

Białaczka znowu wróciła i atakuje ze zdwojoną siłą... Ratunku!
Cel zbiórki: Półroczne leczenie nowotworu nierefundowanym lekiem
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Półroczne leczenie nowotworu nierefundowanym lekiem
Aktualizacje
Dziękujemy za wsparcie!
W imieniu swoim i Kasi bardzo chcielibyśmy podziękować za okazaną nam pomoc i wsparcie. Bardzo dziękujemy za wszystkie wpłaty, które pozwoliły nam uzbierać środki na zakup leku, bez którego przeszczep szpiku u Kasi nie byłby możliwy. Za każdą wpłatą, za każdym udostepnieniem stoi człowiek. Człowiek, którym jesteś Ty, któremu często nie możemy podziękować osobiście - ale dziękujemy tutaj, bo każdy kto pomógł nam rozgłośnić zbiórkę, czy też wpłacił swoją cegiełkę, przyczynia się do powrotu Kasi do zdrowia. Głęboko wierzymy, że to się uda.
Dziękujemy za ciepłe i piękne słowa wsparcia, otuchy, zagrzewania do walki z chorobą. To dobrze wiedzieć i czuć jak wielu dobrych ludzi kibicuje Kasi. Z całego serca dziękujemy!
Kasia z Rodzicami
Opis zbiórki
Kasia pierwszy raz zachorowała na białaczkę limfoblatyczną kiedy miała 4,5 roku. Po wykańczającym leczeniu ciężko nam było wrócić do normalnego życia, ale przełamaliśmy strach i czarne myśli. Nauczyliśmy budować nasze szczęście od nowa. Niestety, choroba wróciła, kiedy Kasia miała 12 lat. Drugie leczenie było trudniejsze i wymagało od córki więcej poświęcenia, siły, wytrwałości i odwagi. Nasza bohaterka dała radę! Ponownie pokonała wroga! I tym razem nasza radość nie trwała długo... Niespełna miesiąc temu, kilka dni przed 16 urodzinami Kasi, białaczka znowu wróciła. Ponownie trzeba podjąć rękawicę i stanąć do walki, która kosztuje ponad 100 tys. zł...

Białaczka wraca do naszego życia jak nieproszony gość, ale wierzymy, że tym razem pokonamy ją na zawsze! Rokowania są dla nas brutalne. W leczeniu, które zostało podjęte, poza chemioterapią, planowany jest przeszczep szpiku od dawcy niespokrewnionego. Ponadto zaproponowano dołączenie do standardowej chemioterapii nierefundowanego leku, który daje nadzieję na pełną remisję choroby.
Zbyt dobrze znamy dziecięce oddziały onkologiczne. Przez te wszystkie lata zdążyliśmy się napatrzeć zarówno na radość z wyzdrowienia, jak i na bolesne łzy, które spływały po podłodze, kiedy trzeba było się żegnać z koleżanką z pokoju obok. Tego, co przeżywa rodzic, nie da się opisać, bo najtrafniejsze nawet słowa nie oddadzą strachu, przerażenia i ciągłego niepokoju o życie dziecka.

Jesteśmy w dramatycznym momencie, a ja muszę zrobić wszystko, żeby Kasia przeżyła! Jednak jej leczenie wymaga ogromnych nakładów finansowych rzędu 100 tys. zł... Nie posiadamy takich pieniędzy, ale mamy nadzieję na życie i będziemy walczyć! Błagam, pomóż nam ocalić córkę!
Mama Kasi, Magda
- Wpłata anonimowa50 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Pomóż Kasi wygrać z białaczką
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa100 zł