Pilne!
Kacper Fluks - zdjęcie główne

Nasz synek walczy z nowotworem❗️Pomóż nam pokonać glejaka!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Kacper Fluks, 4 latka
Bluszczów
Glejak nerwu wzrokowego lewego, dysfunkcja ruchomości gałki ocznej
Rozpoczęcie: 26 lutego 2026
Zakończenie: 26 maja 2026
14 473 zł
WesprzyjWsparło 314 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0935692
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0935692 Kacper

Stała pomoc

1 wspierający co miesiąc
Regularne wsparcie daje Kacprowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Kacper Fluks, 4 latka
Bluszczów
Glejak nerwu wzrokowego lewego, dysfunkcja ruchomości gałki ocznej
Rozpoczęcie: 26 lutego 2026
Zakończenie: 26 maja 2026

Opis zbiórki

Nasz synek, Kacper, był wesołym, pełnym życia dzieckiem. Skakał, bawił się, śmiał. Nim mrugnęliśmy okiem, świat się rozsypał, a my wylądowaliśmy z nim na oddziale onkologicznym. 

W jeden z grudniowych wieczorów w 2025 roku zauważyliśmy u synka wytrzeszcz lewego oczka, zez i brak widzenia. Czas oczekiwania na konsultację w ramach NFZ był zbyt długi, postanowiliśmy udać się do okulisty prywatnie. 

Odesłano nas do szpitala, gdzie pogłębiono diagnostykę. Słowa, które padły z ust lekarza, były jak cios prosto w serce – glejak nerwu wzrokowego. Nasz świat runął... Ogromny strach mieszał się z niedowierzaniem.

Kacper Fluks

Kacperkowi wszczepiono port naczyniowy i rozpoczęliśmy chemioterapię, która łącznie potrwa 52 tygodnie. Jej skutki są trudne dla synka. Kacperek po przyjęciu ostrej chemii przez kilka dni ma spore problemy z poruszaniem się. Uskarża się też na ból mięśni, kości, żuchwy i języka. To sprawia, że nic wtedy nie je, a wodę musimy podawać mu w kropelkach, czego konsekwencją jest utrata wagi i ryzyko odwodnienia. 

Kacperek jeszcze do niedawna wszystkich zarażał swoim uśmiechem i radością. Był szczęśliwym, beztroskim chłopcem. Dziś plac zabaw zamieniliśmy na pobyty w szpitalu i regularne wkłucia. Choroba sprawiła, że nie może żyć tak jak jego rówieśnicy, a każdy dzień jest dla nas sporym wyzwaniem.

Robimy wszystko, żeby uratować zdrowie i życie naszego dziecka. Walka dopiero się rozpoczęła, a nasze środki są ograniczone. Koszty dojazdów, suplementacji, dodatkowych badań, wizyt u specjalistów i leczenia ciągle wzrastają. 

Dlatego dziś prosimy o pomoc w tej nierównej walce z nowotworem. Twój gest, dobre słowo oraz udostępnienie zbiórki mogą być realnym wsparciem dla naszego syna. Będziemy z całego serca wdzięczni. 

Rodzice Kacperka

Wybierz zakładkę
Sortuj według