Pilne!
Katarzyna Rojek - zdjęcie główne

Zaatakował mnie NOWOTWÓR ZŁOŚLIWY❗️Pomocy❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Katarzyna Rojek, 44 lata
Suwałki, podlaskie
Nowotwór złośliwy jajników
Rozpoczęcie: 12 lutego 2025
Zakończenie: 15 lutego 2026
20 915 zł
WesprzyjWsparło 228 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0783167
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0783167 Katarzyna
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Katarzynie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Katarzyna Rojek, 44 lata
Suwałki, podlaskie
Nowotwór złośliwy jajników
Rozpoczęcie: 12 lutego 2025
Zakończenie: 15 lutego 2026

Opis zbiórki

Wszystko zaczęło się w kwietniu 2024 roku. Przyjechałam wtedy do moich rodziców na Święta Wielkanocne, a w lany poniedziałek bardzo źle się poczułam. Odczuwałam mocne kłucie i bałam się, że to zawał. Jednak prawda okazała się jeszcze bardziej przerażająca: nowotwór złośliwy jajników!

Kiedy usłyszałam diagnozę, nogi się pode mną ugięły. Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek spotka mnie coś tak potwornego. Wcześniej nie chorowałam, nie miałam żadnych dolegliwości i byłam pewna, że jestem zdrowa…

Jeszcze w kwietniu 2024 roku przeszłam rozległą i bardzo poważną operację. Lekarze usunęli wtedy 12 zmian nowotworowych. Choroba rozlewała się po moim ciele, a ja czułam, że nie mam na to żadnego wpływu…

Na szczęście zabieg się udał, ale to nie był koniec walki. Rozpoczęłam chemioterapię, a pierwsze miesiące były po prostu straszne. Niewyobrażalny ból mięśni towarzyszył mi każdego dnia. Nogi drętwiały, a ja nie wiedziałam, jak długo jeszcze wytrzymam…

W tej chwili przyjmuję chemię podtrzymującą z jednodniowymi wlewami i czekam na decyzję administracji szpitala w sprawie dalszego leczenia. Najgorsza jest niepewność. Nie wiem, co wydarzy się za tydzień lub miesiąc i tak bardzo się tego boję…

Mimo to nie chcę się poddawać. Muszę walczyć, choć czuję, że mam coraz mniej sił. Postanowiłam założyć zbiórkę, bo głęboko wierzę, że są na świecie ludzie o wielkich sercach, którzy zechcą mnie wesprzeć. Słowa nie opiszą, jak bardzo będę za to wdzięczna…

Kasia

Wybierz zakładkę
Sortuj według