Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Justyna Polak - zdjęcie główne

Diagnoza była dla nas wielkim szokiem! Proszę, pomóż mojej żonie!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Justyna Polak, 34 lata
Gliwice
Niewydolność serca, zatorowo-zakrzepowe nadciśnienie płucne, nadciśnienie tętnicze, astma oskrzelowa
Rozpoczęcie: 20 października 2025
Zakończenie: 21 kwietnia 2026
4857 zł
Do końca: 13 dni
WesprzyjWsparło 67 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0854349
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0854349 Justyna

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Justynie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Justyna Polak, 34 lata
Gliwice
Niewydolność serca, zatorowo-zakrzepowe nadciśnienie płucne, nadciśnienie tętnicze, astma oskrzelowa
Rozpoczęcie: 20 października 2025
Zakończenie: 21 kwietnia 2026

Aktualizacje

  • Otrzymaliśmy ostateczną diagnozę! Potrzebujemy pomocy!

    Z całego serca dziękujemy za dotychczasowe wsparcie! Wasza pomoc jest nieoceniona. Niestety – nie mamy dobrych wiadomości.

    Moja żona otrzymała ostateczną diagnozę. Justyna cierpi na zatorowo-zakrzepowe nadciśnienie płucne (CTEPH) w III klasie czynnościowej WHO. Choroba powoduje znaczne ograniczenie wydolności fizycznej i wymaga stałego, specjalistycznego leczenia.

    Zgodnie z zaleceniami lekarzy konieczne jest leczenie riociguatem. Nie mamy możliwości skorzystania z refundacji NFZ. Koszt leku bez refundacji wynosi 4317,90 zł za jedno opakowanie, a terapia musi być prowadzona w sposób ciągły. Koszty leczenia przekraczają nasze możliwości finansowe.

    Jesteśmy w trudnej sytuacji. Staramy się nie załamywać, ale to naprawdę trudne. Nie ma dnia, bym nie myślał o tym, że nagle mogę stracić żonę. Jest dla mnie wszystkim. Musi otrzymać odpowiednie leczenie!

    Dlatego prosimy o dalszą pomoc. Ta zbiórka jest dla nas jedyną szansą! Sami tego nie udźwigniemy, ale z Waszą pomocą jest to możliwe. Proszę, wesprzyjcie nas!

    Wojciech, mąż Justyny

Opis zbiórki

Nadal nie mogę uwierzyć, jak dużo zmieniło się w naszym życiu zaledwie w kilka tygodni. Choć żona od dziecka chorowała na astmę oskrzelową, to nawet w najgorszym scenariuszu nie zakładałem, że będzie musiała się zmierzyć z dużo poważniejszym wyzwaniem. Przed nią długa i trudna droga, w której z całych sił pragnę ją wspierać. Jednak dziś chciałbym poprosić  też o Waszą pomoc!

Pod koniec września 2025 roku pojechałem z Justyną na długo wyczekiwany urlop. Mimo że oboje jesteśmy z natury raczej domatorami, to naszą wielką pasją są podróże. Niestety w trakcie wyjazdu żona zaczęła się stopniowo coraz gorzej czuć, pojawiły się też duszności. Początkowo wydawało się, że to być może infekcja spowodowana zmianą temperatury i klimatyzacją. Jednak po powrocie dolegliwości się nasilały...

Bardzo mnie to niepokoiło, doradziłem więc Justynie wizytę u lekarza pierwszego kontaktu. Tak, aby mieć pewność, że to nic poważnego. Niestety już wtedy pojawiło się podejrzenie zatoru płucnego, a żona została skierowana do szpitala! Na miejscu przeszła wiele badań, których wyniki wskazały na dużo trudniejsze diagnozy – niewydolność serca, nadciśnienie tętnicze oraz nadciśnienie płucne, które wymaga dalszej diagnostyki! Byliśmy w szoku...

Justyna Polak

Szczególnie ostatnia z wymienionych chorób bardzo nas przeraziła – w końcu jest ona rzadka, nieuleczalna i postępująca. Bez odpowiedniego leczenia stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia i życia! Dlatego pod koniec października Justynę czeka kolejny pobyt w szpitalu. Tam przejdzie dodatkowe badania. Liczymy, że dzięki nim możliwe będzie rozpoczęcie właściwej drogi leczenia.

Obecna sytuacja jest trudna dla nas obojga. Martwię się o moją żonę i tak bardzo chciałbym jej pomóc! Jedno jest pewne przed nią długa i wyczerpująca walka o zdrowie. Dlatego tak ważne jest stałe wsparcie ze strony wielu specjalistów i rozpoczęcie leczenia. To w tej chwili jedyny sposób!

Niestety już teraz wiem, że będziemy musieli zmierzyć się z jeszcze jednym wyzwaniem – wysokimi kosztami niezbędnej opieki medycznej. Dlatego w imieniu mojej żony i własnym chciałbym się zwrócić do Was z wielką prośbą o wsparcie! Już teraz dziękuję za każdą, nawet najmniejszą pomoc!

Wojciech, mąż Justyny

Wybierz zakładkę
Sortuj według