Nauczysz mnie chodzić, mamusiu...?

Zbiórka na cel: Roczna rehabilitacja i turnus rehabilitacyjny, by Kacper mógł zacząć chodzić
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 242 osoby
9 857 zł (29,5%)
Brakuje jeszcze 23 558 zł
Wesprzyj

Kacper Woźniak , 8 lat

Żory, śląskie

Zaburzenie ośrodkowego układu nerwowego, mózgowe porażenie dziecięce

Rozpoczęcie: 20 Lutego 2018
Zakończenie: 1 Grudnia 2018

Zobacz poprzednie zbiórki

“Mamusiu, dlaczego ja nie umiem chodzić? Czy kiedyś będę umiał?” – to nie jest pytanie, które ośmiolatek powinien zadawać swojej mamie. Ośmiolatek powinien negocjować z mamą kolejne godziny spędzone na placu zabaw, czy kolejne wyjście na spacer. Chyba że od urodzenia jest poważnie chory. A co w takiej sytuacji może powiedzieć mama? Może rozpłakać się i próbować uniknąć odpowiedzi. Może też zacisnąć zęby i, tak jak mama Kacperka, obiecać swojemu dziecku, że zrobi wszystko, by chodził, by nigdy nie czuł się gorszy od innych dzieci. 

Kacper Woźniak

Są też takie pytania, na które matce odpowiedzieć jest o wiele trudniej. “Kiedy przestanie boleć? Mamusiu, czy możesz zrobić coś, żeby ten ból minął?". Trudno o jakiekolwiek słowa, kiedy wie się, że niewiele można zrobić, bo skurcze spastyczne przychodzą nagle, zabierając uśmiech i wykrzywiając twarz grymasem bólu. Trudno, bo nie wiadomo tak naprawdę, ile będą trwały. Czuje się wtedy taką bezsilność, którą ciężko znieść. Taką, którą mama Kacpra czuła niedługo po tym, jak przyszedł na świat. Najpierw, zamiast w ręce mamy, która tak bardzo na niego czekała, trafił do inkubatora – urodził się z niewydolnością oddechową. W 3 tygodniu życia zachorował na zapalenie płuc. Oprócz tego lekarze zdiagnozowali odmę płucną, kwasicę metaboliczną i niedokrwistość wtórną.  W efekcie zaburzony został układ nerwowy, co doprowadziło do Dziecięcego Porażenia Mózgowego – choroby, która do dziś zabiera sprawność i skazuje Kacperka na codzienne zmaganie się z bólem, a jego mamie każe patrzeć jak jej dziecko cierpi.

Kacper nie chodzi – pełza po podłodze, wykorzystując całą siłę zgromadzoną w jego małych rączkach. Dalsze dystanse może pokonywać tylko na wózku lub na rękach swojej mamy. Większość zabaw innych dzieci jedynie obserwuje. Jego mama w tych niebieskich wielkich oczach często widzi rozczarowanie, które nie może dziwić, bo przecież każdy ośmiolatek marzy o zabawie z innymi dziećmi. Często widzi też łzy, bo Kacperek, zamiast zabawy ma ból, a zamiast dzieciństwa walkę z chorobą. Na szczęście są też chwile, kiedy pojawia się uśmiech. I tego uśmiechu może być jeszcze więcej, bo istnieje szansa, na to, by ból zniknął z życia Kacpra, a jego nóżki zaczęły chodzić.

Systematyczna rehabilitacja jest jedyną drogą, która może zaprowadzić Kacpra do sprawności. Drogą bardzo kosztowną, bo ćwiczenia na specjalistycznym sprzęcie prowadzone przez fachowców wymagają dużych pieniędzy. Dzięki Wam w zeszłym roku Kacper mógł rozpocząć rehabilitację. Niestety choroba Kacperka nie daje tak łatwo za wygraną, a rehabilitację trzeba kontynuować...

Kacper Woźniak

Wychowuję Kacpra sama. Walczę o syna każdego dnia, aby wrócił do zdrowia, aby mógł się samodzielnie poruszać, a nie oglądać i poznawać świat na wózku i moich rękach. Dlatego proszę o pomoc po raz drugi, by Kacperek mógł korzystać w dalszym ciągu z intensywnej rehabilitacji, ćwiczyć na specjalistycznym sprzęcie z wykwalifikowaną kadrą rehabilitantów i specjalistów... – mówi mama Kacpra. 

Mama Kacperka wierzy, że kiedyś jej synek podejdzie do niej sam i mocno ją przytuli, a ona będzie wiedziała, że zrobiła wszystko, by dać mu szansę na życie bez bólu i kalectwa. Bez rehabilitacji choroba w końcu posadzi Kacpra na wózku, a marzenie mamy o samodzielności jej synka nigdy się nie spełni. Prosimy o pomoc...

Pomogli

Ładuję...

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 242 osoby
9 857 zł (29,5%)
Brakuje jeszcze 23 558 zł
Wesprzyj

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość