Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Rak zaatakował czwarty raz❗️Ratujemy życie Kamila!

Kamil Koncewicz

Rak zaatakował czwarty raz❗️Ratujemy życie Kamila!

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0195503
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Zakup 2 opakowań nierefundowanego leku, badania genetyczne

Kamil Koncewicz, 18 lat
Pępowo, wielkopolskie
Osteosarcoma szczęki, fibrosarcoma infantile podudzia lewego, osteosarcoma kości biodrowej lewej z przerzutami do płuc
Rozpoczęcie: 24 Marca 2022

Opis zbiórki

U Kamila po raz 4 zdiagnozowano nowotwór! Walczymy z osteosarcomą – złośliwym rakiem kości! Nadzieją dla Kamila jest nierefundowany lek. Prosimy, poznaj poruszającą historię chłopaka i pomóż ratować jego życie!

Historia choroby naszego syna rozpoczęła się bardzo wcześnie. Kiedy w 2004 roku skończył 16 miesięcy. Jak grom z jasnego nieba spadła na nas informacja, że Kamil ma guza łydki – rozpoznano Fibrosarcomę Infantille. Szybko trafiliśmy do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie i rozpoczęliśmy chemioterapię. Dzięki zaangażowaniu lekarzy i wsparciu rodziny synek dobrze znosił leczenie. Operację przeprowadzono w Otwocku. Guz został wycięty, a my razem rozpoczęliśmy nowe życie. Chcieliśmy nadrobić stracony czas i pokazać Kamilowi życie, jakie do tej pory widział tylko przez szpitalne okno. Kamil rozwijał się, zaczął grać w piłkę, powoli zapominał o dramacie, z którym przyszło mu się mierzyć. Niestety do czasu...

W 2011 roku wróciliśmy do szpitala ze wznowioną chorobą. Fibrosarcome Infantille ponownie zjawia się w ciele syna, w tym samym miejscu. Nikt z nas nie mógł w to uwierzyć.. Syn, zamiast we wrześniu rozpocząć nowy rok szkolny, drugi raz zaczyna chemioterapię. Nasze dziecko było zawsze pełne energii, dlatego teraz leczenie nie było tak łatwe. Obserwując rówieśników ze szpitalnego okna nie potrafił zrozumieć, dlaczego on musi leżeć przypięty do łóżka, a jego ciało z każdym dniem słabnie. Motywacji do walki dodawali mu koledzy z klasy, z podwórka oraz rodzina, która starała się odwiedzać nas najczęściej jak to możliwe. Leczenie trwało prawie rok i zakończyło się sukcesem! Druga operacja była bardziej inwazyjna, przez co syn musiał pożegnać się z graniem w piłkę nożną czy jazdą na nartach, ale radość z powrotu do domu była niewyobrażalna.

Kamil Koncewicz

Nasze myśli skupiły się tylko na tym, aby pokazać synowi świat, jaki ominął go podczas pobytu w szpitalu. Kiedy myśleliśmy, ze na dobre pożegnaliśmy się ze szpitalnym pokojem, los znowu zesłał na nas nieszczęście. W 2014 roku nowotwór znów zaatakował, tym razem lewe podniebienie. Kolejne dawki chemioterapii sprawiły, że Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie na długie miesiące zamieniło się w nasz drugi dom. Operacja została przeprowadzona w Instytucie Matki i Dziecka, a po pomyślnym usunięciu guza wróciliśmy na kolejną chemioterapię do CZD. Żeby w podniebieniu wszystko dobrze się goiło wykonano dla syna kilka protez, które również bardzo ułatwiły mu spożywanie pokarmów. Jednak właściwą protezę wykonano z talerza biodrowego syna. Tej niełatwej operacji podjął się doktor Krzysztof Dowgierd z Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Olsztynie.

W 2016 roku Kamil przeszedł poważną operację – osteoplastykę szczęki oraz wszczepienie implantów. Choć na drodze pojawiało się wiele przeszkód, a jego siła była poddawana wielu próbom, przeszczep się udał! Była to najcięższa walka Kamila. Fizyczne, a zwłaszcza psychiczne wyczerpanie sięgało zenitu, jednak i tym razem się powiodło. Założono mu koronę, która miała wysunąć górną szczękę, przez co w konsekwencji przeszedł na płynną dietę, która nie była dla niego łatwym okresem. Mówią, że do 3 razy sztuka, dlatego z wielką ulgą i satysfakcją zakończyliśmy to leczenie. Siła syna jest niewyobrażalnie wielka! Jest największym wojownikiem, który do działania napędza wszystkich swoich bliskich.

Sądziliśmy, ze czarne chmury już się od nas oddaliły, a teraz będziemy mogli się skupić na plastyce twarzy. Liczne konsultacje zaowocowały planem kilku operacji, a jego pozytywne myślenie udzielało się każdemu. Jednak dzień, w którym uśmiech syna miał wrócić już na stałe jeszcze nie nadszedł... W lutym 2021 roku Kamil dostał bardzo mocnych bóli lewego biodra, a czas pandemii na świecie wzbudził w nas jeszcze większy strach. Ból z każdym dniem się nasilał, a syn słabł nam w rękach. Wizyta w CZD zszokowała nas kolejny raz. Czwarty raz usłyszeliśmy przerażającą diagnozę – nasze dziecko zostało zaatakowane przez osteosarcomę. Tym razem to osteosarcoma kości biodrowej lewej z przerzutami do płuc... Ten sam guz, który 3 lata wcześniej pojawił się w szczęce. Jakby złych wieści było mało, pojawiły się liczne powikłania przez poprzednie leczenia. Wtedy radość w oczach Kamila znów zaczęła gasnąć. Nasze serca doznały kolejnego ciosu.

Mamy już marzec 2022 roku a naszą codziennością jest pokój w Centrum Zdrowia Dziecka. Kamil w tym roku powinien podchodzić do matury, a następnie udać się na wymarzone studia, jednak jego plany nie sięgają już tak daleko. Specjaliści obmyślają kolejne metody leczenia, ale los wciąż rzuca kolejne kłody pod nogi. Liczne skutki uboczne wydłużają czas chemioterapii, która jest coraz częściej przerywana, aby jego ciało mogło się zregenerować. Kamil mimo niespokojnego życia ma na nie cały czas apetyt, dlatego pomóżcie nam w kolejnej walce, jaką toczy! Wierzymy, że nadejdzie moment, w którym na dobre pożegnamy się ze szpitalnymi salami, a syn będzie korzystał z życia jak jego rówieśnicy.

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0195503
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki