Kamila Pacha - zdjęcie główne

Ratowali życie jej i dziecka. Kamila straciła władzę w nogach. Potrzebna pomoc❗️

Cel zbiórki: 2-letnia rehabilitacja oraz turnusy rehabilitacyjne

Zgłaszający zbiórkę:
Kamila Pacha, 38 lat
Jęczniki Wielkie( wieś), pomorskie
Krwiak nadoponowy grzbietowej części kanału kręgowego Th4/Th5 - stan po laminektomii, plegia kończyn dolnych, stan po cięciu cesarskim
Rozpoczęcie: 17 września 2026
Zakończenie: 1 stycznia 2027
3113 zł(1,43%)
Brakuje 214 973 zł
WesprzyjWsparło 40 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
1017300
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: 2-letnia rehabilitacja oraz turnusy rehabilitacyjne

Zgłaszający zbiórkę:
Kamila Pacha, 38 lat
Jęczniki Wielkie( wieś), pomorskie
Krwiak nadoponowy grzbietowej części kanału kręgowego Th4/Th5 - stan po laminektomii, plegia kończyn dolnych, stan po cięciu cesarskim
Rozpoczęcie: 17 września 2026
Zakończenie: 1 stycznia 2027

Opis zbiórki

Spójrzcie na Kamilę dzisiaj. Stoi przy balkoniku. Mocno trzyma się rękami. Rehabilitant asekuruje jej ciało i pomaga w prowadzeniu nóg. Kamila próbuje zrobić krok. Potem następny. Każdy z nich wymaga ogromnego wysiłku i pomocy drugiej osoby. Ale Kamila idzie.

Jeszcze niedawno nie wiedzieliśmy, czy taki widok kiedykolwiek będzie możliwy. Dzisiaj widzimy efekty wielu miesięcy ciężkiej pracy i rehabilitacji. Widzimy też nadzieję.

Niestety właśnie teraz pojawia się kolejny problem. Kończą się pieniądze na dalszą rehabilitację. Nie chcemy dopuścić do tego, żeby walka Kamili zatrzymała się w momencie, kiedy jej organizm zaczyna odpowiadać na miesiące ćwiczeń.

Wszystko zmieniło się w jednej chwili.
Kamila była w zaawansowanej ciąży. Była mamą, żoną, kobietą mającą swoje plany i czekającą na narodziny dziecka.

Nagle straciła władzę w nogach...

Rozpoczęła się dramatyczna walka o zdrowie jej i dziecka. Konieczne było cesarskie cięcie. Na świat przyszła Antonina.

U Kamili lekarze wykryli krwiaka w okolicy kręgosłupa. Doszło do krwawienia do kanału kręgowego i ucisku na rdzeń. Konieczna była pilna operacja.

Po niej przyszła diagnoza, której nikt nie chciał usłyszeć: paraliż od klatki piersiowej w dół.

W jednej chwili zwyczajne życie młodej mamy zostało zastąpione przez wózek, leczenie i walkę o odzyskanie, choć części utraconej sprawności.

Nie wiedzieliśmy wtedy, jak wiele uda się odzyskać. Wiedzieliśmy tylko, że trzeba próbować.

Zaczęła się długa walka o sprawność
Od początku było jasne, że jeśli Kamila ma odzyskać możliwie największą sprawność i samodzielność, potrzebna będzie długa i systematyczna rehabilitacja.

Nie było żadnej gwarancji. Były za to kolejne godziny ćwiczeń. Dzień po dniu. Tydzień po tygodniu. Miesiąc po miesiącu.

I właśnie ta ciężka praca zaczęła przynosić efekty.

Kamila Pacha

Dzisiaj Kamila samodzielnie porusza się na wózku. Podczas rehabilitacji, z pomocą rehabilitanta, potrafi wstać z wózka przy balkoniku.

A potem zaczyna się najtrudniejsza część. Próbuje chodzić.

Rehabilitanci pomagają jej utrzymać ciało i prowadzić nogi. Każdy krok wymaga koncentracji, siły i ogromnego wysiłku. Ale te kroki się pojawiają.

Powoli wraca również czucie. To kolejny bardzo ważny element tej historii.

Kamila zaczyna odczuwać zmiany wewnętrznie w obrębie tułowia, a poniżej pasa czucie zaczyna pojawiać się również w prawej nodze. Dla zdrowego człowieka może wydawać się to czymś niewielkim. Dla Kamili każdy taki sygnał ma ogromne znaczenie.

Pokazuje przede wszystkim jedno: warto dalej pracować.

Nie wiemy, dokąd zaprowadzi Kamilę ta droga. Nie chcemy też składać obietnic, których nikt nie może zagwarantować. Chcemy natomiast wykorzystać każdą możliwość dalszej poprawy jej sprawności.

Następny cel – kilka samodzielnych kroków. Dzisiaj cel na najbliższe miesiące jest bardzo konkretny.

Chcemy, aby dzięki dalszej rehabilitacji Kamila mogła pracować nad czymś, co jeszcze niedawno wydawało się niezwykle odległe: postawieniem kilku samodzielnych kroków przy balkoniku.

Dla większości z nas kilka kroków trwa kilka sekund. Dla Kamili mogą być efektem setek godzin ćwiczeń.

Bardzo chcielibyśmy za kilka miesięcy móc powiedzieć:c„Udało się. Kamila zrobiła swoje pierwsze samodzielne kroki.”

Żeby jednak miała szansę dalej do tego dążyć, rehabilitacja nie może się zatrzymać.

Środków wystarczy tylko do końca października
I tutaj dochodzimy do powodu, dla którego prosimy Was o pomoc.

Rehabilitacja neurologiczna jest długotrwała i bardzo kosztowna. Obecnie, właśnie ze względu na koszty, Kamila może korzystać z rehabilitacji dwa razy w tygodniu.

Kamila samodzielnie porusza się na wózku. Wstaje przy balkoniku. Podejmuje próby chodzenia. Zaczyna odzyskiwać czucie. To właśnie dlatego chcemy walczyć dalej.

Każda wpłata to kolejny kawałek tej drogi 205 tysięcy złotych to ogromna kwota. Ale jeśli pomoże wiele osób, nawet niewielkie wpłaty mogą razem stworzyć coś naprawdę dużego.

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagacz
    50 zł

    Udostępnij

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    100 zł

    Udostępnij

  • H+G
    H+G
    100 zł

    Udostępnij

  • Dorota Włodarczyk
    Dorota Włodarczyk
    200 zł

    Udostępnij

    Jesteś bardzo dzielna i wierzę że staniesz na nogi ❤️

  • Xngie
    Xngie
    500 zł

    Udostępnij

    Walacz Kamilka🤩

  • Jarek
    Jarek
    200 zł

    Udostępnij