

Nowotwór niszczy zdrowie naszej córki. Lenka walczy z glejakiem!
Cel zbiórki: Leczenie, środki medyczne, dojazdy do szpitala
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie, środki medyczne, dojazdy do szpitala
Opis zbiórki
Kilka miesięcy temu mój świat się zawalił. Dosłownie. Diagnoza sprawiła, że wszystko wokół zniknęło. Liczyło się tylko jedno: ratunek przed potworną chorobą.
Nasza droga do diagnozy zaczęła się właściwie od jednego spojrzenia. Coś budziło mój niepokój, bo oczko Lenki wyglądało jak wytrzeszczone. Sprawiało wrażenie, jakby coś wypychało je od środka. Widok, który w głowie matki od razu budzi sygnał alarmowy. Miałam szczęście, bo szybko udało nam się zdobyć wsparcie specjalistów. Kiedy okazało się, że Lenka traci wzrok w oczku, byłam przerażona. Trudno uwierzyć, że to, co zobaczyłam na zewnątrz ma swoją przyczynę w głowie.
Kilkanaście dni badań, przypuszczenia związane z kolejnymi diagnozami i cios, który pojawił się przerażająco niespodziewanie. Po przeanalizowaniu wszystkich wyników wniosek był jeden: nowotwór złośliwy, glejak nerwu wzrokowego. Nie mogłam uwierzyć, że to się dzieje naprawdę… Świadomość tego, że moja 2-letnia córeczka będzie musiała pokonać potworną chorobę, była dla mnie przerażająca…
Lekarze opracowali dla nas plan działania zakładający pokonanie choroby. Założono przyjęcie 70 dawek chemioterapii. Po ostatnich badaniach wiemy, że wciąż tkwimy w punkcie wyjścia - guz nie zareagował na leczenie, ale też przestał rosnąć, co daje szanse na przyszłość
Niestety, to leczenie to nie tylko olbrzymie obciążenie dla psychiki całej rodziny. To też… dramatycznie rosnące koszty. By uniknąć nieustannego wkłuwania się w żyły córeczki, by oszczędzić jej strachu przed igłą został założony specjalistyczny sprzęt Cewnik Broviaca. Jego zastosowanie usprawnia podawanie leków, ogranicza niebezpieczeństwo związane ze zrostami po licznych nakłuciach i pozwala na sprawne przeprowadzanie badań. Niestety, utrzymanie tego urządzenia w sterylnej czystości, zabezpieczenie leków i regularnej ochrony to stale rosnące koszty, które w połączeniu z konsultacjami medycznymi oraz innymi niezbędnymi dla Lenki lekami kwoty, które trudno nam sobie wyobrazić.

Od momentu diagnozy nasza rzeczywistość jakby stanęła na głowie. Wszystko podporządkowane jest walce o zdrowie i życie naszej córeczki. W tym wszystkim potrzebna jednak wsparcia, bo im dalej, tym większe wyzwania stawiane są na naszej drodze. Ze zdecydowaną większością radzimy sobie sami, ale przed nami wydatki, których nie pokryjemy z domowego budżetu. I choć to bardzo trudne, na tym etapie musimy prosić o pomoc. Wszystko po to, by zapewnić Lence najlepszą i konieczną opiekę na każdym etapie terapii.
Twoje wsparcie pozwoli nam zapewnić codzienną pomoc, zakup tego, co niezbędne do leczenia na co dzień. Chcielibyśmy jak najszybciej zakończyć ten etap, ogłosić nowy początek, zacząć od nowa, ale to nie ten czas… Teraz musimy zmierzyć się z tym, co trudne i nieuniknione w nadziei na to, że czeka na nas lepsze jutro.
Życie jest nieprzewidywalne, a choroba wbrew wszelkim przypuszczeniom atakuje w najmniej oczekiwanym momencie. I choćbyś ze wszystkich sił chciał wykrzyczeć niesprawiedliwość, możesz nie mieć na to szans. Bo rzeczywistość wzywa do walki, która toczy się o najwyższą stawkę. A ja obiecałam mojej córeczce, że razem wyjdziemy z tego cało…
_____
Dla Lenki prowadzone są licytacje w dedykowanej grupie: Licytacje dla Lenki - Walka z Glejakiem (otwiera nową kartę)
- karolina slupczewska95 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Licytacje dla Lenki
- Wpłata anonimowa130 zł
- Jola100 zł
- Anna Koźlikowska100 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Licytacje dla Lenki
- Monika10 zł
Mocna kawa i ciacho z Lenką
- Wpłata anonimowa20 zł