
Dopóki nadzieja nie umrze... Ratujmy Kasię!
Cel zbiórki: Leczenie nowotworu metodą immunoterapii
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie nowotworu metodą immunoterapii
Aktualizacje
Mamy 100%! Dziękujemy!
Kochani!
Dzięki zaangażowaniu bardzo wielu osób o wielkich, otwartych sercach udało się osiągnąć cel pięciu serii immunoterapii dla naszej córki Katarzyny!
Brakuje słów, którymi moglibyśmy wyrazić wdzięczność wszystkim tym wspaniałym darczyńcom. A zatem dziękujemy z całych naszych serc!
Pragniemy nadmienić, iż jest to tylko kolejny etap walki o życie naszej córki. W dniu 9.10.2020 Kasia ma zaplanowany kolejny skan kontrolny, a co z niego wyniknie, będziemy wiedzieli parę dni później.
Walka trwa. Cały czas zbieramy środki na dalsze leczenie - na to zostanie przeznaczona nadwyżka ze zbiórki.
Trzymajcie kciuki za Kasię.
Łączymy wyrazu szacunku i wdzięczności za Waszą pomoc.Mariusz Ryszka wraz z całą rodziną
Kasia rozpoczyna leczenie! Walczymy dalej!
Niełatwo jest chorować w czasach pandemii. Nasza dzielna Kasia w zeszłym tygodniu zakończyła trzydniowy, wyczerpujący fizycznie, pobyt w szpitalu w Niemczech, gdzie została poddana pierwszej z pięciu serii immunoterapii. To było możliwe tylko dzięki Wam!
Kolejne podanie już w połowie września!
Zwiększamy kwotę zbiórki o piątą serię immunoterapii. Jej zakończenie daje nadzieję Kasi na zatrzymanie nowotworu!
Meta jest coraz bliżej... Walczymy dalej!
Opis zbiórki
Tak bardzo chcielibyśmy przejąć na siebie jej cierpienie... Tak bardzo chcielibyśmy, żeby pełna energii, pozytywna Kasia wróciła... Tak bardzo potrzebujemy nadziei... Guz mózgu, wyrok. Immunoterapia odroczyła jego wykonanie, ale musimy ją kontynuować. Na to brakuje środków… Dlatego bardzo prosimy - pomóż ratować życie naszej Kasi!
Świat zatrzymał się dla nas 13 lipca 2018 roku. To właśnie wtedy usłyszeliśmy wyrok wydany nie tylko na Kasię, ale na całą naszą rodzinę. Guz mózgu. Bardzo duży, nieoperacyjny. Usłyszeliśmy, że nic nie da się już zrobić, zostało 5-6 miesięcy życia. Ale przecież to nie mogło się tak skończyć! Kasia miała wtedy tylko 26 lat!
Zaczęło się od drżenia ręki. Wtedy Kasia, nasza delikatna, nieśmiała Kasia, poszła do lekarza rodzinnego. Ten stwierdził anemię, przepisał witaminy. Niestety, nie pomagały, a było tylko gorzej… W końcu starsza siostra Kasi ponownie zabrała ją do lekarza i wtedy wymusiły skierowanie do neurologa. A potem posypała się lawina…

Tomografia komputerowa wykazała ogromny guz na mózgu z licznymi naciekami. Lekarze mogli zaproponować tylko chemię z zastrzeżeniem, że niewiele może pomóc. Zgodziliśmy się, nie można było czekać, a alternatywy nie było… Po chemii była tragedia. Straciliśmy naszą Kasię na długie miesiące, nie było z nią właściwie kontaktu, to dla niej czas wyjęty z życia. Skutkiem ubocznym chemii było ogromne łaknienie, Kasia non stop była głodna. W krótkim czasie przytyła 15 kilogramów…
Gdy chemia przestała działać, wróciła świadomość i rozpacz, co się właściwie stało przez ostatnie miesiące… W desperacji przemierzyliśmy Europę wzdłuż i wszerz, szukając nadziei. Znaleźliśmy ją dopiero w Niemczech. Lekarze zaproponowali leczenie metodą immunoterapii. Między kwietniem a sierpniem 2019 Kasia poddała się pięciu seriom takiego leczenia.
Po całej rodzinie pozbieraliśmy środki, zapożyczyliśmy się, gdzie się dało, by Kasia mogła przejść leczenie. Te przyniosło znakomite rezultaty! Całkowicie zniknęły nacieki, a guz został ustabilizowany. Dziś jest pod kontrolą, ale zagrożenie, że się rozrośnie, spędza nam sen z powiek.

Niestety, ostatnie badanie wykazało zmiany wskazujące na to, że może się obudzić w każdej chwili! Immunoterapia powinna być powtarzana raz na pół roku, rok. Niestety, nas już na nią nie stać. Nie mamy już skąd pożyczyć… W akcie desperacji zadzwoniliśmy do Fundacji Siepomaga z prośbą o pomoc i ruszyliśmy ze zbiórką środków dla Kasi. Na jej jedyną szansę na życie…
Immunoterapia to nasza jedyna nadzieja. Po diagnozie Kasia dostała maksymalnie pół roku życia, a wkrótce minie dwa lata. Poza drgającą ręką, szczęśliwie nie ma innych objawów. Kasia żyje, normalnie żyje i cieszy się każdym dniem. Dziś jednak paraliżuje nas wszystkich strach, co będzie jutro… Dlatego z całego serca prosimy o pomoc.
Rodzina i przyjaciele
_________________
➡️ Licytuj i pomóż ocalić życie: Ratujemy Kasię! (otwiera nową kartę)
- ZłotóweczkaX zł
:) Będzie dobrze Kasiu :)
- Dana Korda50 zł
Walcz kochana, wygrasz!💞
- Malgorzata Mil cebulki kwiatów45 zł
- Marcelina Gos10 zł
- Magdalena10 zł
Szczepki
- Paulina Kocur20 zł