
Dopóki nadzieja nie umrze... Ratujmy Kasię!
Cel zbiórki: Immunoterapia - kontynuacja leczenia
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Immunoterapia - kontynuacja leczenia
Aktualizacje
Zabrakło pieniędzy na leczenie Kasi! Ratuj!
Trwa dramatyczna walka z czasem! Musimy jak najszybciej opłacić leczenie, ale prawda jest bolesna – nie mamy już z czego... Z całego serca proszę o pomoc dla mojej córki!
Minął kolejny rok, ale walka Kasi trwa każdego dnia. To tylko dzięki Wam kochani Darczyńcy wciąż możemy iść naprzód.
Pod koniec października 2025 roku Kasia była ponownie w Niemczech, gdzie otrzymała szczepionkę przygotowaną z krwi kilka lat temu. Kolejny etap leczenia to nowa kolekcja krwi i przygotowanie serii szczepionek, których koszt przekracza 7 tysięcy euro.

To ogromne wyzwanie finansowe, zwłaszcza że środki z 1,5% nie pokryły nawet kosztów innych leków, które Kasia przyjmuje codziennie. Lekarze z kliniki wciąż walczą, by guz pozostał nieaktywny, a Kasia mogła funkcjonować jak najdłużej bez bólu i powikłań. Niestety operacja wciąż nie jest możliwa – ale nadzieja i determinacja są większe niż kiedykolwiek. Dlatego musimy jak najszybciej zebrać brakujące środki.
W chwili obecnej na ten rok brakuje około 13 000 euro, dlatego każda, nawet najmniejsza wpłata ma dziś ogromne znaczenie.
Z wyrazami szacunku,
Mariusz Ryszka, tata Kasi
Ratuj Kasię – pilnie potrzebna pomoc!
Błagamy o ratunek! Wkrótce mamy udać się do Niemiec na kontynuację leczenia Kasi, ale nie mamy pieniędzy, by je opłacić!
Nowotwór złośliwy mózgu zniszczył życie mojej ukochanej córki... Każdego dnia walczymy, by choroba w końcu się wycofała... Niestety, guz jest nieoperacyjny. Immunoterapia to nasza jedyna nadzieja.

Na te Święta mamy jedno marzenie – by córka była zdrowa... Wiem jednak, że ono nie spełni się za darmo....
Dlatego z całego serca proszę o dalszą pomoc dla Kasi.
Mariusz, tata Kasi
Nie możemy przerwać leczenia Kasi❗️POMÓŻ!
Guz jest ogromny! Kolejne badania wykazują, że zmniejsza się jedynie o milimetry. Moją córkę przy życiu utrzymują terapie w Niemczech, które rocznie kosztują ponad 15 tysięcy euro. Musimy zwiększyć kwotę zbiórki, by móc opłacić dalsze leczenie. Jesteśmy z żoną na emeryturze, sami nie damy rady...
Nasza walka trwa już 5 lat. Kasi dawano tylko pół roku życia, a ja z przerażeniem trwałem przy jej boku, błagając, by choroba w końcu odpuściła. Niestety, guz jest nieoperacyjny. Chemioterapia nie przyniosła żadnych rezultatów, jedynie wyniszczyła organizm córki. Na szczęście immunoterapia wciąż trwa i to dzięki niej moje dziecko żyje.

Kasia przyjmuje mnóstwo leków wspomagających, suplementów. Co 4 miesiące odbywamy kontrole. I wciąż błagamy, by to piekło w końcu się zakończyło. Niczego na świecie nie pragnę bardziej, niż tego, by córka mogła normalnie żyć...
Kasia przeszła już tak długą drogę... Z całego serca życzę jej, by w końcu doszła do celu i mogła planować swoją przyszłość. Jednak póki co muszę skupić wszelkie siły, by pomóc mojemu dziecku pokonać tę bezlitosną chorobę...
Nie chcę myśleć co będzie, jeśli nie starczy nam pieniędzy na leczenie. Proszę Was, bądźcie z nami dalej. Jesteście naszym największym oparciem.
Mariusz – tata Kasi
Opis zbiórki
Wasza pomoc sprawiła, że odżyła nadzieja! Kasia wciąż walczy z guzem mózgu. Musi kontynuować terapię, by guz nadal pozostawał w uśpieniu! Tylko to daje nam czas, tak bezcenny. Dzięki immunoterapii Kasia nadal żyje i może tym życiem się cieszyć! Prosimy z całego serca - bądźcie z nami. Pomóżcie nam opłacić kolejne cykle leczenia - naszej jedynej szansy na wygrywanie kolejnych bitew ze złośliwym nowotworem!
Nasza historia:
Tak bardzo potrzebujemy nadziei... Guz mózgu, wyrok. Immunoterapia odroczyła jego wykonanie, ale musimy ją kontynuować. Na to brakuje środków…
Świat zatrzymał się dla nas 13 lipca 2018 roku. To właśnie wtedy usłyszeliśmy wyrok wydany nie tylko na Kasię, ale na całą naszą rodzinę. Guz mózgu. Bardzo duży, nieoperacyjny. Usłyszeliśmy, że nic nie da się już zrobić, zostało 5-6 miesięcy życia. Ale przecież to nie mogło się tak skończyć! Kasia miała wtedy tylko 26 lat!
Zaczęło się od drżenia ręki. Wtedy Kasia, nasza delikatna, nieśmiała Kasia, poszła do lekarza rodzinnego. Ten stwierdził anemię, przepisał witaminy. Niestety, nie pomagały, a było tylko gorzej… W końcu starsza siostra Kasi ponownie zabrała ją do lekarza i wtedy wymusiły skierowanie do neurologa. A potem posypała się lawina…

Tomografia komputerowa wykazała ogromny guz na mózgu z licznymi naciekami. Lekarze mogli zaproponować tylko chemię z zastrzeżeniem, że niewiele może pomóc. Zgodziliśmy się, nie można było czekać, a alternatywy nie było… Po chemii była tragedia. Straciliśmy naszą Kasię na długie miesiące, nie było z nią właściwie kontaktu, to dla niej czas wyjęty z życia. Skutkiem ubocznym chemii było ogromne łaknienie, Kasia non stop była głodna. W krótkim czasie przytyła 15 kilogramów…
Gdy chemia przestała działać, wróciła świadomość i rozpacz, co się właściwie stało przez ostatnie miesiące… W desperacji przemierzyliśmy Europę wzdłuż i wszerz, szukając nadziei. Znaleźliśmy ją dopiero w Niemczech. Lekarze zaproponowali leczenie metodą immunoterapii. Między kwietniem a sierpniem 2019 Kasia poddała się pięciu seriom takiego leczenia.
Po całej rodzinie pozbieraliśmy środki, zapożyczyliśmy się, gdzie się dało, by Kasia mogła przejść leczenie. Te przyniosło znakomite rezultaty! Całkowicie zniknęły nacieki, a guz został ustabilizowany. Dziś jest pod kontrolą, ale zagrożenie, że się rozrośnie, spędza nam sen z powiek.

Dzięki Wam mogliśmy kontynuować terapię, a ostatnie badania są pozytywne - guz nadal jest trzymany w ryzach, a nawet zaczął się zmniejszać! Nie ma wątpliwości, że leczenie działa i musi być kontynuowane tak długo, jak długo będzie przynosiło dobre rezultaty! Niestety, na to nie mamy pieniędzy...
Immunoterapia to nasza jedyna nadzieja. Po diagnozie Kasia dostała maksymalnie pół roku życia, a minęły już dwa lata. Poza drgającą ręką, szczęśliwie nie ma innych objawów. Kasia żyje, normalnie żyje i cieszy się każdym dniem. Dziś jednak paraliżuje nas wszystkich strach, co będzie jutro… Dlatego z całego serca wciąż prosimy o pomoc.
Rodzina i przyjaciele

- Wpłata w ramach Stałej PomocyWpłata anonimowa5 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- 50 zł
- Wpłata anonimowa6 zł
- Wpłata anonimowa366 zł
- Wpłata anonimowa20 zł