Krótko przed północą córka usłyszała niepokojące odgłosy z pokoju brata. Kamil świszczał, charczał, nie mógł złapać tchu. Musieliśmy natychmiast wzywać pogotowie. Niestety, doszło do zatrzymania akcji serca. Zięć przeprowadzał resuscytację do przyjazdu karetki. Życie Kamila udało się uratować, je...
Możesz pomagać co miesiąc