Zbiórka zakończona
Katarzyna Dorociak Kwacz - zdjęcie główne

Nie obchodzi mnie, co mówią lekarze❗️ To jeszcze nie mój czas!

Cel zbiórki: Immunoterapia, dodatkowe badania, leczenie alternatywne

Organizator zbiórki:
Katarzyna Dorociak Kwacz, 44 lata
Drogheda
Rak dróg żółciowych
Rozpoczęcie: 15 listopada 2024
Zakończenie: 7 lipca 2026
30 975 zł(2,91%)
Wsparło 315 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0709766 Katarzyna

Cel zbiórki: Immunoterapia, dodatkowe badania, leczenie alternatywne

Organizator zbiórki:
Katarzyna Dorociak Kwacz, 44 lata
Drogheda
Rak dróg żółciowych
Rozpoczęcie: 15 listopada 2024
Zakończenie: 7 lipca 2026

Aktualizacje

  • Walczę z rakiem dzięki Wam i proszę o Waszą dalszą pomoc❗️

    Z chorobą walczę już prawie 2 lata. Każdy dzień to nowa bitwa, ale ja wciąż stoję, bo życie jest dla mnie bezcennym darem.

    Od maja 2026 do chemioterapii została dołączona immunoterapia. Przede mną kolejne badania, konsultacje, kolejne kroki, które czasem przerażają, a czasem dają nadzieję.

    Włosy powoli odrastają – niby drobiazg, a jednak potrafi rozpalić we mnie iskrę, której tak bardzo potrzebuję.

    Katarzyna Dorociak Kwacz

    Za każdym razem, gdy idę do szpitala i chemia płynie w moje żyły, zakładam szpilki. To mój mały bunt. Moje "nie" wobec choroby.
    Nie pozwolę, by rak odebrał mi kobiecość, godność, poczucie siebie.

    Z włosami czy bez, z wysypką, z nudnościami, ze zmęczeniem, które czasem przygniata... ja nadal idę do przodu.
    Walczę po swojemu. Szpilką w raka.

    Dziękuję za każde wsparcie.
    Wasza siła staje się moją siłą

Opis zbiórki

Jestem zdeterminowana i gotowa do walki o życie! Mam wielkie marzenie – chcę zobaczyć, jak dorasta mój syn. Na drodze stanął mi bardzo agresywny nowotwór, z którym muszę stanąć twarzą w twarz! Bez Was jestem bez szans, ale jeśli mi pomożecie, rozpocznę leczenie, które jest moją jedyną szansą na życie!

Walczę z rzadkim i agresywnym rakiem dróg żółciowych. Lekarze dali mi kilka miesięcy życia, ale dali mi też małą szansę, której zamierzam się trzymać. 

Katarzyna Dorociak Kwacz

Wiedziałam, że coś jest nie tak. Moje oczy były żółte, a po całym ciele pojawił się świąd. Myślałam, że to może być żółtaczka.

Nie piję, nie palę, nie biorę narkotyków, a jednak powiedziano mi, że mam raka dróg żółciowych i chorobę PCS (Pierwotne Stwardniające Zapalenie Przewodów Żółciowych), co sprawia, że moje schorzenie jest jeszcze rzadsze.

Mam jednak szczęście, lekarze Tutaj w Irlandii oferują mi leczenie, ale w mojej rodzinnej Polsce nie zaoferowaliby ci nic poza opieką paliatywną przy tej samej chorobie.

Katarzyna Dorociak Kwacz

Niestety w moim przypadku nie wystarczy tylko podanie chemioterapii. Aby skutecznie walczyć o życie, konieczne jest podanie immunoterapii, która nie jest refundowana. Za leczenie trzeba zapłacić. Dodatkowo wszelkie badania i zabiegi okołomedyczne pochłaniają ogromne sumy pieniędzy każdego miesiąca.

Nie chcę z siebie rezygnować w chwili, kiedy wciąż mam szansę na życie! Chcę zobaczyć, jak mój syn dorasta, a jeśli uda mi się to zrobić, to będzie dla mnie najważniejszą rzeczą, jaką udało mi się osiągnąć. 

Katarzyna Dorociak Kwacz

Nie poddam się. To nie jest mój czas. Wierzę w cuda, bez względu na to, co mówią lekarze. Sami nie damy rady zebrać takich pieniędzy, które uratują mi życie, dlatego z całego serca proszę Was o pomoc!

Kasia

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • WM
    WM
    Udostępnij
    17 zł
  • Ania i Marek
    Ania i Marek
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł

    Jeszcze więcej siły

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    25 zł

    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł

    Jesteś silniejsza niż myślisz

Ta zbiórka jest zakończona, ale Katarzyna Dorociak Kwacz wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj