Siłacze i Fitnesski dla Kuby

Agnieszka Drk
organizator skarbonki

Skaczemy,biegamy,wyciskamy,podnosimy..więcej, szybciej,sprawniej....

Czasami nie chce się iść na trening,szukamy wymówek..

Nawet nie myślimy jak wielkim szczęściem jest mieć w ogóle taki wybór...

Mama Kubusia

"12 lutego 2011 roku urodził się Kubuś – upragniony synek – jednak nie wyglądał tak, jak inne noworodki. Rączki miał całkiem proste jak patyczki, dłoni nie było widać, bo były wywinięte do tyłu, jakby przyklejone do brzuszka. Nóżki związane w supełek, bardzo wąziutkie biodra i barki, nawet usteczka przesunięte w prawo, ale za to oczka miał piękne i duże. Niestety, w ogóle się nie ruszał, nawet nie płakał, zwinięty w kłębuszek. Poruszał tylko jednym najmniejszym paluszkiem, więcej nic... Przeczułam to, że coś będzie nie tak, ale nie byłam gotowa, myślałam, że to tylko przeczucia, a rzeczywistość będzie inna. Tak jak w snach – gdy śni się choroba, to zwiastuje zdrowie. Przytulałam zawiniątko i powtarzałam, że jest jaki jest, ale jest nasz… mój maleńki Kubulek.

Kubuś ma szanse nadrobić grę w piłkę, jazdę na rowerze.

Terapia i bolesne zabiegi,choć traumatyczne..w końcu przynoszą upragnione efekty....

Zwracam się z prośbą.. zróbmy co możemy,aby przyspieszyć ten proces..

Podziel się chociaż złotówką i poproś o to swoich znajomych ..

Nie zawiedźmy Kubusia

Darowizny trafiają bezpośrednio na zbiórkę charytatywną:
195%
293,86 zł Wsparło 135 osób CEL: 150 ZŁ