Jakub Kirszenstein - zdjęcie główne

❗️Guz mózgu chce zabrać mi wszystko, ale walczę o to z całych sił - pomocy!

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne, rehabilitacja, środki higieniczne, żywienie medyczne

Zgłaszający zbiórkę:
Jakub Kirszenstein, 35 lat
Koszalin, zachodniopomorskie
Guz mózgu - glejak astrocytoma II/III, wznowa guza skroniowego prawej półkuli mózgu, stan po operacjach, niedowład połowiczy lewostronny
Rozpoczęcie: 9 sierpnia 2022
Zakończenie: 1 czerwca 2026
13 527 zł(12,72%)
Brakuje 92 856 zł
WesprzyjWsparło 267 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0217497
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne, rehabilitacja, środki higieniczne, żywienie medyczne

Zgłaszający zbiórkę:
Jakub Kirszenstein, 35 lat
Koszalin, zachodniopomorskie
Guz mózgu - glejak astrocytoma II/III, wznowa guza skroniowego prawej półkuli mózgu, stan po operacjach, niedowład połowiczy lewostronny
Rozpoczęcie: 9 sierpnia 2022
Zakończenie: 1 czerwca 2026

Aktualizacje

  • Bałem się, że choroba wróci. Wierzyłem, że to się nie wydarzy…

    Piszę do Was po ponad 5 latach od otrzymania diagnozy: glejak astrocytoma OUN II/III. Po skomplikowanej operacji resekcji, chemioterapii, radioterapii, utracie sprawności (lewostronny niedowład spastyczny), z towarzyszącymi chorobami i po rehabilitacji… Gdy chciałem zacząć żyć spokojnie w zaakceptowanej przeze mnie rzeczywistości…

    15 października 2025 pojechałem na rutynową kontrolę do lekarza neurochirurga. Mój organizm przyzwyczaił mnie do tego, że od lat na takich wizytach słyszałem „nic nie ma”, „czysto”, „brawo Kuba, brak cech wznowy”. Tym razem było inaczej, zwykła wizyta zmieniła się w diagnozę i wyznaczony termin operacji wznowy procesu nowotworowego w mojej głowie. 

    Jakub Kirszenstein

    Zabieg odbył się 23 października 2025, tuż po moich 35 urodzinach. Pierwsza doba była najważniejsza, każda kolejna równie ważna. Po kilku dniach odniosłem wrażenie, że wszystko się udało i z niegasnącym optymizmem wróciłem do domu, czekając na wynik badania histopatologicznego. Dzięki niezwykłej precyzji zespołu to, co wypracowałem przez lata rehabilitacji, nie zostało mi odebrane. Spastyka i lewostronny niedowład nie pogorszyły się. W dalszym ciągu sprawną mam tylko jedną rękę i „kuleję” przy chodzeniu. Ale to sukces, bo nie jest gorzej!

    Wynik histopatologii nie najgorszy, przeciwnik jest bardzo podobny do tego sprzed 5 lat. W grudniu 2025 wykonałem kontrolny rezonans magnetyczny, a w styczniu 2026 pojechałem skonsultować wynik z moim lekarzem neurochirurgiem. KOLEJNA WZNOWA… 

    Jakub Kirszenstein

    Choroba postępuje. Podczas operacji 5 lutego 2026 r. zespołowi lekarzy udało się wyciąć zmianę. Okazał się nim glejak niedojrzały G3/4. Operacja na pewno przedłużyła mi życie, ale są jej negatywne konsekwencje: stałem się osobą niedowidzącą, niedowład lewej strony mojego ciała się powiększył. Wymagam pomocy przy czynnościach codziennych, poza domem coraz częściej korzystam z wózka inwalidzkiego. 

    Przede mną konsultacje ze specjalistami, choć już teraz wiem, że niektóre ścieżki leczenia są dla mnie niedostępne. Dlatego już teraz ponownie proszę o wsparcie finansowe na rehabilitację, koszty dojazdów do lekarzy, leczenie onkologiczne, żywienie medyczne, środki higieniczne. Chciałbym pomóc moim bliskim, aby ich ostatnim zmartwieniem były pieniądze na leczenie i wszystko, co związane z nową rzeczywistością...

    Kuba

Opis zbiórki

PILNE! Kuba ma 32 lata i niedawno stanął do najważniejszej walki - tej o własne życie... 2 lata temu wyryto u niego glejaka - złośliwy guz mózgu. Przy Kubie jest jego żona Dorota - ślub brali już po diagnozie, po operacji, między kolejnymi etapami leczenia onkologicznego... Trwa walka o zdrowie i życie, dlatego bardzo prosimy o pomoc!

"Mam na imię Kuba, mam 32 lata i do trzydziestki, a właściwie do 24 lipca 2020 roku, moje życie wyglądało całkiem zwyczajnie... Razem z moją narzeczoną Dorotą wybieraliśmy się na ślub kuzynki. Tego dnia zauważyłem, że opada mi kącik ust. Początkowo myśleliśmy, że mnie przewiało. Postanowiliśmy jednak to sprawdzić i następnego dnia pojechaliśmy na SOR. Tam, po wstępnych konsultacjach na oddziale neurologicznym, dowiedziałem się, że najprawdopodobniej w mojej głowie jest guz...

Jakub Kirszenstein

Rezonans magnetyczny i szereg innych badań potwierdziły wstępną diagnozę. To był szok, byłem młodym i zdrowym mężczyzną w kwiecie wieku, któremu wcześniej nic nie dolegało. Wszystko działo się bardzo szybko... Przyjechałem na zwykłe badania, a okazało się, że muszę walczyć o życie. Natychmiast przyjęto mnie do szpitala. Konieczna była operacja, którą przeszedłem kilka dni później. Trwała 8 godzin... Udało się, dostałem szansę na dalsze życie. Niestety, operacje na mózgu obarczone są ogromnym ryzykiem... I w moim przypadku nie obyło się bez powikłań - operacja spowodowała niedowład ciała, kurczowe porażenie połowiczne oraz spastyczność. 

Badanie histopatologiczne guza wykazało, że jest to glejak, który w IV-stopniowej skali osiągnął złośliwość ocenianą jako II/III. Kilka tygodni po operacji rozpocząłem rehabilitację. Ciało przestało mnie słuchać, znów musiałem uczyć się chodzić... Potem czekało mnie 6 tygodni pobytu na onkologii... To był trudny etap. Każdego dnia przyjmowałem chemioterapię, a od poniedziałku do piątku radioterapię.

Potem znów  miała być chemia, przyjmowana przez pół roku, w każdym miesiącu ciężkie 5 dni. Leczenie jednak musiało być przesunięte. Mój stan był na tyle poważny, że razem z Dorotą postanowiliśmy nie czekać ze ślubem... Wiedzieliśmy, że trwamy razem w chorobie i tak samo chcemy trwać w zdrowiu, o które walczyłem. 21 października 2020 roku - 3 miesiące po diagnozie - wzięliśmy ślub. Nie było miesiąca miodowego - spędziłem go w szpitalu. Dwa dni po ślubie trafiłem znowu na SOR...

Szereg badań potwierdził stan zapalny jelita grubego, zapalenie skóry i zarażenie bakterią Yersinia. Przesunięte w czasie leczenie zaczęło się w końcu w styczniu. W czerwcu skończyłem chemię. Rehabilitowałem się w domu oraz na turnusach. Udało mi się nauczyć samodzielnie wykonywać podstawowe czynności... Wcześniej nawet to było niemożliwe.

Jakub Kirszenstein

Jestem pod stałą opieką neurochirurgów i onkologów... Boimy się, że choroba wróci. Niestety glejak to bardzo agresywny i nieprzewidywalny nowotwór, prawdopodobieństwo nawrotu jest duże... Oprócz tego martwi mnie niedowład lewej strony ciała oraz spastyczność, mimo ćwiczeń nie udało się ich jeszcze pokonać. Szczególnie ciężko jest mi pracować ręką. Stale trwającą rehabilitację wspieram leczeniem toksyną botulinową. Niestety wiąże się ono z dużymi kosztami. Za jeden zabieg w październiku 2021 r. zapłaciłem 3500 złotych. Chciałbym również wybrać się na kolejny turnus rehabilitacyjny – taki, na którym skupię się na mojej lewej ręce i dłoni.

Choroba dała dużo bólu i strachu... Odebrała poczucie bezpieczeństwa, samodzielność, sprawność. Jestem na świadczeniu rehabilitacyjnym, nie mogę pracować zawodowo, staram się o przyznanie renty. Mam kredyt hipoteczny, który muszę spłacać... Nie spodziewałem się, że zamiast w wieku 32 lat, zamiast robić karierę, będę musiał walczyć o życie. To dla mnie trudne - nie być zdolnym zabezpieczyć bytu swojej rodziny.

Dawaliśmy sobie radę przez te 2 lata, ale dzisiaj muszę poprosić o pomoc... Potrzebuję wsparcia, by walczyć z nowotworem, by odzyskać sprawność, by leczyć się, by się rehabilitować... Chciałbym mieć spokojną głowę, że nie zabraknie mi środków na leczenie. Mam dopiero 32 lata, chcę żyć..."

Kuba

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    150 zł
  • Karol
    Karol
    Udostępnij
    200 zł

    Walcz!

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł

    Trzymaj się Kuba! Walcz!

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    200 zł

    Proszę nie tracić nadzieji ma Pan w okół siebie wspaniałych kochających ludzi.

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł