Zbiórka zakończona
Kaleria Semenova - zdjęcie główne

W jej oczach RAK, w naszych sercach STRACH❗️Uratuj naszą Kalerię!

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Szwajcarii

Organizator zbiórki:
Kaleria Semenova, 3 latka
Nogińsk
Siatkówczak (retinoblastoma)
Rozpoczęcie: 24 listopada 2023
Zakończenie: 6 listopada 2024
225 070 zł(100,03%)
Wsparło 7660 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0391102 Kaleria

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Szwajcarii

Organizator zbiórki:
Kaleria Semenova, 3 latka
Nogińsk
Siatkówczak (retinoblastoma)
Rozpoczęcie: 24 listopada 2023
Zakończenie: 6 listopada 2024

Rezultat zbiórki

Na zbiórce naszej córeczki jest już 100%!

Jesteśmy wzruszeni i nie wiemy, jakich użyć słów, by wyrazić wdzięczność! 💚

Kaleria Semenova

Dzięki Wam jesteśmy już na ostatniej prostej. Wiemy, że choroba potrafi być nieprzewidywalna, ale mamy nadzieję, że nasza córeczka będzie zdrowa!

To wszystko dzięki Wam! 💚

Aktualizacje

  • Ostatnia prosta – pomóż nam raz na zawsze pokonać śmiertelną chorobę córeczki!

    Wznowa przyszła nagle... Cieszyliśmy się, że nasza córeczka jest zdrowa, gdy nowotwór znów ją zaatakował... Prosimy Was o pomoc!

    Ostatnie 3 miesiące były istnym koszmarem. Najnowsze badania pokazują, że sytuacja się stabilizuje. Jednak już raz mieliśmy nadzieję i nie chcemy znów się załamać...

    Możemy tylko błagać, by ten nawrót choroby był ostatnim, by było już tylko dobrze... Ale wiemy, że siatkówczak jest nieprzewidywalny i wszystko może się zmienić w ułamku sekundy...

    Kaleria Semenova

    Wciąż co miesiąc udajemy się do Szwajcarii, by kontrolować stan córeczki. Trzymajcie kciuki, by dalsze badania były dobre.

    Prosimy Was z całego serca – każda wpłata pomaga nam opłacić dalsze leczenie. Wierzymy, że jesteśmy już na ostatniej prostej! Razem możemy pokonać nowotwór.

    Mama

  • Z ostatniej chwili – nowe ogniska choroby❗️Ratuj!

    Trwa leczenie! Córeczka co miesiąc przechodzi badania w Szwajcarii. Nieustannie walczymy o życie naszego maleństwa. Błagamy, pomóżcie nam!

    Podczas chemioterapii wzrost i waga Kalerii zatrzymały się... Dopiero w maju nastąpił skok i córeczka urosła o 2 cm! Niestety, spowodowało to rozwój choroby... Lekarze zaobserwowali nową zmianę i wdrożyli naświetlania. Jesteśmy przerażeni!

    Kaleria Semenova

    Przez kilka miesięcy żyliśmy w złudzeniu, że choroba się wycofała... Cieszyliśmy się, że wkrótce nasze życie wróci do normalności. A otrzymaliśmy kolejny cios... Serce rodzica pęka, gdy widzi swoje dziecko w takim stanie.

    Jest ciężko, jednak nie możemy się poddać. Wciąż walczymy z tym bezlitosnym przeciwnikiem. I ciągle przegrywamy... Prosimy, pomóżcie nam ocalić życie naszej córeczki... Każda wpłata to dla nas ogromne wsparcie...

    Julia, mama Kalerii

Opis zbiórki

Czy jest gorszy dramat od śmiertelnej choroby dziecka? Od nowotworu, od garści włosków, zostających na poduszce, od krzyku pełnego cierpienia? Od patrzenia na własne maleństwo i słyszenia słów "rokowania", "rak", "przerzuty..." Tak, jest gorszy dramat - ratować innych, a nie móc uratować własnego dziecka... 

Mojego męża i mnie połączyła miłość do służby na rzecz innych... Od zawsze wiedziałam, że chcę ratować ludzkie życia. Tę misję połączyłam z miłością do zwierząt... Jestem kynologiem, zajmuję się szkoleniem psów, specjalizujących się w poszukiwaniu ludzi. Wielokrotnie brałam udział w akcjach ratowniczych i wyjeżdżałam z nimi na poszukiwanie osób zaginionych.

Kaleria Semenova

Podczas jednej z takich wypraw poznałam mojego męża. Jest strażakiem i ratownikiem. Często wyjeżdża na akcje - gasi pożary, pomaga likwidować skutki powodzi i wiele innych rzeczy. Choć niejednokrotnie naraża życie, ani na chwilę nie żałowaliśmy, że wybraliśmy taki zawód, ponieważ praca ratownika to powołanie. Tymczasem znaleźliśmy się w takiej sytuacji, że my, ratownicy, nie możemy uratować swojego dziecka...

Długo walczyliśmy o powiększenie naszej rodziny. Pierwszą ciążę poroniłam, wylaliśmy morze łez... Potem urodziła się nasza starsza córka. Pod koniec roku 2021 okazało się, że znów jestem w ciąży. Była to dla nas najpiękniejsza niespodzianka... Wiedziałam, że na jakiś czas będę musiała zrezygnować z pracy. Gdy pierwszy raz wzięłam córeczkę w ramiona, zrozumiałam, że zrezygnuję dla niej wszystkiego.

Kaleria Semenova

Kaleria po grecku znaczy "piękno". Znalazłam to imię w jakiejś książce i bardzo mi się spodobało. Dla mnie córeczka jest nie tylko najpiękniejszą istotą na świecie... Wniosła w nasze życie tyle uczuć, rozpoczęła nowy, piękny rozdział... Obiecałam sobie, że zrobię wszystko, aby Kaleria miała piękne i szczęśliwe życie. Nie sądziłam, że za chwilę będę chciała jednego - tego, aby było zdrowe...

W sierpniu, chwilę po tym, jak nasza malutka skończyła rok, zabrałam ją na badania okresowe. Mój urlop macierzyński dobiegał końca i Kaleria niedługo miała iść do żłobka. Niepokoiła mnie jedna rzecz - dziwny odblask, jasna planka na lewym oczku córeczki. Kiedy powiedziałam to okuliście, nie zapomnę widoku jego twarzy... Myślałam, że to może jakiś stan zapalny albo po prostu taka uroda Kalerii, nic innego mnie nie niepokoiło.

"Pani córka ma nowotwór złośliwy, to siatkówczak" - usłyszałam i przez chwilę miałam wrażenie, że śnię, że to zdanie dotyczy kogoś innego. Dopiero gdy trafiłam z córeczką do szpitala, rozsypałam się na kawałki.  Okazało się, że w lewym oczku Kalerii jest guz, przez który córeczka przestała widzieć! Nowotwór złośliwy, siatkówczak to bardzo rzadki, agresywny nowotwór oczu... Nie tylko odbiera wzrok. Co najgorsze, może dać przerzuty do mózgu. Zaczęła się walka o życie.

Kaleria Semenova

Kilka dni później byłam już w samym środku onkologicznego piekła... Praca, żłobek, codzienne życie - wszystko zniknęło. Liczyło się tylko to, że Kaleria jest chora. 22 września córeczka przyjęła pierwszy kurs chemii, potem kolejny i dwa zastrzyki do oka. Jestem przerażona, bo wiem, jakie powikłania może dać chemioterapia w przypadku tak malutkiego dziecka... Jeśli rak da przerzuty do drugiego oczka, Kalerii grozi całkowita utrata wzroku. 

Patrzę na Kalerię i choć uważam się za silną osobę, czasami po prostu zaczynam płakać... Kaleria nie chce jeść, straciła sporo na wadze, wypadły jej włoski... Nie chce się bawić, stała się smutna, ciągle chcę być na rękach.

Zaczęliśmy z mężem szukać ratunku. Znaleźliśmy go w klinice w Szwajcarii, tam córeczka dostanie chemię bezpośrednio do chorych oczek, co oszczędzi jej wielu skutków ubocznych... Tamtejsi lekarze są gotowi nam pomóc i uratować córce wzrok. Mówią, że jest szansa przywrócenie widzenia w lewym oczku. Musimy zrobić wszystko, by nasze maleństwo dostało tę szansę!

Każda osoba jest w głębi duszy ratownikiem. I my szczerze wierzymy, że nam pomożecie. Prosimy o to z całego serca, w imieniu Kalerii i swoim.

Julia, mama Kalerii
 

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Kaleria Semenova dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj