
Najbardziej bolesna choroba na świecie❗️Skóra Karolinki rwie się jak papier, RATUNKU!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, środki opatrunkowe, dermokosmetyki
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, środki opatrunkowe, dermokosmetyki
Aktualizacje
To walka z niewyobrażalnym cierpieniem... Pomóż Karolince❗️Te zdjęcia SZOKUJĄ...
Komuś, kto nigdy nie miał styczności ze straszną chorobą, jaką jest EB, ciężko wytłumaczyć, czym ona jest.
Te zdjęcia mówią same za siebie... Całe ciało naszej córeczki pokryte jest krwawiącymi ranami. Skóra rwie się przy najlżejszym dotyku... To ciągła walka z postępującą chorobą i cierpieniem.
Dziękujemy, że jesteś i walczysz z nami o Karolinkę, bez Twojej pomocy byłoby jeszcze gorzej, a tak robimy wszystko, by ulżyć jej w cierpieniu...

Karolinka ostatnio miała aplikowaną "sztuczną skórę" aparatem Spincare - pierwszym i jedynym dostępnym na świecie systemem, który umożliwia natychmiastowe leczenie ran. Aplikacja siatki z nanowłókien bezpośrednio na ranę zapewnia znacznie lepsze pokrycie uszkodzonej powierzchni skóry i zmniejsza ból.
To dzięki Wam możemy korzystać z takich rozwiązań. Bez tej zbiórki byłoby naprawdę ciężko... Jesteśmy w połowie zbiórki i musimy raz jeszcze prosić Was o pomoc, połowa to za mało, by uratować całe życie... Prosimy, pomóżcie nam walczyć dalej.
Rodzice Karolinki
Święta w cieniu nieludzkiego cierpienia... Pomóż Karolince❗️
Na Święta chcielibyśmy tylko jednego - by ta potworna choroba u naszej córeczki znikła... Niestety to życzenie nigdy się nie spełni...
W małe życie Karolinki wpisane jest cierpienie. To tortura dla rodzica, wiedzieć, że jego ukochane dziecko choruje na najbardziej bolesną chorobę na świecie. Takie właśnie jest EB - pęcherzykowe oddzielanie się naskórka. Karolinka cierpi tak, jakby ktoś polewał jej skórę wrzątkiem... Na całym ciele tworzą się pęcherze, nadżerki i otwarte rany.

Gdybyśmy mogli, wzięlibyśmy jej chorobę na siebie. Ale nie możemy zrobić nic, tylko opiekować się Karolinką i starać się ulżyć jej w tym bólu. Chcemy podziękować Wam za to, że jesteście, bo bez Was nasza walka nie byłaby możliwa.
Każda złotówka, każde słowo wsparcia, każde udostępnienie tej zbiórki to ratunek dla Karolinki. Nie zdajesz sobie sprawy, jak ogromną masz moc... Dziękujemy z całego serca, że jesteś z nami i życzymy Wesołych Świąt.
OSTATNIE dni zbiórki❗️Błagamy o pomoc, aby ulżyć córeczce w cierpieniu!
Do planowanego końca zbiórki dla Karolinki zostało zaledwie 9 dni...
Będziemy musieli przedłużyć zbiórkę, bo kolejny raz nie udało nam się uzbierać środków w terminie... Naszej córeczki nie da się wyleczyć, ale można ulżyć jej w cierpieniu. Ten, kto nigdy nie miał do czynienia z dzieckiem chorym na EB, nie wie, jaki to straszny, potworny ból.
To, tak jakbyś codziennie miał poparzoną skórę. Żywe rany. Skóra schodzi płatami... Rwie się jak papier. Krew, ból, krzyk, cierpienie. Dzieci muszą znosić potworny ból... Karolinka jest w tym wszystkim i tak bardzo dzielna.

Ta zbiórka to szansa dla Karolinki. Na to, by mniej bolało. By mimo choroby miała życie, choć w małej mierze takie jak każda inna dziewczynka...
Twoje wsparcie to jedyna nadzieja.
Rodzice
Opis zbiórki
Nasza córeczka Karolinka ma 12 lat i cierpi na EB, pęcherzowe oddzielanie się naskórka. "Cierpi" to niestety adekwatne słowo, bo ta choroba wiąże się z przeraźliwym bólem... Nazywana jest najboleśniejszą choroba świata. Przypomnij sobie, co czujesz, kiedy masz ranę. A teraz wyobraź sobie, że rany pokrywają Twoje całe ciało. Ból jest taki, jakby ktoś oblewał skórę wrzątkiem...
Dzieci chore na to, co Karolinka, nazywa się motylkami, bo ich skóra jest delikatna jak skrzydła motyla. Przy nawet delikatnym dotyku, przy zwykłych czynnościach rwie się niczym papier, powodując potworne, niewyobrażalne cierpienie...
Walczymy z tą straszną chorobą, chociaż przypomina to walkę z wiatrakami... Dziś stoimy przed Tobą po raz kolejny i prosimy o pomoc, żeby ulżyć naszej córce w cierpieniu.

Kiedy Karolinka przyszła na świat, mieliśmy tylko kilka dni niczym niezmąconego, nieograniczonego szczęścia... W kilka dni po narodzinach na ciele naszej malutkiej córeczki zaczęły pojawiać się wodniste i krwiste pęcherze... Pękając, przekształcały się w otwarte rany. Byliśmy przerażeni. Pierwszy raz widzieliśmy coś takiego... Nie wiedzieliśmy, jak pomóc własnemu dziecku, a najgorsze było to, że widzieliśmy, że nasza córeczka potwornie cierpi...
Po badaniach okazało się, że to EB, Epidermolysis Bullosa - pęcherzowe oddzielanie się naskórka. To bardzo ciężka genetyczna choroba skóry... Zadaje cierpienie, niekiedy trudne do opisania. Przy ucisku czy dotyku, czasami nawet odzieży, która się ma na sobie, powstają pęcherze, które zamieniają się w rany, a potem blizny, zrosty, nadżerki...
Skóra Karolinki pęka, a wraz z nią pękają nasze serca, bo serce rodzica pęka, kiedy widzi cierpienie ukochanego dziecka... Naskórek się nie regeneruje, rana się nie goi, a nasze dziecko płacze z bólu. Codziennie, nawet kilka razy trzeba przekłuwać pęcherze i zmieniać opatrunki, by choroba nie wyrządziła Karolince jeszcze większej krzywdy. Trzeba uważać przy wszystkim, bo nawet zwykła zabawa może skończyć się tragicznie, krzywdą, raną i płaczem dotkliwego bólu... U niektórych dzieci z EB rany są czasem tak dotkliwe, że dochodzi do przykurczy i zrastania się poranionych palców!
Najgorsze jest to, że niestety EB to choroba nieuleczalna, nie ma na nią lekarstwa... Podstawą jest tylko leczenie ran i codzienna pielęgnacja z zastosowaniem specjalistycznych maści, balsamów, opatrunków, kremów, płynów, dermokosmetyków, odżywek. Karolinka musi nosić też specjalne ubrania, które nie spowodują ran na jej skórze - zwykła bluzeczka czy spodenki mogą po prostu uszkodzić jej skórę. Także opatrunki muszą być specjalne - zwykłe gazy czy plastry powodują odrywanie się naskórka, co sprawia jeszcze większe cierpienie...
Niestety z Karolinką jest coraz gorzej... Stan zdrowia naszej córeczki uległ pogorszeniu w okresie dojrzewania. Ma coraz więcej ran na ciele... W związku ze wzrostem ma też coraz więcej powierzchni chorej skóry, a co za tym idzie coraz więcej cierpienia. Znów musimy prosić o pomoc. Potrzebujemy pieniędzy na leczenie i pielęgnację skóry Karolinki, by walczyć z tą straszną chorobą.
Każda złotówka pozwoli nas do tego, co jest dla nas bezcenne - braku cierpienia naszego dziecka. Pomóż nam walczyć o lepszą i mniej bolesną przyszłość Karolinki, to nasze jedyne pragnienie.
Rodzice
- Wpłata anonimowa50 zł
Powodzenia!
- Wpłata anonimowa40 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Karol1 zł
- Anonimowy PomagaczX zł
- Wpłata anonimowa500 zł