Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

By serduszko biło, a nie umierało... – Kubuś potrzebuje operacji!

Kubuś Makola
Zbiórka zakończona

By serduszko biło, a nie umierało... – Kubuś potrzebuje operacji!

115 472,00 zł ( 103,04% )
Wsparło 2691 osób
Cel zbiórki:

Operacja serca w klinice kardiologicznej w Munster

Kubuś Makola, 4 latka
Słomniki, małopolskie
Wrodzona wada serca: mnogie ubytki przegrody międzykomorowej
Rozpoczęcie: 8 Września 2020
Zakończenie: 7 Grudnia 2020

Poprzednie zbiórki:

Kubuś Makola
20 852,00 zł ( 100,13% )
Wsparło 1020 osób
19.11.2018 - 13.02.2019

Diagnostyka przedoperacyjna w Klinice Uniwersyteckiej w Munster

20 852,00 zł ( 100,13% )

Diagnostyka przedoperacyjna w Klinice Uniwersyteckiej w Munster

Aktualizacje

Dziękujemy!

W imieniu Kubusia i swoim chcielibyśmy bardzo podziękować wszystkim, którzy z taką ofiarnością i zaangażowaniem przyłączyli się do tej zbiórki. Brak nam słów, aby wyrazić wdzięczność za pomoc, jaką otrzymaliśmy, za okazaną życzliwość i słowa wsparcia.

To dzięki Wam udało się i pasek zbiórki zazielenił się w 100%. Rozpoczynając zbiórkę nie sądziliśmy, że tak szybko uda nam się uzbierać całą sumę. Dziś czujemy ogromną ulgę wiedząc, że nie musimy martwić się o fundusze na operacje ratowania serduszka naszego synka.

Przed nami jeszcze długa i trudna walka, ale wierzymy, że mając wokół siebie tylu wspaniałych ludzi damy radę. Pozostaje nam oczekiwać na termin operacji i w wyznaczonym czasie zgłosić się do kliniki. Bez Was i Waszego wsparcia nie byłoby to możliwe. Z całego serca DZIĘKUJEMY!

Opis zbiórki

Wada serca, z jaką przyszło nam się mierzyć, okazała się bardziej skomplikowana niż pierwotnie przypuszczano!  Zamknięcie wszystkich ubytków w serduszku okazało się niemożliwe podczas jednej operacji!

Oznacza to, że serduszko naszego synka wciąż jest jak tykająca bomba, mogąca w każdej chwili wybuchnąć. Konieczna jest kolejna operacja zamknięcia ubytków, ale by do niej doszło, musimy zapłacić ogromną cenę za życie Kubusia. Prosimy, poznaj naszą historię i pomóż nam ocalić najcenniejsze, co mamy!

Kubuś Makola

Mnogie ubytki w przegrodzie międzykomorowej, pomniejszona lewa komora serduszka… – taką diagnozę usłyszeliśmy, kiedy Kubuś przyszedł na świat. Wtedy obiecaliśmy sobie, że zrobimy wszystko, by ratować życie naszego dziecka!

W 5 tygodniu życia Kubuś przeszedł pierwszą, bardzo poważną operację – banding tętnicy płucnej zapobiegający napływowi zbyt dużej ilości krwi do płuc. Oddawaliśmy go w ręce lekarzy, drżąc ze strachu przed najgorszym. Dopiero kiedy usłyszeliśmy, że operacja się udała, byliśmy w stanie choć trochę odetchnąć z ulgą. Rozpoczęliśmy mozolną drogę do powrotu do zdrowia. Każdy niepokojący sygnał, każda zmiana oddechu powodowała u nas ciarki na plecach. Wiedzieliśmy, że jego wada potrafi być nieobliczalna, dlatego mimo powrotu do domu, nie przestawaliśmy się bać. Operacja dała nam czas, ale nie oznaczała końca walki. Konieczne były kolejne...

We wrześniu 2019 roku, dzięki tysiącom dobrych serc, wyruszyliśmy do Kliniki Uniwersyteckiej w Munster po szansę na życie dla Kubusia. Dlaczego akurat tam? Ponieważ w Polsce proponowano nam operację prowadzącą w kierunku serca jednokomorowego, podczas gdy nasz syn ma dwie działające komory! Wiedzieliśmy, że musimy zrobić wszystko, co możliwe, aby je ratować i tak trafiliśmy na wybitnego polskiego kardiochirurga prof. Edwarda Malca. Tylko Profesor dał nam nadzieję na uratowanie obu komór serduszka Kubusia.

Operacja trwała kilka godzin i były to jedne z najtrudniejszych godzin w naszym życiu. Wiedzieliśmy, że wiąże się z ogromnym ryzykiem, ale jest niezbędna. Strach mieszał się z nadzieją, że od teraz będzie już tylko lepiej. I tak też się stało. Gdy otrzymaliśmy telefon z informacją, że operacja się zakończyła i udało się uratować dwie komory, szaleliśmy ze szczęścia. Profesor zrobił wszystko to, co zaplanował – zostały zamknięte dwa największe ubytki przegrody międzykomorowej, usunięto opaskę przewężającą i wykonano plastykę tętnicy płucnej. 

Kubuś Makola

Kubusia czekało jeszcze cewnikowanie serduszka, podczas którego zaplanowano zamknięcie pozostałych ubytków. W marcu tego roku stawiliśmy się kolejny raz na 18. piętrze Kliniki gotowi na zabieg. Mieliśmy nadzieję, że to ostatnia interwencja, która pozwoli nam przestać bać się o życie naszego synka. Wierzyliśmy, że lekarzom uda się zamknąć pozostałe ubytki i wyrównać ciśnienie w obu komorach. Cewnikowanie przebiegło bez komplikacji, jednakże zamknięcie ubytków podczas zabiegu okazało się niemożliwe ze względu na ich lokalizację. Niedawno odbyło się konsylium z udziałem kardiologów i kardiochirurgów, którzy podjęli decyzję o przeprowadzeniu kolejnej operacji i podjęcia kolejnej próby zamknięcia ubytków. 

Szalejąca pandemia zatrzymała świat, opóźniła planowane operacje, w tym znacznie przesunęła w czasie operację Kubusia. Wiemy, że powinniśmy znaleźć się w klinice do końca 2020 roku,  ale aby tak się stało, musimy zapłacić olbrzymią cenę! Nie przypuszczaliśmy, że kolejny raz będziemy zmuszeni prosić o pomoc, jednak wiemy, że sami nie damy rady. Musimy zrobić wszystko, by serce Kubusia dalej biło. Prosimy, bądźcie z nami dalej i pomóżcie w walce o zdrowe serduszko naszego synka…

Rodzice

115 472,00 zł ( 103,04% )
Wsparło 2691 osób

Obserwuj ważne zbiórki