, nierefundowane leczenie, Optune
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
3 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- RKwspiera już 2 miesiące
- Anonimowy Pomagaczwspiera już 2 miesiące
- Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Terapia komórkami dendrytycznymi, konsultacje, nierefundowane leczenie, Optune
Aktualizacje
Proszę o dalszą pomoc❗️Brakuje pieniędzy na leczenie...
Jestem po pierwszym etapie leczenia celowanego – chemii i radioterapii. To były tygodnie, które wystawiły mnie na próbę. Zmęczenie, ból, strach… ale też cicha, uparta nadzieja, która nie pozwalała mi się poddać. Wierzę, że to nie tylko moja siła – że Pan Bóg niósł mnie wtedy, kiedy sama już nie dawałam rady.
Teraz czekam na kolejny etap: pół roku chemioterapii podtrzymującej, którą otrzymam w ramach NFZ. To leczenie ma spowolnić chorobę i podarować mi jeszcze trochę czasu – tego bezcennego czasu, którego tak bardzo pragnę, by móc być blisko moich najbliższych i kochanych przedszkolaków.
Są dni, kiedy czuję w sobie światło. I są takie, kiedy ciało odmawia posłuszeństwa, a serce drży. Ale nawet wtedy wiem, że nie jestem sama. Wiem, że Bóg czuwa nade mną.
Istnieją terapie, które mogłyby dać mi większą szansę, więcej czasu, więcej nadziei. Niestety, nie są refundowane, a ich koszt jest dla mnie nieosiągalny. Dlatego proszę o pomoc – z pokorą, ale i z wiarą, że dobro wraca. Każda złotówka, każde udostępnienie to dla mnie realna szansa na dalsze leczenie, ale też znak, że Bóg działa przez ludzi.
Dlatego proszę Was o pomoc, z pokorą, ale i z wiarą, że dobro, które dajecie do Was powróci.
Justyna
Nowe informacje! Koszty leczenia będą ogromne... Z całego serca proszę o pomoc❗️
Kochani,
wracam do Was po operacji z ogromną wdzięcznością i nadzieją. Powoli odzyskuję siły po operacji. Każdy dzień to mały krok do przodu. Uczę się na nowo normalności i zbieram energię do dalszej walki.
Dziś wiemy już więcej o tym, co przede mną. Leczenie, które daje mi największą szansę, to leczenie Optune. Niestety jego koszt jest ogromny... To około 120 000 złotych miesięcznie, a terapia powinna trwać aż 2 lata.
To kwota, która znacznie przekracza możliwości moje i mojej rodziny. Mimo wszystko nie tracę nadziei. Wierzę, że z Waszym wsparciem uda się podjąć tę walkę i wygrać kolejne dni, miesiące… życie.
Dlatego z całego serca proszę Was o pomoc. Każda wpłata, każde udostępnienie, każde dobre słowo ma ogromne znaczenie. Tu naprawdę liczy się każdy dzień. Dziękuję, że jesteście ze mną!
Justyna
Opis zbiórki
Nazywam się Justyna, mam 50 lat. Jestem mamą i żoną, która kocha swoją rodzinę ponad wszystko – moje córki (20 i 19 lat) są moją dumą, a mąż moim oparciem. To oni są moją siłą, moją codziennością i całym moim światem.
Na co dzień pracuję jako nauczycielka dyplomowana w przedszkolu. Uczę dzieci, wspieram je w trudnościach, rozwijam ich wiarę w siebie. Pracuję także z dziećmi z niepełnosprawnościami. To nie tylko praca, ale moja pasja i ogromna część mojego życia. Zawsze starałam się dawać innym serce, cierpliwość i czas. Dziś to ja potrzebuję pomocy, aby móc dalej być dla mojej rodziny i moich przedszkolaków. To dla nich chcę walczyć, żyć i wrócić do normalności.
Jeszcze niedawno żyłam zupełnie zwyczajnie. Nic nie wskazywało na to, że w mojej głowie rozwija się tak poważna choroba. Nie miałam żadnych objawów, żadnych sygnałów ostrzegawczych. Wszystko zmieniło się nagle.

Pierwszym znakiem były dwa napady padaczkowe, które pojawiły się z dnia na dzień. To one zaprowadziły mnie do szpitala. Po operacji i badaniach usłyszałam diagnozę, której nikt nigdy nie chce usłyszeć: glejak IV stopnia – bardzo agresywny nowotwór mózgu.
Obecnie zostałam zakwalifikowana do uzupełniającej radiochemioterapii. To jednak dopiero początek drogi. Aby mieć realną szansę na zatrzymanie choroby, potrzebne będzie dodatkowe leczenie w Polsce i za granicą. Niestety koszty terapii są ogromne i całkowicie przekraczają nasze możliwości finansowe, dlatego każda pomoc ma dziś dla mnie znaczenie większe, niż potrafię wyrazić słowami.
Choroba przyszła nagle i odebrała mi poczucie bezpieczeństwa, ale nie zabrała miłości ani nadziei. Dziś staję do najważniejszej walki w moim życiu z przeciwnikiem, który jest bezlitosny i nie daje czasu na przygotowanie. Sama nie dam rady. Wasze wsparcie to moja szansa, moja siła i moja nadzieja. Razem możemy zrobić coś, czego sama nie zdołam dokonać. Wasza pomoc daje mi odwagę, by się nie poddawać i walczyć o każdy kolejny dzień.

Z całego serca dziękuję za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde dobre słowo. Dzięki Wam mogę wierzyć, że ta walka ma sens. Każda wpłata przybliży mnie do leczenia i kolejnych dni życia.
Pomóżcie mi zostać z moimi najbliższymi i przedszkolakami jak najdłużej. Dzięki Wam mam odwagę patrzeć w przyszłość z nadzieją. Wierzę, że przede mną jeszcze wiele pięknych dni, uśmiechów, podróży i zawodowych wyzwań. Dziękuję za każdą okazaną pomoc i wsparcie.
Justyna
- Wpłata anonimowa5 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Bartosz20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł