
To moja ostatnia szansa! Uchroń mnie przed wyrokiem wózka!
Cel zbiórki: rehabilitacja w Paley European Institute , konsultacja, nocleg, pionizator
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: rehabilitacja w Paley European Institute , konsultacja, nocleg, pionizator
Aktualizacje
Karolina wciąż potrzebuje Twojej pomocy!
Kochani,
od 26 lat żyję z mózgowym porażeniem dziecięcym. Wiąże się ono z długotrwałym bólem i cierpieniem. Przeszłam wiele rozległych operacji. Niestety, nie wszystkie przyniosły oczekiwane rezultaty.
Masz marzenia? Ja też mam. Choć przez chwilę nie czuć bólu. Mój kręgosłup jest w coraz gorszym stanie i codziennie przynosi łzy. Nie chcę się poddać. Wiem, że mogę zrobić jeszcze dużo dla świata i człowieka, ale nie będzie to możliwe bez sprawności i siły.
Dziś jedynym ośrodkiem w Polsce, który może mi jeszcze pomóc jest Paley European Institute w Warszawie. Rehabilitacja wymaga intensywności, a ponieważ jest to ośrodek w zupełności prywatny, generuje przeogromne koszty, które przerastają moje możliwości. Nie jestem w stanie sama sfinansować tak kosztownego leczenia i rehabilitacji. To moja ostatnia szansa!Przed lekarzami, przed nami bardzo trudna decyzja, czy można podjąć ryzyko poważnej operacji. W obecnej chwili, by wspomóc proces rehabilitacji konieczny będzie zakup pionizatora. Już wiadomo, że jego koszt wyniesie ponad 5000 zł.
Po śmierci mojego Taty jest jeszcze trudniej. Nie wyobrażam sobie innego życia, niż to poświęcone innym. Na co dzień towarzyszę drugiemu człowiekowi w trudnych momentach jego życia. Jestem wolontariuszką Puckiego Hospicjum i Fundacji Nagle Sami. Wierzę w siłę dobra. Pomóż mi wykorzystać ostatnią szansę! Chcę służyć innym.
Zrobię wszystko, aby moje cierpienie nie poszło na marne.
Karolina
Opis zbiórki
Kochani, w zeszłym roku dzięki Waszej pomocy udało mi się zebrać sporą kwotę na opłacenie rehabilitacji. Niestety, w przypadku Mózgowego Porażenia Dziecięcego ta rehabilitacja będzie mi potrzebna do końca życia... Dlatego raz jeszcze ośmielam się prosić o wsparcie. Oto moja historia:
Mimo choroby nigdy nie pomyślałabym, żeby się poddać, nigdy nie zgodziłabym się na to, by całkowicie przejęła nade mną kontrolę. Od urodzenia zmagam się z dziecięcym porażeniem mózgowym. Nie wiem, jak wygląda zwyczajne, sprawne życie, ale nie przeszkadza mi to jednak, by codziennie starać się pomagać i być lepszym człowiekiem dla siebie i dla świata.

Mimo codziennych problemów z kręgosłupem i operacji ortopedycznych nie załamię się, bo czuję, że mogę żyć niemal tak, jak inni zdrowi ludzie. Bo duch silniejszy jest niż ciało, a lata walki z przeciwnościami uczyniły mnie skałą. Skałą, która niestety też się kruszy, bo ciało nie zawsze chce współpracować.
Ból jest najgorszy, bo świadczy o tym, że ze mną dzieje się coś niedobrego. Znam go zbyt dobrze, ponieważ w mniejszym lub większym stopniu towarzyszy mi od zawsze. Za mną wiele rozległych operacji, lata życia z bólem kręgosłupa, który jest bardzo silny. Niestety wielokrotnie zaburza funkcjonowanie. Ostatnio dzięki rehabilitacji, wierze i naszej pracy z rehabilitantami. Dzięki rehabilitacji, która na razie jest bardzo bolesna, przez dwa dni nie czułam bólu kręgosłupa. Oddałabym bardzo wiele za normalność i nie poddam się, choćbym miała to okupić największym bólem świata.
Nie wyobrażam sobie innego życia niż to poświęcone innym. Rzeczywiście, koszty rehabilitacji są duże i nigdy nie jestem pewna, czy starczy z mojej renty.
W listopadzie 2018 roku w wieku 53 lat zmarł mój ukochany Tato, który również był niepełnosprawny po wypadku samochodowym, który zdarzył się w 1997 roku. Nie było łatwo... Kilka lat temu przyszła na niego choroba płuc - Histiocytoza płucna. Nie było szans na przeszczep i mimo walki, Tato odszedł. W obecnej sytuacji, zwłaszcza, że Mama nie pracuje, nie jest łatwo. Ale ja chcę i będę walczyć .

Na co dzień słucham i towarzyszę osobom w bardzo trudnym czasie ich życia. Trochę edukuję, by razem budować dobro. Jestem wolontariuszką Fundacji Nagle Sami, gdzie współtworzę zespół wspierający w ramach Ogólnopolskiego Telefonu Wsparcia oraz Wolontariuszką Puckiego Hospicjum. Staram się BYĆ jak najbliżej Człowieka, który jest ogromnym Darem.
W przyszłości swoją pracą chcę służyć innym. Nie będzie to jednak możliwe bez sprawności, bez rehabilitacji. Już teraz nie jestem w stanie robić tego sama. Warszawski Paley Institute jest moją wielką szansą. Nikt z lekarzy, poza nimi nie chce podjąć się pomocy po tak rozległych operacjach, z których nie wszystkie wyszły poprawnie. Chcę uchronić mój kręgosłup od wózka.
By móc funkcjonować tak, jak w miarę zdrowa osoba, potrzebuję rehabilitacji, której koszty są stanowczo za wysokie, bym mogła opłacić ją sama. Nie ma takiej możliwości. Dlatego zdecydowałam się ponownie wyciągnąć rękę z prośbą o wsparcie. Wiem, że mogę zrobić jeszcze dużo dobrego dla świata, ale muszę być sprawna. Proszę, pomóż mi! Spójrz na mnie łaskawy wzrokiem. To dobro na pewno do Ciebie wróci!
Karolina
- Wpłata anonimowa20 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Zbiórka dla Karoliny
- Wpłata anonimowa50 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Zbiórka dla Karoliny
- Wpłata anonimowa100 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Zbiórka dla Karoliny
- Wpłata anonimowa4 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa132 zł