Katarzyna Ławrynowicz - zdjęcie główne

To ból, którego nie mogę już dłużej znieść❗️Proszę, pomóż mi!

Cel zbiórki: Operacja usunięcia endometriozy, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Katarzyna Ławrynowicz, 42 lata
Elbląg
Endometrioza, niedoczynność kory nadnerczy, cukrzyca insulinozależna, adenomioza
Rozpoczęcie: 17 kwietnia 2026
Zakończenie: 17 lipca 2026
15 287 zł(23,95%)
Brakuje 48 543 zł
WesprzyjWsparły 273 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0956367
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0956367 Katarzyna

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Katarzynie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Operacja usunięcia endometriozy, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Katarzyna Ławrynowicz, 42 lata
Elbląg
Endometrioza, niedoczynność kory nadnerczy, cukrzyca insulinozależna, adenomioza
Rozpoczęcie: 17 kwietnia 2026
Zakończenie: 17 lipca 2026

Opis zbiórki

O tym, że choruję na endometriozę, dowiedziałam się pod koniec 2025 roku, w listopadzie. Objawy jednak pojawiły się dużo wcześniej. Choć ból towarzyszył mi od zawsze, zaczął przybierać na intensywności już trzy lata wcześniej.

Mój stan stopniowo się pogarszał. Zaostrzyły się problemy jelitowe, a ból był coraz intensywniejszy. Zdiagnozowanie endometriozy jest trudne i czasochłonne, dlatego, zanim usłyszałam, co mi dolega, błądziłam długi czas wśród lekarzy, szukając pomocy. 

Pod koniec 2025 roku ból był już tak silny, że zniesienie go bez tabletek przeciwbólowych graniczyło z cudem. Kiedy poznałam dokładną diagnozę, endometrioza była już w stanie zaawansowanym, a nacieki pojawiły się też na jelicie.

Katarzyna Ławrynowicz

Wdrożono leczenie hormonalne, które nie przyniosło żadnej poprawy, a wręcz nasiliło wszystkie objawy. Wtedy usłyszałam, że kończą się możliwości leczenia, że operacja to dla mnie jedyna szansa na zdrowie i życie bez bólu. 

Poza endometriozą cierpię na choroby współistniejące: niedoczynność kory nadnerczy i cukrzycę insulinozależną. Dlatego pytałam o inne możliwości leczenia, żeby tylko uniknąć skomplikowanego zabiegu. To, co usłyszałam z ust lekarzy, rozwiało moje wszelkie nadzieje.

Katarzyna Ławrynowicz

Operacja jest nieunikniona, bo bez niej prędzej czy później, endometrioza zniszczy mój organizm. Niestety, terminy na NFZ są odległe, a ja nie mogę dłużej czekać. Moim ratunkiem jest wykonanie zabiegu prywatnie, co wymaga ogromnego nakładu finansowego.

Choroba wpływa na całe moje życie, a każdy dzień wiąże się z bólem, który uniemożliwia codzienne funkcjonowanie. Nie mogę realizować swojego hobby. Przez ponad 20 lat moją pasją była jazda na motocyklu – dziś ból uniemożliwia mi tę aktywność. 

Przez wiele lat byłam, razem z motocyklistami z Elbląga, współorganizatorką akcji charytatywnych na rzecz dzieci z domu dziecka. Angażowałam się i niosłam pomoc, wykorzystując do tego każdą możliwą sytuację. Dziś znalazłam się po tej drugiej stronie. Dziś to ja wołam o pomoc w walce z obezwładniającym bólem, z którym już nie potrafię sobie poradzić. Proszę, pomóż mi wygrać z chorobą!

Kasia

Wybierz zakładkę
Sortuj według