Zbiórka zakończona

Lenka w śmiertelnym niebezpieczeństwie❗️Pomóż zawalczyć o to, co najważniejsze!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Lena Wójcik, 3 latka
Czerniewice, łódzkie
Wada serca - przełożenie wielkich pni tętniczych, ubytek międzykomorowy, hipoplazja gałęzi płucnych, inne wady wrodzone
Rozpoczęcie: 29 listopada 2022
Zakończenie: 2 września 2024
340 509 zł
Wsparło 7017 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0235895 Lena

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Lena Wójcik, 3 latka
Czerniewice, łódzkie
Wada serca - przełożenie wielkich pni tętniczych, ubytek międzykomorowy, hipoplazja gałęzi płucnych, inne wady wrodzone
Rozpoczęcie: 29 listopada 2022
Zakończenie: 2 września 2024

Aktualizacje

  • Lenka jest już po operacji! Najnowsze informacje!

    Kochani! 17. czerwca Lenka przeszła bardzo skomplikowaną operację serduszka, która została przeprowadzona w Szpitalu Klinicznym w Poznaniu! Została w pełni zrefundowana, dlatego mogliśmy zrezygnować z leczenia w Stanach!

    Usunęliśmy pasek zbiórki i zmodyfikowaliśmy cel!

    Córeczka czuje się bardzo dobrze, powolutku dochodzi do siebie! Jesteśmy bardzo wdzięczni lekarzom i całemu personelowi, który wziął Lenkę pod swoje skrzydła, gdy cały świat zwątpił...

    Dzięki operacji Lenka nie musi już korzystać z respiratora i męczyć się z rurami, które przeszkadzały jej w codziennym funkcjonowaniu i blokowały jej rozwój. Dzięki Waszej pomocy, nasza córeczka miała też stały dostęp do środków opatrunkowych, środków do dezynfekcji oraz leków. Dziękujemy!

    Lena Wójcik

    Lenkę czeka jeszcze mnóstwo operacji i zabiegów, ponieważ ma też ubytek kości czaszki i zniekształcony nosek!

    W codziennym funkcjonowaniu najtrudniejsze jest to, że Lenka rośnie, staje się coraz cięższa, a nie siada, nie chodzi, sama nie je i wymaga całodobowej opieki. Nadal musi być podpięta pod pulsoksymetr, który sprawdza jej funkcje życiowe.

    Naszym priorytetem teraz są rehabilitacje. Mamy nadzieję na odzyskanie odruchu połykania, ssania, aby córeczka mogła w końcu sama jeść!

    Dziękujemy za wszystko, co zrobiliście dla nas do tej pory i bardzo prosimy o dalsze wsparcie...

    Rodzice Lenki

  • Przed nami najtrudniejsza decyzja w życiu... Lenka potrzebuje operacji serca, prosimy, bądźcie z nami!

    Przed nami najtrudniejsza decyzja w naszym życiu... Stany czy Polska? Polska czy Stany? Zaproponowano nam przyspieszoną operację serduszka za granicą. Mamy odbyć rozmowę z tamtejszymi chirurgami i dowiedzieć się co i jak. Poznalibyśmy również kosztorys całej opieki.

    Zaproponowano nam operację Rastelliego, którą również wykonuje się w Polsce. Jest to bardzo ważna operacja, która będzie miała wpływ na dalsze życie i rozwój naszej bohaterki.

    Z jednej strony chcielibyśmy podjąć decyzję o wyjeździe, ale czy zdążylibyśmy zebrać pieniądze na czas? Czy udałoby się zebrać je jeszcze przed świętami? Jest go bardzo malutko, a mowa tu o kwocie kilku milionów złotych...

    Lena Wójcik

    Z drugiej strony Polska również ma doskonale rozwiniętą kardiochirurgię, ale tutaj chodzi o czas... Zwlekanie w Polsce, również, nie jest dla Lenki dobre... Lekarze z Bostonu twierdzą, że ta operacja powinna już odbyć się na roczek... A nasza gwiazda ma już prawie 1,5...

    Również jest pora na inne operacje, między innymi rekonstrukcję tchawicy oraz poprawienie nozdrzy tylnych i plastykę nosa. Lenka coraz ciężej przechodzi również rehabilitację, które są tak bardzo jej potrzebne...

    A co jeśli będzie za późno? Boimy się... Lenka w końcu chciałaby się rozwijać jak normalne dziecko, nie może raczkować, ćwiczyć... Ciężko jej z tymi rurami, przeszkadzają jej... Coraz częściej pokazuje nam, że ich po prostu nie chce, a my czujemy się wtedy bezsilni, bezradni, bo co możemy zrobić? Jak tylko ją w tym wszystkim wspierać...

    Nie wiemy jeszcze, jaką podejmiemy decyzję, ale mamy nadzieję, że będziecie z nami do samego końca...

    Rodzice - Angelika i Marcin

  • Lena w domu❗️Walczymy o leczenie w USA – WESPRZYJ❗️

    Z wielką radością informujemy, że 4 lipca nasza kochana córeczka wróciła z nami do domu! Na początku bardzo się stresowaliśmy, zadawaliśmy sobie mnóstwo pytań. "Czy damy sobie radę? Czy podołamy temu wyzwaniu?"

    Rurka tracheostomijna, respirator, chore serduszko, chore płuca... Na szczęście nasza wspaniała córeczka jest bardzo wyrozumiała i cierpliwa. Mamy również dużo wsparcia wśród najbliższych, jak również  dzięki personelowi medycznemu hospicjum i poradni żywienia.

    Lena Wójcik

    Po powrocie Leny do domu postanowiliśmy jeszcze raz spróbować z klinikami zagranicznymi, ponieważ w Polsce nasza córeczka została skazana po prostu na śmierć, nawet została przerwana sterydoterapia, która jest tak ważna dla jej płuc!

    Tak bardzo ją kochamy i zrobimy dla niej wszystko! Bo przecież jak każde dziecko zasługuje na to życie! Już od pierwszych swych dni pokazała, jak bardzo jest silna!

    Mamy stały kontakt z kliniką z Bostonu, personel medyczny praktycznie codziennie dopytuje się jak tam Lenka, są nią zachwyceni, jak świetnie daję sobie radę! Gdy tylko dostarczymy im pełny pakiet dokumentów medycznych, znów odbędzie się konsylium wszystkich specjalistów,

    Z racji, że Leny stan zdrowia znacznie się poprawił, możliwy byłby wylot do USA! Czekamy na decyzję lekarzy z Bostonu z niecierpliwością! Bądźcie z nami i dalej wspierajcie walkę naszego małego cudu... Tylko z Waszą pomocą nasza córka ma szansę na lepsze życie!

    Rodzice Leny 

Opis zbiórki

Nie tak wyobrażaliśmy sobie dzień narodzin naszej córeczki. Wierzyliśmy, że nasza Lenka przyjdzie na świat cała i zdrowa… Los chciał inaczej. Na skutek licznych wad wrodzonych zaraz po porodzie malutka została przewieziona do Centrum Zdrowia Dziecka w Łodzi. Po wstępnych badaniach rozpoznano: rozszczep koniuszka nosa, wąskie nozdrza tylne, wada szwów czaszkowych, a także poważną wadę serduszka... Czujemy ogromną rozpacz, ale dla naszej córki walczymy ze wszystkich sił! Nie wyobrażamy sobie życia bez Leny.

Już w wieku trzech tygodni Lenka przeszła pierwszą operację.  To wtedy, po raz pierwszy poczuliśmy, co to znaczy prawdziwy strach, strach o własne dziecko! 

Lena Wójcik

3 listopada Lenka przeszła zabieg tracheostomii z powodu wąskich nozdrzy tylnych oraz rozszczepu koniuszka nosa. Po wykonanym zabiegu córeczka miała wrócić razem z nami do domu. Czekaliśmy na ten dzień. Planowaliśmy każdą minutę, wyobrażaliśmy sobie wspólne, spokojne chwile. 

Jednak z dnia na dzień jej stan się pogarszał... Saturacja niebezpiecznie spadała, więc lekarze zdecydowali o konieczności przeprowadzenia cewnikowania serca oraz zabiegu Rashkinda, który miał na celu polepszenie przepływu krwi i zwiększenie saturacji. 

To wszystko działo się tak szybko. Łzy strachu mieszały się z wiarą w lepsze jutro. Niestety, w czasie zabiegu okazało się również, że Lenka ma nadciśnienie płucne. Wydawało się, że lista złych wiadomości nie ma końca. A co, jeśli Lenka nie dożyje kolejnego dnia? 

Lena Wójcik

Córeczka nie reaguje na leki oraz podawany tlen. Lekarze twierdzą, że niestety nie są w stanie nic więcej zrobić i trzeba żyć nadzieją, że sytuacja sama się zmieni. Lekarze już teraz mówią, że najprawdopodobniej konieczny będzie przeszczep płuc lub płuc i serca jednocześnie... 

Tak bardzo się boimy. Gdy patrzymy na siniejące maleńkie rączki Lenki, w oczach nieustannie mamy łzy. Wiemy jednak, że dla niej musimy być silni! Prosimy, pomóż zawalczyć nam o nasze dziecko!

Jesteśmy tacy młodzi. Tak bardzo czekaliśmy na Ciebie, córeczko… 

Angelika i Marcin, rodzice

Lena Wójcik

➤ Walkę Lenki można także wspierać poprzez LICYTACJE NA FACEBOOK'U (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Lena Wójcik wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj