Zbiórka zakończona
Kornelia Smoluchowska - zdjęcie główne

Dramat w dniu narodzin i walka, która się nie kończy – Kornelka potrzebuje pomocy!

Cel zbiórki: Roczna rehabilitacja, pobyt na czas rehabilitacji, wózek inwalidzki

Organizator zbiórki:
Kornelia Smoluchowska, 6 lat
Warszawa, mazowieckie
Wcześniactwo, porażenie mózgowe, zespół Westa, wodogłowie, głuchota czuciowo-nerwowa obustronna, padaczka, deficyt dehydrogenazy pirogronianowej (PDHA 1)
Rozpoczęcie: 5 kwietnia 2022
Zakończenie: 8 grudnia 2022
135 704 zł(107,01%)
Wsparło 2285 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0076406 Kornelia

Cel zbiórki: Roczna rehabilitacja, pobyt na czas rehabilitacji, wózek inwalidzki

Organizator zbiórki:
Kornelia Smoluchowska, 6 lat
Warszawa, mazowieckie
Wcześniactwo, porażenie mózgowe, zespół Westa, wodogłowie, głuchota czuciowo-nerwowa obustronna, padaczka, deficyt dehydrogenazy pirogronianowej (PDHA 1)
Rozpoczęcie: 5 kwietnia 2022
Zakończenie: 8 grudnia 2022

Aktualizacje

  • Udało się, mamy 100%!

    Zbiórka Kornelki na roczną rehabilitację dobiegła końca!


    Chcielibyśmy każdemu z całego serca podziękować za to, że dzięki Wam możemy walczyć o nasz cały świat, jakim jest Kornelka.

    Bardzo intensywnie ćwiczymy, mamy dużo turnusów rehabilitacyjnych, a co najważniejsze – Kornelka robi kroki milowe w swoim rozwoju!

    Kornelia Smoluchowska


    Dziś dziękujemy my, ale mocno w to wierzymy, że za jakiś czas zrobi to sama Kornelka!

    Naszą codzienność można śledzić na Instagramie: Kornelka_i_walka_o_zycie.

    Gwarantujemy zarażenie uśmiechem! ;) 
     
     
    Dziękujemy!

    Rodzice wraz z Kornelką

Opis zbiórki

Proszę, zatrzymają się na chwilkę i przeczytaj... Chciałabym opowiedzieć Wam pewną historię. Naszą historię... Jestem mamą wspaniałej 2-letniej dziewczynki. Kornelka urodziła się dwa miesiące za szybko. Tylko to i aż to sprawiło, że już do końca jej dni będzie walczyć – o siebie, o lepszy kolejny dzień. A my razem z nią. Bardzo potrzebujemy pomocy...

Nasza historia ma początek pewnego majowego dnia, 2019 roku. Niespodziewany poród, płacz, strach, nerwy i bezsilności to emocje, które czuliśmy w tamtej chwili i które towarzyszą nam do dziś. Po porodzie okazało się, że Kornelia urodziła się w zamartwicy, co doprowadziło do niedotlenienia mózgu. 

Kornelia Smoluchowska

Nie usłyszałam płaczu mojego dziecka... Nie zobaczyłam jej różowego, ciepłego ciałka... Kornelia była cała czarna, nie oddychała! Była taka maleńka... Mignęła mi tylko przed oczami na rękach personalu i zniknęła w sali obok. Tam walczyli o nią, o jej malutkie życie... O pierwszy oddech... To był nieopisany dramat.
 
Gdy rano poszłam do mojej córeczki, zobaczyłam ją w worku, podłączoną pod milion kabli... Wokół było pełno aparatury: respirator, pulsoksymetr, pompy infuzyjne, kable sięgające nawet nie wiem dokąd. To pierwszy widok... Później pod tym wszystkim ujrzałam ją – malutką, nieoddychającą samodzielnie... Ten widok do dziś mam przed oczami.
 
W pierwszej dobie życia Kornelka doznała wylewów 4 stopnia, najgorszych, jakie mogła doznać. Dawano jej 5% szans na przeżycie. Nie rozumiałam, dlaczego moje maleństwo, takie kruchutkie, bo ważyła troszkę więcej, niż torebka cukru, musi żegnać się z życiem, skoro dopiero je powitała!

Kornelia Smoluchowska

Siedziałam przy niej całymi dniami, modląc się, aby się nie poddawała. I się nie poddała, walczy dzielnie o każdy dzień... Przed nami nie roztacza się wizja długiego i beztroskiego życia, a walki – nierównej, okrutnej walki o życie mojego dziecka!
 
Wylewy zostawiły po sobie spustoszenie i lekarze musieli wykonać operację wszczepienia zastawki komorowo-otrzewnowej w główkę, w innym przypadku malutka by zmarła… Ta zastawka jest na całe życie, to tykająca bomba, bo może zepsuć się w każdej chwili. Wiemy, że nasza córeczka do końca swoich dni będzie musiała walczyć o sprawność - to nie skończy się nigdy. Niestety, nie jest pewnie, czy będzie w ogóle słyszała, chodziła, mówiła...
 
Kornelka zmaga się też z padaczką lekooporną – zespołem Westa – która w każdej chwili może ją zabić. Lista chorób w tym malutkim ciałku jest długa. Porażenie mózgowe, korowe uszkodzeniem wzroku... 

Kornelia Smoluchowska

Poprawę zdrowia Kornelki może przynieść intensywna rehabilitacja, różne zajęcia sensoryczne, terapia widzenia, których niestety brakuje w naszym miejscu zamieszkania. Dlatego postanowiliśmy zostawić wszystko i zając się tym, co najważniejsze - zdrowiem córki. Postanowiliśmy poświęcić się i wyjechać do Warszawy, aby ćwiczyć tu w Olinku, gdzie Kornelka osiąga wspaniałe efekty.
 
My tylko marzymy, by córeczka zaczęła się rozwijać, zaczęła trzymać główkę, łapać zabawki, usiadła, postawiła pierwsze kroczki... Zrobimy wszystko, żeby naszemu dziecku zapewnić lepszą przyszłość! Dlatego prosimy Cię, nie bądź obojętny!
 
Dzięki wspaniałym ludziom o wielkich sercach udało się uzbierać kwotę na rok rehabilitacji, jednak problemy nie znikną z dnia na dzień.  Musimy systematycznie pracować, aby dążyć do samodzielności. Kornelka robi takie wspaniałe postępy, nie możemy tego zmarnować... Nie możemy zabrać naszej córeczce szansy na samodzielność.
 
Pomóż nam... Błagamy...
 
Rodzice Kornelki
 
 
➡️ Licytacje dla Kornelki (otwiera nową kartę)
 

Kornelia Smoluchowska


O Kornelce można również przeczytać w artykułach: 

onet.pl - W dniu narodzin nie ujrzałam różowego ciałka. Była cała czarna (otwiera nową kartę)
 
se.pl - Dramat w dniu narodzin (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Kornelia Smoluchowska dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj