

Potworne cierpienie niszczy życie Klaudii od lat. Ratunku!
Cel zbiórki: Roczne leczenie i rehabilitacja, multipozycyjny wózek inwalidzki
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Roczne leczenie i rehabilitacja, multipozycyjny wózek inwalidzki
Aktualizacje
Powikłania niszczą organizm Klaudii❗️
Drodzy Darczyńcy,
niestety, po pobytach na OIOM-ie, o których pisaliśmy rok temu, stan zdrowia Klaudii uległ znacznemu pogorszeniu.
Przeszła zakażenie gronkowcem, bardzo spadła jej odporność i łapie więcej infekcji. To wszystko wiąże się z większymi wydatkami na leczenie i suplementację. Na szczęście ze środków ze zbiórki, które udało nam się dzięki Waszemu wsparciu zgromadzić, zakupiliśmy Klaudii wózek inwalidzki, który mocno ją stabilizuje i pomaga w codziennym życiu i funkcjonowaniu.
Klaudia już niebawem będzie miała 20 lat. Nadal uczęszcza do szkoły, jeśli tylko pozwala jej na to stan zdrowia. W najbliższym czasie będzie potrzebować nowego gorsetu ortopedycznego, gdyż aktualny już robi się ciasny.
Córka w dalszym ciągu potrzebuje Waszej pomocy i wsparcia, ponieważ wymaga intensywnej rehabilitacji. Bardzo Was prosimy – bądźcie z nami! Jesteśmy Wam za to wdzięczni z całego serca!
Mama Klaudii
PILNIE potrzebny wózek! Pomóż!
Kochani, stan Klaudii po ostatnich pobytach na OIOMie trochę się pogorszył!
Klaudia pilnie potrzebuje nowego wózka inwalidzkiego, ponieważ nie siedzi samodzielnie i nie chodzi, wózek to jej nogi.
Klaudia dowożona jest do placówki edukacyjnej. Wózek musi spełniać normy bezpieczeństwa i mieć atesty na transport w samochodzie.

Koszt wózka jest przeogromny, a córka wymaga też jego zabezpieczeń oraz specjalnego zagłówka.
Obecnie używany wózek pękł, zużywając się po 6 latach codziennego użytkowania.
Bardzo Was prosimy o wsparcie. Pomóżcie nam w codziennym funkcjonowaniu Klaudii. Zakup wózka uspokoi też mnie.
Mama Klaudii
Nie mamy dobrych wieści...
Kochani Darczyńcy, stan Klaudii znacząco się pogorszył...
Córeczka w ciężkim stanie padaczkowym trafiła na OIOM! Została zaintubowana, podłączona do respiratora i wprowadzona w stan śpiączki farmakologicznej!
Bardzo martwimy się o jej zdrowie. Ale nie możemy się poddać! Wiemy, że gdy córeczka się wybudzi – będzie musiała przejść rehabilitację dużo intensywniejszą niż dotychczas!
Bardzo potrzebujemy Waszego wsparcia! Proszę, pozostańcie z nami!
Rodzice
Opis zbiórki
Jeden atak brutalnie zabiera to, co udaje się wypracować wieloma godzinami ciężkiej pracy. Klaudia została zdiagnozowana, gdy miała niewiele ponad roczek. Niebawem skończy 16 lat, a przez chorobę wciąż toczy poważną walkę o każdy dzień. Strach pomyśleć, co mogłoby się wydarzyć, gdyby nam, rodzicom, zabrakło sił…
Wszystko zdawało się być w porządku, ale już od dawna wiemy, że pozory mylą najbardziej… Rozwój Klaudii przebiegał książkowo, ale w pewnym momencie miałam wrażenie, że trafiliśmy na ścianę. Postępów nie było widać, a mi zaczynało wydawać się, że następuje regres. Lekarze początkowo uspokajali i zapewniali, że moja córka “wyrośnie” i niebawem dogoni rówieśników.
Niestety, nic takiego się nie wydarzyło do dziś.

Padaczka lekooporna to potworna choroba, która brutalnie niszczy mózg. Z każdym kolejnym atakiem tracimy coś, na co poświęciliśmy wiele godzin pracy. W lepszych okresach Klaudia jest w stanie nawiązać kontakt, wskazać na swoje potrzeby. Niestety, lepsze dni są w naszym przypadku jak wygrana na loterii - tak naprawdę nie jestem w stanie przewidzieć, kiedy i jak mocno uderzy choroba.

Najgorsze jest to, że wzmożone ataki zupełnie wyłączają Klaudię z życia. Nagle, moja radosna córka staje się apatyczna, nie reaguje na to, co ją otacza. Nie może chodzić do szkoły, nie jest w stanie uczestniczyć w rehabilitacji. Co jakiś czas nasza rzeczywistość boleśnie ogranicza się do czterech ścian, w których gości głównie strach.
Obserwowanie cierpienia mojego dziecka łamie mi serce. Ze wszystkich sił staram się zapewniać Klaudii to, co niezbędne do walki z chorobą. Intensywna rehabilitacja, konsultacje, zakup suplementów i leków generują ogromne wydatki. To środki, których nie jesteśmy w stanie zdobyć. Jeśli nie będziemy mogli kupić tego, co potrzebne, nie będziemy w stanie walczyć z chorobą Klaudii. Przeraża mnie wizja przyszłości, w której nie będę w stanie wspierać walki mojego dziecka.

Potrzebujemy wsparcia, by zapewnić naszej córce wszystko, co niezbędne. Jej życie nie może być pasmem niekończącego się cierpienia. Klaudia walczy o każdy dzień, ale by jej szansa nie przepadła potrzebna jest pomocna dłoń. Proszę, nie bądź obojętny na cierpienie, które trwa już od wielu lat.
Momenty, kiedy na twarzy Klaudii gości uśmiech mogę policzyć na palcach obu rąk. A jednak każdy z nich daje mi mnóstwo energii do działania. Życie w cieniu choroby bywa potworne, ale po burzy zawsze wychodzi słońce. Wierzę, że dzięki Tobie Klaudia jeszcze będzie cieszyć się życiem.
Rodzice Klaudii
- Wpłata anonimowa200 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- Zygmunt J500 zł
- Zofia i Stanisław300 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa200 zł