Kacper Pietrusiński - zdjęcie główne

Nie pozwól zatrzymać dotychczasowych postępów mojego syna!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Kacper Pietrusiński, 10 lat
Warszawa, mazowieckie
Stan po nefrektomii, afazja i dysfazja
Rozpoczęcie: 27 lutego 2026
Zakończenie: 10 maja 2026
165 zł
WesprzyjWsparły 3 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0129551
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0129551 Kacper

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Kacprowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Kacper Pietrusiński, 10 lat
Warszawa, mazowieckie
Stan po nefrektomii, afazja i dysfazja
Rozpoczęcie: 27 lutego 2026
Zakończenie: 10 maja 2026

Opis zbiórki

14 grudnia 2015 roku przyszedł na świat nasz syn Kacper. Silny, duży chłopiec, który już w brzuchu mamy toczył swoją pierwszą walkę. W 24 tygodniu ciąży usłyszeliśmy diagnozę: wielotorbielowatość nerek.

Lekarze mówili ostrożnie, bez obietnic, jakby bali się wypowiedzieć na głos jakąkolwiek nadzieję. Po narodzinach pojawiła się sinica, problemy z oddechem, obniżone napięcie mięśniowe, a siódmego dnia życia synek trafił do Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie szpitalna sala stała się naszym światem. Infekcje wracały jak cień, zapalenia płuc zabierały mu siły, miesiące mijały pod znakiem kroplówek, badań, nieprzespanych nocy.

Na właściwą diagnozę czekaliśmy trzy lata, zanim zapadła decyzja o usunięciu lewej nerki. Myśleliśmy, że najgorsze za nami, lecz gdy miał osiem miesięcy, obustronne zapalenie płuc doprowadziło do śpiączki farmakologicznej. Niedotlenienie pozostawiło ślad w mózgu, pojawiła się afazja oraz dysfazja, słowa stały się dla niego zamkniętymi drzwiami.

Kacper Pietrusiński

Dziś Kacper ma dziesięć lat, nie potrafi czytać, pisze z ogromnym trudem, a każdy najmniejszy postęp okupiony jest godzinami ćwiczeń. Pozostaje pod opieką urologa, neurologa, rehabilitanta, specjalistów od słuchu w Kajetanach, psychologa oraz terapeutów, którzy robią wszystko, by pomóc mu dogonić świat.

Jest pogodnym chłopcem, potrafi śmiać się najgłośniej w domu, rozrabiać jak każde dziecko, choć codzienność wymaga od niego wysiłku większego niż od rówieśników. Ma starszych braci, to czternastoletnie bliźniaki z ADHD, którzy również potrzebują uwagi oraz wsparcia. Nie pracuję, ponieważ Kacper wymaga stałej opieki, terapii i obecności przy każdej czynności. Mąż natomiast podejmuje dwa etaty, by utrzymać rodzinę oraz opłacić wynajem mieszkania sięgający pięciu tysięcy złotych. Leczenie, dojazdy, prywatne wizyty, zajęcia ruchowe przerwane w czasie pandemii pochłaniają kwoty, którym sami nie jesteśmy w stanie sprostać.

Brak systematycznej terapii oznaczałby dla niego cofnięcie się o lata, utratę tego, co z takim trudem wypracował. Dlatego prosimy o pomoc. Marzę, by pewnego dnia przeczytał samodzielnie pierwsze zdanie oraz uwierzył, że choroba nie odebrała mu wszystkich szans. Każde wsparcie to cegiełka w budowaniu świata, w którym Kacper nie zostanie w tyle.

Mama

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Bartosz
    Bartosz
    Udostępnij
    50 zł

    Życzę powodzenia! :)

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    15 zł