Zbiórka zakończona
Krzysztof Jański - zdjęcie główne

Moja samodzielność jest uzależniona od wózka! Pomóż mi!

Cel zbiórki: Elektryczny wózek inwalidzki

Organizator zbiórki:
Krzysztof Jański, 54 lata
Ciechanów, mazowieckie
Czterokończynowe porażenie mózgowe
Rozpoczęcie: 21 sierpnia 2024
Zakończenie: 21 października 2024
56 002 zł(376%)
Wsparło 599 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0071852 Krzysztof

Cel zbiórki: Elektryczny wózek inwalidzki

Organizator zbiórki:
Krzysztof Jański, 54 lata
Ciechanów, mazowieckie
Czterokończynowe porażenie mózgowe
Rozpoczęcie: 21 sierpnia 2024
Zakończenie: 21 października 2024

Opis zbiórki

Nie znam życia bez dziecięcego porażenia mózgowego. Od zawsze ograniczało moją samodzielność i marzenia. Nie wiem, co to znaczy być naprawdę niezależnym, ale każdego dnia staram się dotknąć odrobiny normalności. Jednak wciąż napotykam bariery, które próbują uczynić mnie więźniem własnego ciała.

Większość z Was mnie zna i wie, że nie lubię o coś prosić. Niestety sytuacja, w której się obecnie znajduję, zmusiła mnie do założenia zbiórki. Niestety nie dostałem dofinansowania do wózka elektrycznego. Wystawiono mi negatywną opinię, ponieważ nie spełniam wyznaczonych wymogów – nie jestem osobą aktywną zawodowo ani uczącą się.

Niepełnosprawność to nie tylko fizyczne ograniczenia – to także izolacja, poczucie bycia gorszym, mniej ważnym, zbędnym. Ale ja wiem, że tak nie jest! Każdy z nas zasługuje na godność, na możliwość realizacji marzeń oraz życie bez strachu o każdy kolejny dzień.

Poruszam się tylko przy pomocy wózka inwalidzkiego, który stał się przedłużeniem mojego ciała. Niestety, po kilku latach jego użytkowania coraz bardziej się niszczy. Boję się chwili, kiedy całkowicie odmówi posłuszeństwa. Zostanę wtedy uwięziony w czterech ścianach, odcięty od świata, a moje życie stanie się jeszcze trudniejsze.

Krzysztof Jański

Mój aktualny wózek elektryczny, jest już bardzo zniszczony technicznie i coraz częściej zawodzi. Akumulatory w sprzęcie są już słabe, a ich wymiana jest bardzo kosztowna. Silniki też się psują, podnóżek pękł dwa razy... Obawiam się wyjeżdżać nim na dalsze trasy, ponieważ nigdy nie wiem, kiedy odmówi posłuszeństwa.

Nowy wózek elektryczny to dla mnie nie luksus, ale szansa na normalne funkcjonowanie. Bez niego jestem zależny od innych, a moje życie ogranicza się do minimum. Niestety jego koszt to suma, której nie jestem w stanie zdobyć sam. To dla mnie bariera nie do pokonania, a przecież tak bardzo chciałbym móc poruszać się po mieście bez strachu, że mój wózek zawiedzie.

Od zawsze staram się być pozytywnie nastawiony do życia, ale niestety ograniczenie sprzętowe mnie blokuje. Bez wózka elektrycznego jestem zdany wyłącznie na pomoc innych osób lub zamknięcie w czterech ścianach. 

Wózek daje mi szansę na aktywność społeczną, jeżdżenie do kościoła, na koncerty, zakupy, oraz na spotkania z przyjaciółmi. Kochani bardzo liczę na Waszą pomoc, o którą pokornie i z nieśmiałością proszę. Za każdą nawet najmniejszą kwotę już teraz z całego serca Wam dziękuję.

Krzysiek.

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Krzysztof Jański wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj