
Kamil Kachniarz, 35 lat
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Rehabilitacja jest jedyną nadzieją na to, że jeszcze kiedyś zobaczymy uśmiech na twarzy Kamila. Proszę o pomoc!
Krótko przed północą córka usłyszała niepokojące odgłosy z pokoju brata. Kamil świszczał, charczał, nie mógł złapać tchu. Musieliśmy natychmiast wzywać pogotowie.
Niestety, doszło do zatrzymania akcji serca. Zięć przeprowadzał resuscytację do przyjazdu karetki. Życie Kamila udało się uratować, jednak niedotlenienie mózgu pociągnęło za sobą bolesne skutki. Do szpitala syn trafił w stanie ciężkim. Był nieprzytomny, wymagał podłączenia do respiratora. W wyniku zachłyśnięcia doszło do zapalenia płuc. Ostatecznie udało się ustabilizować stan Kamila, jednak utraciliśmy z nim kontakt. Otwiera oczy, ale nie skupia wzroku na niczym konkretnym. Nie porusza się spontanicznie. Mój syn od 2024 r. leży w stanie minimalnej świadomości. Jedyną nadzieją jest rehabilitacja. Wiemy, że przynosi efekty. Powoli, stopniowo udaje się odłączać Kamila od respiratora. Oddycha sam nawet przez kilka godzin.
Kamil zawsze był wesołym chłopakiem. Chcę jeszcze kiedyś zobaczyć jego uśmiech. Cała rodzina pragnie powrotu Kamila do stanu przed tym zdarzeniem, choćby w części. Potrzebuję środków na dalszą rehabilitację syna i pokrycie kosztów pobytu w ośrodkach rehabilitacyjnych. Będę wdzięczna za każde wsparcie!
Ewa, mama Kamila
- Wpłata anonimowa100 zł
Modlimy się o zdrowie 🙏♥️
- Wpłata anonimowa10 zł
- Uda się ✊✊✊10 zł