Pilne!
Kamil Kaczmarczyk - zdjęcie główne

Strażak z guzem mózgu – walczy o życie❗️Potrzebna pomoc!

Cel zbiórki: nierefundowany lek, wizyty lekarskie, suplementy, leczenie wspomagające

Zgłaszający zbiórkę:
Kamil Kaczmarczyk, 34 lata
Warszawa, mazowieckie
Nowotwór złośliwy mózgu - gwiaździak
Rozpoczęcie: 26 stycznia 2024
Zakończenie: 11 października 2026
2 020 806 zł(75,98%)
Brakuje 638 768 zł
WesprzyjWsparło 41 213 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0465443
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: nierefundowany lek, wizyty lekarskie, suplementy, leczenie wspomagające

Zgłaszający zbiórkę:
Kamil Kaczmarczyk, 34 lata
Warszawa, mazowieckie
Nowotwór złośliwy mózgu - gwiaździak
Rozpoczęcie: 26 stycznia 2024
Zakończenie: 11 października 2026

Aktualizacje

  • Niestety stało się to, czego obawiałem się najbardziej…

    Drodzy Darczyńcy, Przyjaciele, Wolontariusze, Ludzie o Wielkich Sercach

    Piszę do Was z ogromnym wzruszeniem i wdzięcznością. Każde wsparcie, każda wpłata, każde udostępnienie zbiórki, wiadomość pełna otuchy i dobre słowo dają mi siłę, by każdego dnia walczyć dalej. Dziękuję Wam z całego serca – za obecność, wsparcie i nadzieję, którą mi dajecie wtedy, gdy tak łatwo ją stracić.

    Niestety stało się to, czego obawiałem się najbardziej…

    Po kilkudziesięciu miesiącach walki i ogromnej nadziei właśnie usłyszałem diagnozę: glejak wznowił się ponownie. To wiadomość, której bałem się najbardziej każdego dnia. Mimo leczenia, mimo walki i wiary, choroba znów upomniała się o moje życie.

    Przede mną kolejny niezwykle trudny etap. 17 czerwca przejdę już trzecią operację mózgu. To będzie bardzo ciężki, ryzykowny i ogromnie obciążający mój organizm zabieg. Mam świadomość, jak wiele przeszedłem już do tej pory i jak trudna będzie dalsza droga, ale nie chcę się poddać. Chcę walczyć dalej – o życie, o czas z bliskimi, o przyszłość, którą choroba próbuje mi odebrać.

    Kamil Kaczmarczyk

    Każda kolejna decyzja medyczna oznacza dziś dla mnie walkę nie tylko z chorobą, ale również z czasem i kosztami leczenia. Po konsultacjach ze specjalistami pojawiły się dalsze możliwości terapii, które mogą zwiększyć moje szanse i stać się kolejną nadzieją po operacji.

    Po operacji, przede mną są terapie, które dają realną szansę na dalszą walkę:

    spersonalizowana immunoterapia w Niemczech – szczepionka z komórek dendrytycznych przygotowywana indywidualnie dla mojego organizmu i rodzaju nowotworu,
    spersonalizowane leczenie radiologiczne w Pradze, dostosowane do przebiegu i charakterystyki choroby,
    onkologiczne leczenie uzupełniające w Stanach Zjednoczonych, które może pomóc Nierefundowany lek spersonalizowany blokujący mutacje IDH

    To leczenie generuje niewyobrażalne koszty – znacznie przekraczające możliwości moje i mojej rodziny. Bez Waszej pomocy te szanse są tylko marzeniem. To bardzo trudne pisać te słowa i ponownie dalej prosić o wsparcie, ale dokładnie wiem, że sam nie dam rady.

    Dlatego proszę Was z całego serca – zostańcie ze mną w tej walce. Jeśli możecie, pomóżcie mi przejść przez ten kolejny, bardzo trudny etap. Każda wpłata, każde udostępnienie zbiórki i każda forma wsparcia mają ogromne znaczenie. Dzięki Wam mogę walczyć dalej. Dzięki Wam pojawia się nadzieja tam, gdzie zazwyczaj jest ogromny lęk i strach.

    Dziękuję Wam za wszystko – za dobro, które od Was otrzymuję, za wiarę, którą mi dajecie i za to, że pomagacie mi nie poddawać się mimo tak okrutnej diagnozy.

    Z całego serca dziękuję, że jesteście. Zostańcie, proszę.

    Kamil

  • Proszę, bądźcie ze mną dalej. Tak Bardzo Was potrzebuję❗️

    Kochani,

    trudno znaleźć słowa, które w pełni oddałyby to, co czuję, gdy myślę o każdym z Was. Wasza dobroć, Wasze gesty serca są dla mnie jak światło w najciemniejszym momencie mojego życia.

    Kamil Kaczmarczyk

    Z głębi duszy Dziękuję Wam za to, że podarowaliście mi coś najcenniejszego — nadzieję. Bez Was nie miałbym siły, by dalej walczyć. Bez Was nie uniósłbym tego ciężaru. Jesteście moim oddechem, moim oparciem, moją energią, za każdym razem, gdy ją tracę. Każdy dzień to zmaganie się z chorobą, która nie daje wytchnienia...

    Nowotwór chce zawładnąć całym moim ciałem i umysłem. Moje jelita, hormony, układ nerwowy, krążenia i limfatyczny są tak bardzo obciążone i rozregulowane, że oprócz leczenia guza codziennie walczę o cały organizm. Przyjmuję leki, suplementy, wzorowo przestrzegam zaleceń lekarzy, dietetyków, natleniam i wzmacniam organizm. Jest to dodatkowo wyczerpujące fizycznie i psychicznie, ogromnie kosztowne ale to dzięki Wam mam możliwość reagować i działać

    Kamil Kaczmarczyk

    Guz wciąż jest nieoperacyjny — ale trwam dalej. Dzięki Waszej pomocy finansowej robię co w mojej mocy, aby guz nie rósł, aby naciek się nie powiększał, aby „kupić czas” i wytrzymać jeszcze trochę... Największą nadzieję pokładam w terapii celowanej — leku, który może realnie zatrzymać rozrost guza. Nikt nie wie, czy pojawi się w Polsce…a ja się boję..codziennie śmiertelnie się boję, że nie zdążę…

    Dlatego zbiórka nadal trwa i choć brakuje jeszcze bardzo dużo, to wierzę, że dzięki Waszej pomocy wszystko jest możliwe. Nie mogę stracić tej jedynej szansy na życie...

    Każdy dzień to walka, czasem bardzo cicha, pełna strachu i niepewności, ale też wiary, którą dajecie mi Wy. Wasza obecność przypomina mi, że nie jestem sam. Że komuś zależy. Że ktoś trzyma mnie za rękę, choć nie zawsze mogę go zobaczyć.

    Kamil Kaczmarczyk

    Proszę, bądźcie ze mną dalej. Tak Bardzo Was potrzebuję!

    Dziękuję Wam z całego serca, za każde dobre słowo, za każdą wpłatę, za każdą sekundę Waszej uwagi, za to, że nie przechodzicie obok mojego cierpienia obojętnie, za to, że dajecie mi szansę na ŻYCIE...

    Nie umiem powiedzieć więcej – jeszcze raz Dziękuję wszystkim Wolontariuszom i Darczyńcom. I trzymam Was mocno w sercu.

    Kamil

  • Wasze serca podtrzymują moje – DZIĘKUJĘ, że jesteście❗️

    Kochani,
    Dzięki Wam wszystkim każdego dnia budzę się z myślą, że nie jestem sam.

    Choć życie z glejakiem to życie z tykającą bombą – od rezonansu do rezonansu, od kontroli do kontroli – to dzięki Wam mogę podnosić się i stawać do walki na nowo.

    Staram się nie poddawać. Żyję w rytmie badań co 3 miesiące, konsultacji lekarskich, terapii wspomagających i psychoonkologa. Zmagam się z powikłaniami po leczeniu, które dotknęły dużą część mojego organizmu. Często brakuje mi sił, ale nie tracę nadziei.

    Dzięki Waszemu wsparciu – każdej złotówce, dobremu słowu, każdej modlitwie i każdemu gestowi serca – mogę liczyć na leczenie nierefundowane, którego ogromnie potrzebuję.

    Nadal trwa zbiórka, bo szukam szansy, która pozwoli mi nie przegrać.

    Kamil Kaczmarczyk

    Każdy dzień to walka – z Nim, z glejakiem… i z samym sobą. Ale wiem, że nie jestem sam. To dzięki Wam – Wolontariuszom, Darczyńcom, wszystkim Ludziom Dobrej Woli – wstaję i próbuję jeszcze raz, od nowa, każdego dnia.

    Nie mam wystarczających słów, by wyrazić moją wdzięczność.
    Po prostu – DZIĘKUJĘ.

    Z całego serca.

    Za wszystko.

    To Wy dajecie mi nadzieję.

    Z wdzięcznością, wiarą i nadzieją –

    Kamil

    Poniżej możecie posłuchać wywiadu, w którym dzielę się moją historią, trudnościami i nadziejami.

    Kamil Kaczmarczyk (otwiera nową kartę)

Opis zbiórki

Cześć! Mam na imię Kamil, mam 31 lat, z zawodu i pasji jestem strażakiem, i trenerem crossfit. Od zawsze byłem niepoprawnym optymistą, aktywny fizycznie, dbający o siebie a w szczególności o innych, chwytający życie, z celami, z marzeniami…

Do czasu kiedy wszystko runęło, bo pojawił się „on” – glejak mózgu, rozlany gwiaździak o średnicy prawie 6 cm. W jednej chwili optymizm ucichł, a zastąpił go strach i przerażenie. Glejak pojawił się nagle i przewrócił moje życie do góry nogami. Służbę i treningi zastąpiły wizyty lekarskie, i szybkie, trudne decyzje. Przyszło mi się zmagać z jednym z najbardziej agresywnych, niebezpiecznych nowotworów mózgu.

Kamil Kaczmarczyk

Miesiąc od informacji o diagnozie przeszedłem skomplikowaną i wielogodzinną operację. Niestety guz pozostał… Ze względu na rozmiar i umiejscowienie nie udało się go usunąć w całości. Czeka mnie długie i niestety kosztowne leczenie, które jest jedyną szansą na wsparcie organizmu w walce z nowotworem.

Do tej pory walczyłem o zdrowie i życie innych w pożarach oraz wypadkach. Teraz muszę zawalczyć o siebie i o powrót do normalnego, zdrowego życia.

Tylko dzięki Waszej pomocy będę w stanie to osiągnąć.

Kamil Kaczmarczyk

Środki ze zbiórki zostaną w całości przeznaczone na nierefundowane terapie, wsparcie farmakologiczne i lekarskie, niezbędną suplementację oraz reoperacje. Łączny koszt leczenia w perspektywie rocznej został wyceniony na 600 tys. zł – jestem gotów podjąć się wszystkich możliwych działań, aby wrócić do zdrowia!

Nie poddam się, ale do walki potrzebny mi oręż.
Pomóżcie mi wyzdrowieć i żyć!

Dziękuję za każdą pomoc i wsparcie.

Kamil

Kamil Kaczmarczyk

Grupa licytacyjna –> KLIK (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł

    Darowizna przekazana przez skarbonkę Kamil

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    5 zł

    Darowizna przekazana przez skarbonkę Kamil

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł

    Darowizna przekazana przez skarbonkę Kamil

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    5 zł

    Darowizna przekazana przez skarbonkę Kamil

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    5 zł

    Darowizna przekazana przez skarbonkę Kamil

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    5 zł

    Darowizna przekazana przez skarbonkę Kamil