Kuba Jagodziński - zdjęcie główne

Kubuś do dzisiaj nie chodzi, nie siedzi samodzielnie, nie panuje nad swoim ciałem... Pomocy❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt ortopedyczny

Organizator zbiórki:
Kuba Jagodziński, 6 lat
Sobienie Jeziory, mazowieckie
Mózgowe porażenie dziecięce, padaczka
Rozpoczęcie: 24 stycznia 2025
Zakończenie: 29 lipca 2026
41 289 zł(27,2%)
Do końca: 14 dniBrakuje 110 499 zł
WesprzyjWsparło 627 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0153585
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0153585 Jakub

Stała pomoc

3 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Jakubowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 8 miesięcy
  • Dominika Glanowska
    Dominika Glanowskawspiera już 5 miesięcy
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 3 miesiące

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt ortopedyczny

Organizator zbiórki:
Kuba Jagodziński, 6 lat
Sobienie Jeziory, mazowieckie
Mózgowe porażenie dziecięce, padaczka
Rozpoczęcie: 24 stycznia 2025
Zakończenie: 29 lipca 2026

Aktualizacje

  • Świat nie jest dostosowany do osób takich, jak Kubuś... Ale nie poddamy się bez walki, pomóż!

    Są dzieci, które bez zastanowienia mówią: „mamo, chcę pić”, „boli mnie”, „przytul mnie”, „chcę tam pojechać”. Dla naszego Kubusia takie proste zdania wciąż są marzeniem.

    Kubuś choruje na mózgowe porażenie dziecięce. Towarzyszy mu także padaczka, która znów zaczęła dawać o sobie znać... Leki przestają działać tak, jak powinny! Każdy taki moment odbiera nam spokój i przypomina, że w życiu naszego synka nie ma przerwy od walki.

    Jakub Jagodziński

    Kuba cały czas potrzebuje rehabilitacji. To dzięki niej nauczył się schodzić z łóżka, siadać z pozycji na brzuchu, siedzieć z małym wsparciem oraz lepiej chwytać i manipulować przedmiotami. Bez terapii nie jest w stanie dobrze funkcjonować. Kubuś każdego dnia walczy, nie wielkimi słowami, nie spektakularnie, tylko cicho. W salach rehabilitacyjnych, w samochodzie w drodze na terapię, w domu, przy kolejnych ćwiczeniach. 

    Jednocześnie przed nami pilne wydatki: nowy wózek aktywny, napęd, który pozwoli Kubie poruszać się bardziej samodzielnie oraz sprzęt do sterowania wzrokiem z oprogramowaniem. Sprzęt mógłby otworzyć przed Kubą drzwi, które dziś są zamknięte. Mógłby dać mu głos i większy wpływ na własne życie. Mógłby pomóc mu uczyć się, rozwijać i funkcjonować w świecie, który tak często nie jest dostosowany do dzieci takich, jak on. Niestety, koszt takiej szansy na komunikację to ponad 30 tysięcy złotych...

    Jakub Jagodziński

    Minimum dwa razy w tygodniu jeździmy do Warszawy, a jeden wyjazd to około 200 kilometrów. To ogromne obciążenie, ale konieczne, bo w miejscu zamieszkania nie możemy znaleźć terapeutów, którzy zapewnią Kubie taką opiekę, jakiej potrzebuje. 

    Walczymy razem z Kubusiem, ale bez pomocy dobrych ludzi nie damy rady. Nasz synek ma w sobie ogromną siłę. Teraz potrzebuje jeszcze narzędzi, terapii i ludzi, którzy pomogą mu wykorzystać tę siłę najlepiej, jak tylko się da. Prosimy, pomóż Kubusiowi odzyskać głos i zawalczyć o sprawność!

    Sylwia, mama Kubusia

Opis zbiórki

Nie tak miało wyglądać życie mojego synka… Gdy nosiłam go pod sercem, wszystko przecież było dobrze, cała ciąża przebiegała prawidłowo. Kubuś był zdrowy i bezpieczny, a ja odliczałam dni, godziny i minuty do naszego pierwszego spotkania. W wyobrażeniach tuż po porodzie trzymałam go w ramionach, a jego drobna piąstka zaciskała się na moim palcu. Te marzenia nigdy się jednak nie spełniły. 

Poród Kubusia był niezwykle trudny. Synek ważył 4170 gramów, dodatkowo nie był ułożony prawidłowo. Tak bardzo się o niego bałam… Gdy jednak usłyszałam po raz pierwszy jego płacz, myślałam, że się udało. Że obydwoje daliśmy radę… Niestety,  chwilę później serduszko synka się zatrzymało. 

Jakub Jagodziński

Lekarzom udało się uratować synka, jednak konsekwencje okazały się być tragiczne. U Kubusia stwierdzono mózgowe porażenie dziecięce, rozwinęła się także padaczka. Rozpacz, pustka, bezsilność. Moje serce pękło na milion kawałków.

Nie jestem w  stanie zrozumieć, dlaczego to musiało spotkać właśnie mojego synka. To mały, bezbronny i niczemu niewinny chłopiec… Niestety, mój ukochany Kubuś do dzisiaj nie chodzi, nie siedzi samodzielnie, nie panuje nad swoim ciałem. Musi być karmiony poprzez PEG-a. 

Walczę o każdy, choćby najmniejszy, postęp synka. Dzięki opiece specjalistów oraz rehabilitacji zaczął już trzymać głowę posadzony w wózku, jest w stanie rączkami trafić do celu i coś chwycić. Wciąż nie są to precyzyjne ruchy, jednak wierzę, że wiele jeszcze uda się nam wypracować. Coraz lepiej radzi sobie z ustaniem na nóżkach, a w chodziku jest w stanie zrobić nawet parę kroczków. Pomimo że mowa nadal nie ruszyła, to synek coraz lepiej zaczyna sygnalizować swoje potrzeby w sposób niewerbalny.

Jakub Jagodziński

Dla mnie jako dla mamy Kubusia to są prawdziwe kamienie milowe. Każdy z tych małych-wielkich postępów daje mi nadzieję na lepsze funkcjonowanie synka w przyszłości. Niestety, koszty leczenia, rehabilitacji i zakupu sprzętu ortopedycznego, który pomoże zapobiegać problemami z kręgosłupem, są bardzo wysokie…

Jedyne, o czym marzę, to by synek mógł się rozwijać na miarę swoich możliwości. Wiem, że jego przyszłość będzie różniła się od tej jego rówieśników. Wiem, że nic nie cofnie czasu, że diagnoz syna nie da się wymazać. Wierzę jednak, że dzięki mocy dobrych serc uda się nam wywalczyć dla niego, choć odrobinę zdrowia i sprawności. To właśnie teraz, gdy Kubuś jest jeszcze małym dzieckiem, mamy szansę wypracować najwięcej… Proszę, pomóż! Każdy gest wsparcia jest tutaj BEZCENNY. 

Mama

Jakub Jagodziński

➡️ Dzielny Kubuś na Instagramie (otwiera nową kartę)
➡️ Strona Kubusia na Facebook'u (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według