❗Ratując dziecko, została ciężko ranna... Pilnie potrzebna pomoc dla bohaterskiej mamy!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
1 dzień do końca
Wsparło 6 536 osób
228 885 zł (80,61%)
Brakuje jeszcze 55 026 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Przekaż swój podatku
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0099416 Karolina
Zbiórka na cel
Leczenie operacyjne prawej nogi w Paley European Institute

Karolina Karalus, 42 lata

Płyćwia, łódzkie

Stan po wypadku: wieloodłamkowe zmiażdżenie prawej kości piszczelowej oraz kości strzałkowej

Rozpoczęcie: 30 Listopada 2020
Zakończenie: 28 Lutego 2021

15 Lutego 2021, 12:41
PILNE❗️13 dni na pomoc - błagamy o ratunek dla Karoliny!

UWAGA! Wzywamy do pełnej mobilizacji! Mamy coraz mniej czasu, by pomóc Karolinie… Jest już połowa lutego, tymczasem operacja zaplanowana jest na pierwszy kwartał roku! Zbiórka trwa do końca lutego, a to oznacza, że zostały 2 tygodnie na pomoc!

Aby leczenie Karoliny doszło do skutku, musimy uzbierać całą kwotę!

Karolina Karalus

Dzięki heroizmowi Karoliny jej córeczka żyje. Alunia marzy o tym, by udało się pomóc jej mamusi… Prosi o pomoc wszystkich ludzi o wspaniałych sercach… Nas! Brutalnie zmiażdżona noga daje się Karolinie we znaki… Operacja jest jedynym ratunkiem, inaczej Karolina na zawsze usiądzie na wózku inwalidzkim! Nie możemy do tego dopuścić!

Dziękujemy Ci za wszystko i błagamy o Twoją pomoc, nie ma czasu do stracenia!

Każda matka, widząc zagrożenie dla swojego dziecka, nie myśli o sobie, tylko o nim… Kiedy ma się sekundę na podjęcie decyzji, myśli się tylko i wyłącznie o bezpieczeństwie własnego dziecka. Tego feralnego dnia tak właśnie się stało.

Przygotowywaliśmy się do jednej z najważniejszych uroczystości w naszej rodzinie – ślubu i wesela mojego brata. Miałam zawieźć córeczkę do siostry męża, by zaopiekowała się nią na czas przygotowań. Już zbierałam się do wyjścia, gdy nagle usłyszałam rozpaczliwy krzyk teściowej: „Ratuj Alę!” To najbardziej pamiętam... W ułamku sekundy dotarło do mnie, że zaparkowane auto zaczęło się staczać i pędzi prosto na wózek, w którym siedzi moja mała córeczka…

Karolina Karalus

Nie myśląc za wiele, rzuciłam się przed siebie, aby ratować dziecko. To był odruch bezwarunkowy. Każda matka postąpiłaby pewnie jak ja… Nawet przez moment nie pomyślałam, że coś może mi się stać. Dziecko było dla mnie najważniejsze. I pewnie drugi raz zrobiłabym tak samo. Udało mi się ocalić Alę i to się liczy. Wtedy nie zdawałam sobie sprawy z tego, że to ja dostałam rozległych obrażeń… W amoku myślałam tylko o mojej córce i czy nic jej nie jest… Słyszałam jej płacz, serce przepełniał strach o jej życie. Dopiero po chwili dotarło do mnie, że jestem ranna.

Kolejne dwa miesiące to najtragiczniejszy i najtrudniejszy okres w całym moim życiu. Zaraz po wypadku trafiłam na OIOM w Łodzi… Doznałam bardzo ciężkich obrażeń. Uraz głowy, lewej ręki i wieloodłamkowe zmiażdżenie prawej kości piszczelowej oraz kości strzałkowej. Dopiero w szpitalu uświadomiłam sobie, jak bardzo jest źle… Noga była w tak złym stanie, że lekarze przygotowywali mnie na to, że trzeba będzie ją amputować. Konieczny był transport do innego szpitala. Kiedy emocje opadły, przyszedł potworny ból… Nagle straciłam sprawność i dotychczasowe życie. Cierpienie i rozłąka z roczną córeczką oraz to, że nie mogę jej przytulić do snu, sprawiały, że płakałam każdego dnia…

Karolina Karalus

Po dwóch miesiącach rozłąki nadszedł moment spotkania z moją kochaną Alicją. Tego dnia nie zapomnę do końca życia… Uśmiech malutkiej, jej zapach i pierwsze wypowiedziane słowa, które mnie ominęły, sprawiły, że ciężko było mi powstrzymać łzy, ale tym razem były to łzy szczęścia.

Przed wypadkiem byłam zdrową żoną i mamą. Po nim mogłam poruszać się tylko na wózku, a potem o kulach… Amputacji na szczęście udało się uniknąć, noga jest jednak ciągle w fatalnym stanie. Zaczęłam szukać lekarzy i metod, które mogłyby sprawić, że znów będę chodzić o własnych siłach. Zaczęłam szukać nadziei… Nie było to takie proste. Mój przypadek okazał bardzo skomplikowany… Uraz był rozległy, otwarty; uszkodzeniu uległy tkanki miękkie; kości były złamane, doszło do powikłań – infekcji oraz masywnego ubytku kości piszczelowej oraz strzałkowej.

Karolina Karalus

Cieszę się, że żyję i naprawdę bardzo to doceniam, radują mnie małe rzeczy – każdy dzień spędzony z moją córeczką, każdy jej uśmiech. Jednak czasem jest ciężko… Poruszanie się o kulach sprawia, że codziennie odczuwam ból zarówno zmiażdżonej nogi, jak i tej zdrowej. Opieram na niej cały ciężar ciała, jest mocno eksploatowana i narażona na kontuzje. Jeśli ona odmówi posłuszeństwa, usiądę na wózku inwalidzkim…

Kiedy usłyszałam, że istnieje sposób, dzięki któremu będę mogła znowu chodzić, wiedziałam, że to będzie wymagać zastosowania najbardziej zaawansowanych metod leczenia i pracy najlepszych lekarzy. Nie myliłam się. Lekarze z European Paley Institute w Warszawie to specjaliści, którym zaufał i których przeszkolił dr Dror Paley, światowej sławy ortopeda, który przeprowadził ponad 1000 operacji wydłużania kończyn dzieci i dorosłych oraz kilkanaście tysięcy operacji ortopedycznych. Tylko dzięki tym specjalistom mogę odzyskać sprawność i znowu cieszyć się pełnią życia. Jedyna ogromna przeszkoda to koszt operacji, całkowicie dla nas nieosiągalny.

Karolina Karalus

Wiem, że inni proszą o pomoc, bo chcą ratować życie swoich dzieci i rozumiem to. Dla mnie życie mojej Ali też było najważniejsze… Dlatego tym bardziej jestem niezmiernie wdzięczna każdemu, kto chociaż na chwilę zatrzymał się na mojej historii i postanowił mnie wesprzeć. Teraz mam tylko jedno marzenie. Móc przejść kiedyś na własnych nogach, boso, po łące, za rękę z moją ukochaną córeczką… Proszę – pomóż mi.

- Karolina

Karolina Karalus

Licytując, kupując i sprzedając, pomagasz Karolinie! Weź udział w LICYTACJACH NA FACEBOOKU ❤

Śledź walkę Karoliny I obserwuj ją na INSTAGRAMIE!

Karolina Karalus

O Karolinie i jej historii w mediach:

➡️ Historia Karoliny w "Telewizji Republika"

➡️ Historia Karoliny w "Pytaniu na Śniadanie"

Karolina Karalus

➡️ Ceną za życie córki było zdrowie Karoliny. "Ala wciąż ma mamę, choć kaleką" // Gazeta Wyborcza

➡️ Samochód zmiażdżył jej nogę, gdy ratowała swą córkę. Mieszkanka Skierniewic walczy o normalność // NaszeMiasto.pl 

➡️ Rzuciła się pod samochód, by ratować córkę. Ma jedno marzenie // Wirtualna Polska

➡️„Mam tylko jedno marzenia – pójść z moją córeczką na długi spacer” // e-glos Skierniewice

➡️ W jednej chwili życie zmieniło się na zawsze // radio RSC

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
1 dzień do końca
Wsparło 6 536 osób
228 885 zł (80,61%)
Brakuje jeszcze 55 026 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Przekaż swój podatku
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0099416 Karolina